Jake LaMotta to amerykański bokser włoskiego pochodzenia, mistrz świata wagi średniej w latach 1949–1951, który w 106 zawodowych walkach nigdy nie przegrał przez klasyczny nokaut. Przeszedł do historii jako „Wściekły Byk” – pięściarz pozbawiony ringowej elegancji, nieustannie wywierający presję i przyjmujący ciosy, po których inni kończyliby kariery. Jego sześciokrotna rywalizacja z Sugar Rayem Robinsonem należy do najsłynniejszych serii w dziejach sportu, a przyznanie się do ustawienia walki z Billym Foxem obnażyło, jak głęboko mafia przeniknęła w struktury powojennego boksu zawodowego.
Bronx, uliczne walki i poprawczak – jak powstał Wściekły Byk
Dzieciństwo LaMotty wyglądało jak gotowy scenariusz filmu, który zresztą powstał trzydzieści lat później. Przyszły mistrz świata dorastał w rodzinie włoskich imigrantów, w realiach, w których przemoc była chlebem powszednim, a pięści – jedynym narzędziem negocjacji. Ojciec, zamiast go przed tym chronić, zrobił z tego źródło dochodu.
Dzieciństwo w cieniu ojca – walki za drobniaki
Giacobbe LaMotta przyszedł na świat 10 lipca 1922 roku na nowojorskim Lower East Side. Jego matka urodziła się już w Stanach Zjednoczonych w rodzinie włoskich imigrantów, ojciec Giuseppe przypłynął do Ameryki z Mesyny na Sycylii. Po krótkim epizodzie w Filadelfii rodzina wróciła do Nowego Jorku i osiadła w Bronksie – dzielnicy, która na zawsze przylgnęła do jego nazwiska.
Ojciec zmuszał małego Jake’a do walk z innymi chłopcami dla rozrywki dorosłych sąsiadów, którzy rzucali na bruk drobne monety. Giuseppe zbierał je i dokładał do czynszu. Trudno o bardziej dosłowną lekcję tego, że ciosy mają wymierną cenę. Chłopak nauczył się bić, zanim ktokolwiek pokazał mu, jak poprawnie boksować.
Poprawczak i spotkanie z Rockym Graziano
Nastoletni LaMotta trafił do zakładu poprawczego Coxsackie na północy stanu Nowy Jork za usiłowanie rozboju. To właśnie tam po raz pierwszy założył rękawice i poznał podstawy boksu w zorganizowanej formie. Co ciekawe, w tym samym czasie wyrok odsiadywał tam inny przyszły mistrz świata i legenda nowojorskich ulic – Rocco Barbella, znany później jako Rocky Graziano. Obaj znali się jeszcze z ulic Lower East Side, a wspólna odsiadka utrwaliła znajomość, która przetrwała długie lata. Po wyjściu na wolność LaMotta stoczył bez porażki serię walk amatorskich, a w 1941 roku, mając 19 lat, przeszedł na zawodowstwo.
Do wojska go nie wzięli. Przebyta w dzieciństwie operacja wyrostka sutkowatego trwale upośledziła mu słuch, więc w czasie, gdy jego rówieśnicy szli na front, on toczył pojedynki w Detroit i Nowym Jorku. Przez pierwsze piętnaście zawodowych walk pozostawał niepokonany z bilansem 14 zwycięstw i jednego remisu.
Bronx Bull i Raging Bull – skąd wzięły się przydomki
Pierwszy przydomek wziął się wprost z jego ringowego stylu. „Bronx Bull”, czyli byk z Bronksu, opisywał zawodnika, który tratował rywala przez cały pojedynek, spychał go na liny i walczył w półdystansie jak taran. Dziennikarze używali tego określenia już w latach czterdziestych, gdy LaMotta przebijał się do czołówki wagi średniej.
Drugi przydomek – „Raging Bull”, czyli wściekły byk – rozpropagowała dopiero jego autobiografia z 1970 roku o tym właśnie tytule, a na dobre utrwalił go film Martina Scorsese z 1980 roku. To rzadki przypadek, gdy bokserski pseudonim zrobił większą karierę poza ringiem niż w nim samym.

