Josh Hokit atakuje Pereirę za żądanie rewanżu z Gane'em: „Widziałem, jak cię zdemolował”
Rękawice bokserskie na płótnie ringu. Zdjęcie ilustracyjne wygenerowane przez AI – nie przedstawia opisywanego wydarzenia.
Amerykański ciężkiego Josh Hokit ostro skrytykował Alexa Pereirę za kampanię na rzecz rewanżu o pas z Cerylem Gane'em. Hokit twierdzi, że Brazylijczyk nie zasługuje na kolejną szansę bez wygranej w wadze ciężkiej.
Josh Hokit opublikował serię wpisów na platformie X, w których zaatakował Alexa Pereirę za jego starania o rewanż z Cerylem Gane’em o tymczasowy pas wagi ciężkiej. Amerykanin, który w czerwcu na UFC White House pokonał przez nokaut Derricka Lewisa, uważa, że były dwukrotny mistrz UFC nie zasłużył na kolejną walkę o tytuł.
„Jako fan ta walka nie ma żadnego sensu. Widziałem, jak cię zdemolował. Może lepiej zmierz się z kimś bardziej odpowiednim, jak Siergiej Pawłowicz, który jest głównie uderzającym i znacznie mniej atletyczny niż Ciryl. Może najpierw wygraj choć jedną walkę w tej kategorii, zanim dostaniesz kolejną szansę na pas” – napisał Hokit.
Amerykański zawodnik argumentował, że zarówno Pereira, jak i Ilia Topuria – obaj pokonani w czerwcu odpowiednio przez Gane’a i Justina Gaethje – nie powinni otrzymać natychmiastowych rewanżów. „Dorastałem, kochając UFC i wszystkich jego zawodników. Dlatego z przyjemnością używam dziś swojej platformy, żeby powiedzieć prawdę: ani Ilia Topuria, ani Alex Pereira nie zasługują na walkę o pas w swoim następnym pojedynku. Obaj zostali zdecydowanie zniszczeni. Niech zapracują na to i wywalczą powrót jak wszyscy inni” – dodał.
Hokit proponuje własne rozwiązanie
Hokit zasugerował, że menedżer Toma Aspinalla, Eddie Hearn, celowo przeciąga negocjacje w sprawie unifikacji pasów między Aspinallem a Gane’em. W związku z tym zaproponował, by to on sam zmierzył się z Francuzem w listopadzie na gali w Madison Square Garden w Nowym Jorku, podczas gdy Pereira walczyłby na tej samej karcie z Pawłowiczem.
Amerykański zawodnik podkreślił, że chętnie zmierzyłby się z Pereirą, gwarantując: „Zmiażdżyłbym go w MMA, w walce na pięści”. Jednak dodał, że walka o pas byłaby dla niego znacznie bardziej lukratywna ze względu na klauzulę mistrzowską w kontrakcie. „Zarobię znacznie więcej, walcząc o pas, niż przyjmując zwykłą walkę z nim. Zmierzyłbym się z tym facetem jutro na parkingu. Walczyłbym z nim za darmo na konferencji prasowej w New Jersey. On mnie nie pokona. Ale zasługuję na walkę o tytuł, jeśli Tom nie wraca. A wolę zarobić jak najwięcej, kiedy to zrobię” – stwierdził.
Hokit odniósł się również do umiejętności zapaśniczych Pereiry, twierdząc, że Brazylijczyk nigdy nie zmierzył się z zawodnikiem jego poziomu w tym aspekcie. Amerykanin wskazał, że Magomed Ankalaev, którego Pereira pokonał w zeszłym roku, uprawia sambo i styl grecko-rzymski, a nie zapasy w stylu wolnym na poziomie NCAA czy olimpijskim. „Zdominowałem Denzella Freemana, obecnego czwartego zapaśnika olimpijskiego USA w stylu grecko-rzymskim, czystymi zapaśnictwem i presją. Pereira nigdy w życiu nie zmierzył się z zapaśnikiem wysokiego kalibru i wie, że złamałbym go na macie” – napisał Hokit.
Pereira przegrał z Gane’em przez techniczny nokaut na UFC Freedom 250 i niedawno opublikował wideo, w którym zabiega o rewanż z Francuzem.
Pereira zbudował swoją pozycję w UFC na bazie doświadczenia z kickboxingu, gdzie jako jedyny zawodnik w historii Glory dzierżył jednocześnie pasy w dwóch kategoriach wagowych. Jego przejście do wagi ciężkiej było próbą powtórzenia sukcesu z kategorii półciężkiej, gdzie odzyskał pas po zwycięstwie nad Magomedem Ankalaevem. Porażka z Gane'em była pierwszą od czasu powrotu na szczyt w 205 funtach i przerwała serię spektakularnych nokautów, którymi [Alex Pereira](/alex-pereira/) zapisał się w pamięci fanów UFC. Hokit wskazuje na kluczową różnicę: Brazylijczyk nie odniósł jeszcze żadnego zwycięstwa w wadze ciężkiej, co czyni kampanię na rzecz natychmiastowego rewanżu kontrowersyjną wobec standardów organizacji.
Źródła nie podają, czy UFC rozważa faktycznie rewanż Pereira–Gane ani kiedy Brazylijczyk mógłby wrócić do oktagonu.