Skip to content

Jarosław Bielan sierpień 2000rJarosław Bielan urodzony w 1965r w Ząbkowicach Śląskich od 15 roku życia związany był ze sztukami walki, w 1991r. trafił do Centrum Szkolenia Specjalnego dr A. Bryla, gdzie stopniowo poznawał system BAS-3 (bojowy system utylitarny przeznaczony dla jednostek specjalnych wojska i policji).

Jako asystent dr A. Bryla wziął udział w seminarium dla legendarnej 56 Kompanii Specjalnej ze Szczecina, a w 1993r. podczas zjazdu dowódców jednostek specjalnych w Lublińcu pokonał w walce pokazowej (walka odbywała się bez ściśle określonych zasad) wytypowanych do tego celu komandosów, udowadniając wyższość systemu BAS-3 nad innymi sposobami szkolenia jednostek specjalnych w walce wręcz.

Jako instruktor CSS dr A. Bryla w/w prowadził zajęcia z technik interwencji dla pracowników Poczty Polskiej, Straży Miejskiej i innych formacji obronnych. Jarosław Bielan jest posiadaczem stopnia IV dan w Combat Kalaki. W 1999 roku w drodze weryfikacji Polska Federacja Combat Kalaki powołała go do reprezentacji Kadry Polski podczas Mistrzostw Świata, które odbędą się na Filipinach w sierpniu 2000 roku.

Polska Federacja Combat Kalaki w lutym bieżącego roku powołała J. Bielana na szefa wyszkolenia w Polsce oraz wyznaczyła go na członka Międzynarodowej Komisji Technicznej Combat Kalaki.

DROGA DO MISTRZOSTW ŚWIATA

Red: Proszę przybliżyć naszym czytelnikom dyscyplinę, którą się zajmujesz.

Jarek Bielan: Combat Kalaki jest nowoczesnym systemem opartym na przekazach o najstarszym filipińskim systemie walki o przetrwanie. Sztuka walki Kalaki w ciągu stuleci rozwinęła się tak dalece, że tworzy dziś kompletny system samoobrony, dostosowany do wszystkich możliwych sytuacji. Combat-Kalaki stworzone w wyniki połączenia tradycji z teraźniejszą formą i realiami społecznymi, tworzy system którego zadaniem jest zachowanie i ukazanie sztuki w formie realnej walki, w której nie obowiązują żadne zasady. Jedyną zasadę tego systemu jest przetrwać, walcząc w każdych warunkach przy użyciu wszelkich środków. Jednym z głównych filarów w Combat-Kalaki jest stworzony przez dr Andrzeja Bryla dla jednostek specjalnych wojsk i policji, system walki w kontakcie bezpośrednim BAS-3. Od ćwiczącego nie wymaga się zbyt dużej sprawności fizycznej, dlatego też każdy może się uczyć tego systemu. Adept sztuki Combat-Kalaki jest w stanie przy dobrym wyszkoleniu wykonać około 3-5 uderzeń kijem na sekundę. System naucza posługiwanie się kijem, nożem, obrony przed nożem, walki przy użyciu pięści, kolan, łokci a także obezwładniania, rzutów i dźwigni oraz walki w parterze. Combat-Kalaki postrzegany jest jako bardzo efektywna i skuteczna forma walki.

Red: Jak się zaczęła Twoja przygoda ze sportami walki?

Jarek Bielan: W wieku 15 lat trafiłem do klubu karate w Dzierżoniowie. Zawsze o tym marzyłem. Wcześniej oglądałem zdjęcia w zachodnich czasopismach i chciałem też spróbować. Tak się złożyło, że w Dzierżoniowie był najbliżej klub karate, do którego trafiłem. Wcześniej uprawiałem biegi przełajowe. Byłem nawet w 1980r. na Mistrzostwach Polski, lecz przy wadze 84kg w wieku 15 lat nie mogło być mowy o sukcesach. Następnym krokiem było stworzenie wraz z kolegami Ząbkowickiego Klubu Karate.

Red: Dlaczego wybrałeś właśnie Kalaki, a nie pozostałem przy karate?

Jarek Bielan: W wieku 18 lat stwierdziłem, ze karate na poziomie sztuki nie daje mi możliwości samoobrony i postanowiłem znaleźć człowieka, który nauczy mnie nie tylko walki na macie a przede wszystkim zachowania w sytuacji realnego zagrożenia. Uważam, że żadna szkoła karate nie dałaby mi tego. Na swojej drodze spotkałem dr Andrzeja Bryla, który stworzył system bojowy BAS-3, przeznaczony dla elitarnych jednostek wojska i policji. System ten pozwala wyeliminować przeciwnika z walki w ciągu kilku sekund.

Red: Jak powinien wyglądać trening dla zawodnika, który chce coś osiągnąć w sportach walki?

Jarek Bielan: Jest to trudne pytanie. Uważam, że nie ma matrycy treningowej dla wszystkich ludzi. Dobry trener musi obserwować swojego ucznia i w odpowiedni sposób wydobyć z niego to co jest najlepsze. To co dobre np. dla zawodnika o wadze 100kg nie będzie dobre dla osoby ważącej 65kg. Tak więc techniki powietrzne są wskazane dla ludzi lekkich, sprawnych i sprężystych. Osoby z dużą wagą mogą mieć z tym problemy. W walce realnej, uważam, że decydującą rolę odgrywa psychika.