Styl walki Jake’a LaMotty – presja, żelazna szczęka i zero finezji
LaMotta nie był wirtuozem techniki i nigdy nie udawał, że nim jest. Budował przewagę na trzech filarach – nieustannej presji, walce w półdystansie i zdolności do przyjmowania uderzeń, która do dziś uchodzi za zjawiskową. W epoce wyjątkowo mocnej wagi średniej ta brutalna formuła wystarczyła, żeby zdobyć mistrzostwo świata.
Zanim przejdziemy do szczegółów, warto zebrać podstawowe dane o jego karierze w jednym miejscu.
| Kategoria | Dane |
|---|---|
| Pełne imię i nazwisko | Giacobbe „Jake” LaMotta |
| Data i miejsce urodzenia | 10 lipca 1922, Nowy Jork (USA) |
| Data i miejsce śmierci | 19 września 2017, Aventura (Floryda, USA) |
| Wzrost / zasięg ramion | 173 cm / 170 cm |
| Postawa | klasyczna (ortodoksyjna) |
| Przydomki | „The Bronx Bull”, „The Raging Bull” |
| Tytuł mistrza świata | waga średnia (1949–1951) |
| Bilans walk | 106 pojedynków – 83 zwycięstwa (30 przed czasem), 19 porażek, 4 remisy |
Trzydzieści nokautów na 83 wygrane to jak na tamtą epokę wynik przeciętny, który dobrze oddaje charakter jego boksu. LaMotta rzadko usypiał rywali jednym ciosem – zamiast tego systematycznie rozbijał ich obronę na dystansie dziesięciu czy piętnastu rund.
Skracanie dystansu i praca w zwarciu
Był jednym z pierwszych pięściarzy, którzy taktykę oparli na wymuszaniu wymian z bliska. Nie boksował na dystans, nie szachował rywali lewym prostym – prący do przodu LaMotta odcinał ring i zmuszał przeciwnika do walki w zwarciu. Świadomie przyjmował ciosy, żeby skrócić dystans, z którego mógł rozbijać obiema rękami tułów i głowę oponenta.
Amerykańska publicystyka bokserska nazywa ten model swarmer albo slugger – LaMotta jest jego podręcznikowym przykładem. Podobną filozofię – nieprzerwany napór zamiast szachowania w dystansie – dwie dekady wcześniej rozsławił w wadze ciężkiej Jack Dempsey. Jeśli chcesz zobaczyć, na czym opierał się arsenał tamtej epoki, przejrzyj zestawienie podstawowych ciosów bokserskich.
Szczęka, której nie dało się rozbić
Największym atutem LaMotty była tytanowa odporność na uderzenia. Potrafił rolować ciosy, osłabiając ich siłę, ale przede wszystkim po prostu wytrzymywał to, po czym inni padali bez czucia. W 106 zawodowych pojedynkach padł na deski dokładnie raz – 31 grudnia 1952 roku po prawym sierpowym Danny’ego Nardico – i ani razu nie leżał na macie do wyliczenia (nie przegrał przez KO).
Sam się tym przechwalał, mówiąc, że żaden skurczybyk nigdy nie powalił go na deski. Nardico zadał kłam tym słowom w Coral Gables na Florydzie, choć nawet wtedy LaMotta wstał i dotrwał do gongu kończącego siódmą rundę – walkę przerwał jego własny narożnik (TKO). Poza tym starciem i ustawionym pojedynkiem z Billym Foxem, nikt nie zdołał pokonać go przed czasem.
Bilans jego mocnych i słabych stron jest wyjątkowo czytelny. LaMotta był zawodnikiem skrajnym – wybitnym w jednym obszarze i wyraźnie ograniczonym w drugim.
- Odporność na ciosy – jedna z najtwardszych szczęk w dziejach boksu, poparta grubą budową czaszki i potężnym umięśnieniem żuchwy.
- Nieustanna presja – narzucał mordercze tempo przez wszystkie rundy, co w walkach na dystansie 15 starć miało ogromne znaczenie.
- Ciosy na tułów – systematyczne bicie na dół (tzw. body punching) pozbawiało rywali tlenu i sił w nogach w drugiej połowie pojedynku.
