Bundeswehra rozważa bezzałogowe armatohaubice kalibru 155 mm
Armatohaubica samobieżna na stanowisku ogniowym. Zdjęcie ilustracyjne wygenerowane przez AI – nie przedstawia opisywanego wydarzenia.
Niemieckie wojska lądowe rozważają przetestowanie bezzałogowej armatohaubicy kalibru 155 mm. Wstępna koncepcja łączy wieżę RCH z gąsienicowym podwoziem Boxer Tracked.
Jak podaje ZBiAM, niemiecki portal Hartpunkt poinformował 20 października, że niemieckie wojska lądowe (Heer) są zainteresowane pozyskaniem samobieżnych armatohaubic kalibru 155 mm w wersji bezzałogowej. Według tych doniesień wojsko ma sprawdzić możliwość wykorzystania takiego rozwiązania. Informacje Hartpunktu opierają się na źródłach w Federalnym Ministerstwie Obrony i Heer.
Rozważany pojazd miałby otrzymać system wieżowy rodziny RCH i gąsienicowe podwozie Boxer Tracked. To inna konfiguracja niż RCH 155 przeznaczony dla klasycznych pododdziałów artylerii, który wykorzystuje kołowe podwozie GTK Boxer. Obecna wersja pojazdu na gąsienicowym podwoziu, mimo wysokiego poziomu automatyzacji, wymaga dwuosobowej załogi: kierowcy oraz dowódcy-operatora uzbrojenia.
Jak podaje ZBiAM, producent podwozia, KNDS Deutschland, od początku zakładał możliwość wykorzystania go w pojeździe bezzałogowym lub opcjonalnie załogowym. Wspólna platforma mogłaby posłużyć także do budowy innych pojazdów bezzałogowych, między innymi wozu wsparcia ogniowego lub systemu obrony przeciwlotniczej. Na razie to jedynie koncepcja i analiza możliwości, a nie potwierdzenie zamówienia.
ZBiAM wskazuje, że ograniczenie liczby żołnierzy bezpośrednio obsługujących uzbrojenie mogłoby zmniejszyć ich narażenie na niebezpieczeństwo. W przypadku artylerii, która zazwyczaj działa w głębi własnego ugrupowania, mniejsze byłoby także ryzyko utraty łączności z pojazdem wskutek walki radioelektronicznej. To z kolei pozwoliłoby zmniejszyć wymagania dotyczące autonomii platformy.
Bundeswehra zmieniała swoje zadania wraz z sytuacją geopolityczną: po okresie koncentracji na obronie w czasie zimnej wojny uczestniczyła w operacjach międzynarodowych, a obecnie ponownie zwraca się ku obronie terytorialnej. Rozważania o nowych rozwiązaniach dla wojsk lądowych warto więc rozpatrywać w kontekście tej długiej przemiany. Jej szerszy przebieg opisuje historia Bundeswehry.
Źródła nie podają harmonogramu testów, planowanej liczby pojazdów ani decyzji o rozpoczęciu ich zakupu.