Red: Co to właściwie jest system BAS-3, który jest jednym z głównych filarów Combat-Kalaki?

Jarek Bielan: Jest to jak wcześniej wspomniałem bojowy system utylitarny przeznaczony dla elitarnych jednostek wojska i policji. Najkrócej mówiąc składa się on z trzech części. Pierwsza to zniesienie granicy bólu i instynktu samozachowawczego, drugi punkt to wymuszenie tego pierwszego przez odpowiedni trening psycho-mentalny, a dopiero w punkcie trzecim mamy do czynienia z technikami i treningiem fizycznym. Kolejność ta nie jest przypadkowa. Człowiek, któremu da się do ręki pistolet, nóż, który zna niesamowite chwyty, a nie będzie przygotowany mentalnie, w sytuacjach realnego zagrożenia nie będzie się w stanie obronić. Nie narzędzie świadczy o zawodowstwie lecz stan ducha. Najpierw człowieka należy przygotować na to, że techniki mogą boleć, że w stanie zagrożenia można komuś zrobić krzywdę, a dopiero później należy uczyć się poszczególnych technik.

Red: Jaka była Twoja droga do Kadry Narodowej a w konsekwencji na Mistrzostwa Świata?

Jarek Bielan: W Polsce Kalaki obecne jest od dwóch lat i uprawia go około 3 tysiące osób. Drogą weryfikacji wyłoniono grupę 12 osób, które miały jechać na mistrzostwa na Filipiny. Obecnie grupa ze względów finansowych liczy 6 osób wraz z trenerem. Jako młoda federacja nie posiadamy dużych pieniędzy.

Red: Co czuje człowiek, który wyjeżdża na zawody o tak wysokiej randze?

Jarek Bielan: W życiu chodziłem czasami na „krawędzi”, tak więc ból czy bójki uliczne jako młodemu człowiekowi były mi znane. Bardziej obawiam się lotu samolotem niż samych walk, ponieważ jadę walczyć ze swoimi słabościami i nie widzę powodów żeby bać się pojedynków z innymi.

Jarosław Bielan Certyfikat Powołania do Kadry Polski

Red: Czy jadąc na Filipiny, wiesz czego możesz się spodziewać. Czy masz jakiej rozeznanie co do Twoich potencjalnych przeciwników?

Jarek Bielan: Osobiście nie miałem okazji spotkać tych ludzi. Do dyspozycji posiadam dwie kasety video z poprzednich mistrzostw świata. Na pewno mocni będą gospodarze, Australijczycy oraz Brytyjczycy. A jak będzie, to już niebawem się przekonam. Zawody zostaną rozegrane systemem pucharowym. Walki trwać będą 3 x 3min. Punktowane będą uderzenia na głowę, korpus i ręce. Strój w czasie walki to kask ochronny, podobny do tego jaki używany jest w walkach Kendo oraz specjalny pancerz, który chroni tułów i ręce. Pomimo tych zabezpieczeń zdarzyły się wypadki śmiertelne. Walki, które rozgrywają się na Filipinach mają to do siebie, że przepisy ustalane są na bieżąco.

Red: Dlaczego wcześniej nie było o Tobie słychać, a tu nagle wyjazd na Mistrzostwa Świata?

Jarek Bielan: Od 18 roku życia, jak już wspomniałem wcześniej interesował mnie wyłącznie system, który pozwoliłby mi czuć się bezpiecznie w sytuacji realnego zagrożenia. Osiągnąłem to u dr A. Bryla poznając system BAS-3. Nie są rozgrywane w nim żadne zawody, ponieważ występują tutaj bardzo brutalne techniki. Stosując ten system stają się rzeczy nieodwracalne. Można stracić oko, mieć zmiażdżoną krtań czy kręgosłup. W momencie gdy A. Bryl połączył BAS-3 z Kalaki i powstał Combat-Kalaki, ja automatycznie jako jego uczeń przeszedłem do Combat-Kalaki i po weryfikacji komisja zatwierdziła mnie do kadry narodowej. Sport mnie nigdy nie interesował. Moja droga to droga wojownika.

Red: Do rozpoczęcia Mistrzost Świata pozostało raptem 10 dni. Jak wygląda ostatni okres przed tak ważną imprezą?

Jarek Bielan: Trenuję dwa razy dziennie. Rano powtarzam pojedyncze techniki. Po południu ćwiczę całe kombinacje. Oczywiście nie zapominam o ogólnej wydolności. Biegam i ćwiczę na siłowni. Trening mam podzielony na wydolnościowy, siłowy i doskonalący poszczególne techniki.

Red: Czego należy życzyć przed tak wielką imprezą?

Jarek Bielan: Myślę, ze połamania kija a także szczęśliwego powrotu. Nie myślę o niebezpieczeństwie udziału w zawodach lecz jak wiemy na Filipinach jest bardzo niespokojnie w związku z zamachami jakich dokonują separatyści islamscy z ugrupowania Moro.

Artykuł pochodzi z lokalnej ząbkowickiej prasy. Sierpień 2000r.