- Dziurawa defensywa – ograniczona praca nóg, przyjmowanie uderzeń na głowę i schematyczny lewy prosty.
- Problemy z limitem wagowym – zbijanie wagi do 72,5 kg wyniszczało go przez całą karierę.
Sześć walk z Sugar Rayem Robinsonem – rywalizacja, która zdefiniowała epokę
Żadna inna seria pojedynków nie definiuje LaMotty tak mocno, jak sześć wojen z Robinsonem, rozłożonych na dziewięć lat. Bilans wypadł 5-1 na korzyść „Sugar Raya”, ale liczby nie oddają przebiegu tych starć – większość była niezwykle wyrównana, LaMotta kilkakrotnie posyłał rywala na matę, a przynajmniej jeden werdykt wywołał furię publiczności.
Poniższe zestawienie porządkuje całą serię – daty, miejsca i sposób rozstrzygnięcia każdego pojedynku.
| Data | Miejsce | Wynik | Szczegóły |
|---|---|---|---|
| 2.10.1942 | Madison Square Garden, Nowy Jork | Robinson – jednogłośna decyzja (10 rund) | debiut Robinsona w wadze średniej; LaMotta posłał go na deski w 1. rundzie |
| 5.02.1943 | Olympia Stadium, Detroit | LaMotta – jednogłośna decyzja (10 rund) | pierwsza porażka w karierze Robinsona; w 8. rundzie wypadł za liny |
| 26.02.1943 | Olympia Stadium, Detroit | Robinson – jednogłośna decyzja (10 rund) | Robinson liczony do dziewięciu w 7. rundzie, mimo to wygrał |
| 23.02.1945 | Madison Square Garden, Nowy Jork | Robinson – jednogłośna decyzja (10 rund) | czwarte starcie po dwuletniej przerwie |
| 26.09.1945 | Comiskey Park, Chicago | Robinson – niejednogłośna decyzja (12 rund) | werdykt wygwizdany przez 14 755 widzów |
| 14.02.1951 | Chicago Stadium, Chicago | Robinson – techniczny nokaut w 13. rundzie | stawką pas mistrza świata wagi średniej |
Rozpiętość tej rywalizacji robi wrażenie nawet dziś. Pierwsze starcie odbyło się, gdy Robinson dopiero wchodził do wagi średniej, ostatnie – gdy LaMotta bronił mistrzostwa świata. Między nimi upłynęła cała wojna światowa, a obie kariery rozwijały się równolegle.
Pierwsze zwycięstwo nad niepokonanym Robinsonem
5 lutego 1943 roku w Olympia Stadium w Detroit LaMotta zrobił coś, czego przez kolejne osiem lat nie udało się nikomu innemu. W ósmej rundzie trafił Robinsona potężnym prawym na głowę i lewym na tułów, wyrzucając go ciosami za liny ringu – rywala uratował gong przy dziewiątym liczeniu. Prowadząc już wcześniej na kartach punktowych, LaMotta pewnie zmierzał po jednogłośne zwycięstwo do końca walki.
Dla Robinsona była to pierwsza porażka w zawodowej karierze, po czterdziestu wygranych z rzędu. Zemsta przyszła szybko – trzy tygodnie później, w tej samej hali, Robinson wygrał rewanż, choć sam w siódmej rundzie był liczony do dziewięciu. LaMotta przez lata twierdził, że tamten werdykt sędziów był ukłonem w stronę rywala, który następnego dnia miał zostać wcielony do wojska.
Masakra w dniu świętego Walentego
14 lutego 1951 roku w Chicago Stadium LaMotta bronił mistrzostwa świata po raz trzeci. Pojedynek zaplanowano na 15 rund i przez pierwszą połowę trzymał się planu – szedł do przodu, wymuszał zwarcia, próbował przełamać rytm szybszego rywala. Potem jednak opadł z sił, a Robinson zaczął go metodycznie rozbijać.
W ostatnich rundach obraz walki stał się trudny do oglądania. LaMotta stał przy linach, praktycznie z opuszczoną gardą, i przyjmował serię za serią. Sędzia przerwał pojedynek w 13. rundzie, ale mistrz do samego końca nie dotknął maty – i to właśnie ten szczegół, a nie sam wynik, zapisał tę walkę w historii. Amerykańska prasa nazwała ją „Masakrą w dniu świętego Walentego”, nawiązując do słynnej gangsterskiej egzekucji z 1929 roku.
Zachowany zapis ostatnich rund pokazuje dokładnie to, o czym pisała wtedy prasa – LaMottę opartego o liny, przyjmującego kolejne serie i wciąż trzymającego się na nogach:
Po walce LaMotta miał powiedzieć Robinsonowi, że nigdy nie zdołał go powalić na deski – i była to jedyna rzecz, którą po tym wieczorze mógł uznać za wygraną. Przez sześć pojedynków i ponad siedemdziesiąt rund Robinson ani razu nie posłał go na deski, mimo że pięciokrotnie z nim wygrywał.
Mistrzostwo świata wagi średniej – Cerdan, Mitri i Dauthuille
Na walkę o pas LaMotta czekał niemal całą dekadę i musiał za nią słono zapłacić – dosłownie. Gdy wreszcie dostał szansę, wykorzystał ją w Detroit przeciwko Francuzowi, który uchodził wtedy za jednego z najlepszych pięściarzy w Europie. Mistrzowskie panowanie LaMotty trwało niecałe dwa lata i obejmowało dwie obrony, z których jedna przeszła do historii jako walka roku.
Zdobycie pasa w Detroit i dramat Marcela Cerdana
16 czerwca 1949 roku na Briggs Stadium w Detroit LaMotta zmierzył się z mistrzem świata wagi średniej Marcelem Cerdanem. Już w pierwszej rundzie posłał Francuza na matę, a ten w upadku doznał urazu barku, który przesądził o przebiegu całego pojedynku. Cerdan zrezygnował z walki przed dziesiątą rundą, a w oficjalnych rekordach widnieje zwycięstwo LaMotty przez techniczny nokaut (RTD), bo gong obwieszczający rozpoczęcie rundy zdążył już wybrzmieć.
Sam LaMotta uszkodził sobie lewą dłoń w piątej rundzie, co nie przeszkodziło mu zadać w dziewiątej odsłonie 104 celnych ciosów przy niemal zerowej odpowiedzi rywala. Rewanż uzgodniono natychmiast, ale nigdy do niego nie doszło. 28 października 1949 roku samolot Air France Lockheed Constellation, którym Cerdan leciał z Paryża do Nowego Jorku, rozbił się o zbocze Pico da Vara na Azorach. Zginęło 48 osób – wszyscy na pokładzie.
Dwie obrony pasa i pojedynek roku z Dauthuille’em
Pierwszą obronę pasa LaMotta stoczył 12 lipca 1950 roku w Madison Square Garden przeciwko Włochowi Tiberio Mitriemu i wygrał jednogłośną decyzją po piętnastu rundach. Druga, z 13 września 1950 roku, była zupełnie inną historią.
Francuz Laurent Dauthuille pokonał już wcześniej LaMottę na punkty i tym razem był o kilkanaście sekund od powtórzenia sukcesu. Po czternastu rundach prowadził na wszystkich kartach sędziowskich, a różnica była wyraźna. W ostatniej rundzie LaMotta przypuścił furiacki atak, który posłał Dauthuille’a na liny i deski – wyliczono go, gdy do końca walki zostało zaledwie 13 sekund. Magazyn The Ring uznał ten pojedynek za walkę roku 1950.

DBX Bushido
DBX Bushido Worek Treningowy 150 cm
Worek bokserski 150 cm w wersji pustej do samodzielnego wypełnienia — baza domowego treningu wytrzymałości ciosu.
Sprawdź WarHouse →Ustawiona walka z Billym Foxem i cena za szansę na tytuł
To najciemniejszy epizod tej biografii i jednocześnie ten, który najwięcej mówi o powojennym boksie zawodowym. 14 listopada 1947 roku w Madison Square Garden LaMotta przegrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie z Billym Foxem – i był to pojedynek, którego wynik ustalono przed pierwszym gongiem.
Cztery rundy, w które nikt nie uwierzył
Ustawienie było tak nieudolne, że zorientowała się cała hala. LaMotta opisał to później sam – w pierwszej rundzie wyprowadził kilka ciosów na głowę Foxa i zobaczył, że rywal jest zamroczony i ma zaszklone oczy. Zaczął panikować, bo miał celowo przegrać z człowiekiem, którego przypadkiem prawie znokautował. W czwartej rundzie, jak pisał, jedynymi ludźmi w hali, do których nie dotarło co się dzieje, byli ci kompletnie pijani.
Reakcja władz przyszła szybko, choć uderzyła obok celu. Komisja Sportowa Stanu Nowy Jork (NYSAC) zamroziła wypłatę gaży za walkę, ukarała LaMottę grzywną 1000 dolarów i zawiesiła go na siedem miesięcy – oficjalnie za zatajenie kontuzji śledziony, a nie za ustawienie pojedynku, na które komisja nie znalazła twardych dowodów.
Zeznania przed senacką podkomisją w 1960 roku
Prawda oficjalnie wyszła na jaw trzynaście lat później. 14 czerwca 1960 roku LaMotta zeznawał w Waszyngtonie przed podkomisją Senatu Stanów Zjednoczonych badającą wpływy zorganizowanej przestępczości na boks zawodowy, której pracami kierował senator Estes Kefauver. Pod przysięgą przyznał, że przegrał z Foxem umyślnie.
Atmosferę tamtego dnia świetnie oddaje depesza agencji United Press International. Zanim LaMotta zasiadł przed komisją, jeden z ludzi półświatka zadzwonił do niego z ostrzeżeniem, że dostanie „kulkę w łeb”, jeśli powie śledczym za dużo. Według informacji, na które powoływała się agencja, termin przesłuchania przyspieszono z sierpnia właśnie dlatego, że obawiano się o świadka, a opór środowiska przestępczego narastał.
Sam przebieg zeznań był mieszaniną szczerości i wykrętów. LaMotta powiedział, że stał w ringu bezradnie, kiedy Fox zasypywał go ciosami, i że po prostu „grał” – po czym sędzia przerwał walkę. Przyznał też, że decyzję o podłożeniu się podjął jeszcze na obozie przygotowawczym, bo doznał tam uszkodzenia śledziony i wiedział, w jakich kłopotach się znajdzie, jeśli rywal mocno tam trafi. Zapytany o obecny zawód, odpowiedział bez cienia ironii: „aktor”. Przesłuchanie prowadził John G. Bonomi. Padło między innymi pytanie wprost – czy to prawda, że sfingował nokaut. LaMotta odpowiedział: „Tak jest”.
Udzielał wymijających odpowiedzi wszędzie tam, gdzie trzeba było wskazać nazwiska organizatorów układu. Frank „Blinky” Palermo i Frankie Carbo, mafiosi sterujący wówczas walkami mistrzowskimi, przewijali się przez przesłuchanie, ale bokser konsekwentnie ich nie obciążał.
Mechanizm był prosty i brutalny. LaMotta od lat należał do ścisłej czołówki wagi średniej, ale ludzie kontrolujący walki mistrzowskie konsekwentnie go od nich odsuwali, bo nie chciał wejść z nimi w układy. Ustawiona porażka miała być przepustką.
- Przedmiot transakcji – nie pieniądze z zakładów, lecz obietnica walki o mistrzostwo świata, na którą LaMotta czekał wtedy od pięciu lat.
- Łapówka dla mafii – 20 tysięcy dolarów, które LaMotta musiał wyłożyć z własnej kieszeni, żeby domknąć układ.
- Realizacja obietnicy – szansa na tytuł przyszła dopiero po 19 miesiącach, w czerwcu 1949 roku przeciwko Cerdanowi.
- Konsekwencje sportowe – jedyna porażka przed czasem w karierze (poza późniejszym poddaniem z Nardico), plus siedmiomiesięczne zawieszenie.
Warto dodać, że intratne propozycje finansowe pojawiały się już wcześniej. Według relacji UPI, LaMotta zeznał, że proponowano mu 100 tysięcy dolarów za przegranie walki, ale odmówił – wolał zapłacić mafii i zamienić przegraną na gwarancję, że „coś da się załatwić” w sprawie szansy na tytuł. Zeznania te obnażyły system, w którym najgroźniejsi zawodnicy epoki byli towarem, a nie stroną. W tym samym układzie funkcjonował później Sonny Liston, którego kontraktami zarządzali ci sami ludzie z półświatka.
Życie po boksie, film Scorsese i dziedzictwo LaMotty
LaMotta zakończył karierę w 1954 roku, po niejednogłośnej porażce z Billym Kilgore’em. Kolejne sześćdziesiąt lat spędził w rolach, których nikt by mu wtedy nie wróżył – właściciela klubu, skazańca, komika i bohatera jednego z najważniejszych filmów w historii kina.
Kluby nocne, wyrok i scena
Po zejściu z ringu prowadził bar przy 1120 Collins Avenue w Miami Beach i zaczął występować jako aktor oraz komik estradowy. W 1958 roku został aresztowany i skazany za pośredniczenie w kontaktach mężczyzn z nieletnią dziewczyną w jednym ze swoich lokali – odsiedział sześć miesięcy w obozie pracy (tzw. chain gang), do końca życia utrzymując, że był niewinny.
Zagrał w kilkunastu filmach, między innymi jako barman w Bilardziście z Paulem Newmanem i Jackiem Gleasonem z 1961 roku, występował w serialach telewizyjnych i na deskach nowojorskich teatrów. Alkohol towarzyszył mu przez większość tego okresu, podobnie jak burzliwe życie prywatne – żenił się siedmiokrotnie, a jego drugą żoną była Vikki, postać kluczowa dla późniejszej opowieści o nim.
„Wściekły byk” Scorsese a rzeczywistość
W 1970 roku LaMotta wydał autobiografię Raging Bull: My Story, spisaną wspólnie z Josephem Carterem i Peterem Savage’em. To ona stała się podstawą filmu Wściekły byk, który Martin Scorsese wypuścił do kin w 1980 roku. Robert De Niro przygotowywał się do roli, trenując bezpośrednio z LaMottą, a na potrzeby scen z późniejszych lat przytył około 27 kilogramów. Obraz otrzymał osiem nominacji do Oscara, a De Niro odebrał statuetkę za pierwszoplanową rolę męską.
Film nie jest jednak pomnikiem. Pokazuje LaMottę jako człowieka pożeranego przez zazdrość, znęcającego się nad żoną i niszczącego wszystko, co go otacza. Sam bohater po projekcji przyznał w rozmowie z „The New York Times”, że wypada w nim źle – i że dopiero wtedy dotarło do niego, iż tak właśnie było. Anegdota, którą powtarzał latami, jest jeszcze bardziej bezlitosna: zapytał Vikki, czy naprawdę był taki, a ona odpowiedziała, że był gorszy.
Ostatnie lata i miejsce w historii boksu
Do końca życia pozostał postacią publiczną – jeździł na spotkania z kibicami, podpisywał pamiątki, wydawał kolejne książki o swoich walkach, a w 2013 roku, mając 90 lat, ożenił się po raz siódmy. Los nie oszczędził mu prywatnych tragedii. W 1998 roku stracił obu synów: starszy Jake junior zmarł na raka wątroby, młodszy Joseph zginął w katastrofie samolotu Swissair na trasie z Nowego Jorku do Genewy.
Zmarł 19 września 2017 roku w domu opieki na Florydzie, w wieku 95 lat, z powodu powikłań po zapaleniu płuc. Międzynarodowa Bokserska Galeria Sławy (IBHOF) przyjęła go w inauguracyjnym roczniku 1990, a magazyn The Ring umieścił go w dziesiątce najlepszych zawodników wagi średniej wszech czasów – w kategorii, w której później rządzili tacy pięściarze jak Marvin Hagler.
Ocena tej postaci nigdy nie będzie prosta i nie powinna być. LaMotta był zawodnikiem o wyjątkowej odporności i determinacji, który sam sprzedał uczciwość swojego sportu za szansę na pas, a poza ringiem krzywdził ludzi ze swojego najbliższego otoczenia. Zostawił po sobie sześć walk z Robinsonem, jedną z najtwardszych szczęk w dziejach boksu i film, który mówi o nim więcej złego niż dobrego – i który sam uznał za prawdziwy.
Jake LaMotta – najczęściej zadawane pytania
Czy Jake LaMotta kiedykolwiek pokonał Sugar Raya Robinsona?
Tak, raz – 5 lutego 1943 roku w Olympia Stadium w Detroit, wygrywając jednogłośną decyzją sędziów po dziesięciu rundach. Była to pierwsza porażka Robinsona w zawodowej karierze, po czterdziestu zwycięstwach z rzędu. W pozostałych pięciu pojedynkach serii wygrywał Robinson, choć większość z nich była niezwykle wyrównana.
Czy LaMotta został kiedykolwiek znokautowany?
Nie przez klasyczny nokaut (KO). W 106 zawodowych walkach ani razu nie leżał na deskach do wyliczenia. Padł na matę tylko raz, 31 grudnia 1952 roku po ciosie Danny'ego Nardico, ale wstał i dotrwał do końca rundy – pojedynek przerwał jego własny narożnik (TKO). Wcześniej przegrał przed czasem jedynie ustawioną walkę z Billym Foxem w 1947 roku.
Czy Jake LaMotta rzeczywiście ustawił walkę z Billym Foxem?
Tak i sam się do tego przyznał. W 1960 roku zeznał pod przysięgą przed senacką podkomisją badającą wpływy mafii na boks, że umyślnie przegrał pojedynek z 14 listopada 1947 roku. W zamian dostał obietnicę walki o mistrzostwo świata, a dodatkowo zapłacił mafii 20 tysięcy dolarów łapówki. Bezpośrednio po walce komisja bokserska zawiesiła go na siedem miesięcy, ale formalnie za zatajenie kontuzji.
Jak długo LaMotta był mistrzem świata wagi średniej?
Niecałe dwadzieścia miesięcy. Pas zdobył 16 czerwca 1949 roku, pokonując Marcela Cerdana w Detroit, a stracił go 14 lutego 1951 roku w Chicago po technicznym nokaucie w 13. rundzie walki z Sugar Rayem Robinsonem. W tym czasie obronił tytuł dwukrotnie – przeciwko Tiberio Mitriemu i Laurentowi Dauthuille'owi.
Na ile film „Wściekły byk” jest zgodny z prawdą?
Scenariusz powstał na podstawie autobiografii samego LaMotty z 1970 roku, więc kluczowe wątki – uliczne dzieciństwo, ustawiona walka z Foxem, przemoc wobec żony i rozpad rodziny – mają stuprocentowe pokrycie w faktach. Chronologia i część scen ringowych zostały na potrzeby filmu skondensowane. Sam bokser po premierze mówił, że wypada w nim źle, ale przyznał, że taki właśnie był.
Bilans walk: https://boxrec.com/en/box-pro/9030
Rywalizacja z Robinsonem: https://en.wikipedia.org/wiki/Sugar_Ray_Robinson_vs._Jake_LaMotta
Jedyny nokdaun w karierze: https://www.espn.com/boxing/story/_/id/21915860/jake-lamotta-only-knockdown-suffered-106-fight-career
Ustawiona walka z Foxem: https://boxrec.com/wiki/index.php/Jake_LaMotta_vs._Billy_Fox
Depesza UPI z dnia zeznań (14.06.1960): https://oregonnews.uoregon.edu/lccn/sn97071090/1960-06-14/ed-1/seq-10.pdf
Przesłuchanie przed podkomisją Kefauvera: https://boxingwriter.co.uk/2019/12/27/its-not-your-night-why-jake-lamotta-had-to-lose-to-billy-fox-in-47/
Katastrofa lotu Air France 009: https://en.wikipedia.org/wiki/Air_France_Flight_009
Nekrolog i podsumowanie kariery: https://www.espn.com/boxing/story/_/id/20765622/jake-lamotta-boxer-was-subject-raging-bull-dies-age-95
LaMotta o filmie Scorsese: https://www.npr.org/2017/09/21/552398189/i-kind-of-look-bad-in-it-the-life-of-jake-lamotta-the-legacy-of-raging-bull





