BAS-3 // ONLINE
--:--:--
SEARCH // PORTAL BAS-3

ESC aby zamknąć · ↑↓ aby nawigować

Saenchai w ringu, w opasce mongkhon na głowie i spodenkach muay thai, przed rozpoczęciem walki
◆ PORTAL BAS-3

Fot. Marty Rockatansky / Wikimedia Commons , licencja domena publiczna

Saenchai – mistrz Lumpinee w czterech kategoriach wagowych i wirtuoz muay thai

· 15 min czytania
◆ Również w: Mistrzowie sztuk walki

Saenchai należy do elitarnego grona zawodników, którzy zdobyli pas stadionu Lumpinee w czterech różnych kategoriach wagowych. Przez większość kariery deklasował rywali, nierzadko dając im fory w postaci kilku kilogramów przewagi. Urodzony 30 lipca 1980 roku jako Suphachai Saenpong w dystrykcie Kosum Phisai w prowincji Maha Sarakham, walczący z odwrotnej pozycji (mańkuta) i mierzący 165 centymetrów wzrostu wojownik, zbudował styl, w którym wygrywa nie masa, lecz dystans, kąt ataku i perfekcyjny timing. Dla zachodniej publiczności stał się twarzą technicznego oblicza tajskiego boksu – tego, które ogląda się dla kunsztu, a nie brutalnych nokautów.

Kim jest Saenchai – od wiejskiego ringu w Isanie po Bangkok

Maha Sarakham leży w Isanie, najbiedniejszym i najgęściej zaludnionym regionie Tajlandii, z którego wywodzi się większość zawodowych nak muay (tajskich pięściarzy). Saenchai trafił do lokalnego obozu w wieku około ośmiu lat, po tym jak nauczyciel uznał, że nadmiar energii chłopca lepiej spożytkować na ringu niż w szkolnej ławce. Pierwszą walkę stoczył podczas festynu i wygrał – to wystarczyło, by potraktować sport na poważnie.

Dzieciństwo i pierwsze setki walk

Tajski system nie zna pojęcia kariery amatorskiej w zachodnim rozumieniu. Chłopiec z prowincji walczy na festynach świątynnych i lokalnych ringach po kilkanaście razy w roku, za stawki liczone w kilkudziesięciu bahtach, a jego wyników nikt systematycznie nie ewidencjonuje. Zanim Saenchai skończył czternaście lat, miał już za sobą co najmniej kilkadziesiąt, a być może nawet kilkaset pojedynków, których dokumentacja praktycznie nie istnieje.

Do stolicy trafił jako nastolatek i to Bangkok zweryfikował jego talent. Stadiony Lumpinee i Rajadamnern były wtedy jedynym miejscem, gdzie tajski zawodnik mógł zarobić naprawdę duże pieniądze – i jedynym, gdzie rankingi prowadzono rzetelnie.

Pseudonimy ringowe – dlaczego zmieniały się co kilka lat

W Tajlandii zawodnik przyjmuje nazwę obozu, który go utrzymuje, więc pseudonim ringowy jest zapisem historii kontraktów, a nie kaprysem. Chronologia pseudonimów Saenchaia wygląda następująco:

  • Saenchai Sor.Kingstar – obóz, w którym zaczynał jako dziecko na przełomie lat 80. i 90.
  • Saenchai Jocky Gym – okres pierwszych tytułów Lumpinee w drugiej połowie lat 90.
  • Saenchai Sor.Khamsing – współpraca z obozem prowadzonym w środowisku Somraka Khamsinga, olimpijskiego mistrza w boksie z Atlanty.
  • Saenchai 13 Coins Resort i Saenchai Sinbi Muaythai – lata po sporze finansowym z poprzednim obozem.
  • Saenchai P.K.Saenchai Muaythai Gym – od około 2013 roku, gdy współtworzył własny klub w Bangkoku.

Źródła różnią się w datach granicznych o rok lub dwa, bo umowy w tajskim boksie bywały ustne. Zgadzają się jednak co do kolejności i faktu, że każde przejście wiązało się z pieniędzmi, a niekoniecznie ze zmianą głównego szkoleniowca.

FIG_01 // VISUAL_REF
Saenchai w ringu, w opasce mongkhon na głowie i spodenkach muay thai, przed rozpoczęciem walki
Saenchai w ringu przed walką, z tradycyjną opaską mongkhon na głowie i opaskami prajioud na ramionach.Fot. Marty Rockatansky / Wikimedia Commons (domena publiczna)

Cztery pasy Lumpinee i bilans, którego nikt nie policzył do końca

Stadion Lumpinee był przez dekady najważniejszą areną tajskiego boksu, a jego pas znaczył więcej niż większość tytułów światowych federacji. Saenchai zdobywał go, wspinając się po kolejnych limitach wagowych – od wagi supermuszej po lekką, czyli w rozpiętości około dziewięciu kilogramów.

Chronologia tytułów mistrzowskich

Poniższe zestawienie obejmuje najważniejsze tytuły potwierdzone w co najmniej dwóch niezależnych bazach.

RokTytułKategoria
1997Mistrz Lumpinee Stadiumsupermusza (115 lb / 52 kg)
1999Mistrz Lumpinee Stadiumkogucia (118 lb / 53,5 kg)
2005–2006Mistrz Lumpinee Stadiumsuperpiórkowa (130 lb / 59 kg)
2010Mistrz Lumpinee Stadiumlekka (135 lb / 61 kg)
2010Mistrz świata WMClekka (135 lb / 61 kg)
2011WBC Muay Thai Diamondkontraktowa (catchweight)
2012Mistrz świata WPMFpółśrednia (147 lb / 66,7 kg)

Skalę tego dorobku dobrze obrazuje zestawienie Serge’a Trefeu dla „Siam Fight Mag”, porządkujące tajskich mistrzów według łącznej liczby zdobytych pasów. Saenchai figuruje w nim z piętnastoma tytułami i jest to najwyższa liczba w całym rankingu – przed Buakawem Banchamekiem i Petchboonchu F.A. Group (po czternaście) oraz Nong-O Gaiyanghadao (dwanaście). W tym zestawieniu same tytuły z Lumpinee obejmują siedem okresów panowania: po jednym w limitach 115 i 118 funtów, trzy w 130 funtach i dwa w 135. Do tego magazyn dolicza pasy innych organizacji, takich jak WPMF, WBC czy WMC, oraz wygrane turnieje Toyoty i Thai Fight.

Część zestawień mówi o czterech pasach Lumpinee, część o sześciu panowaniach – rozbieżność bierze się stąd, że tytuł w kategorii koguciej i superpiórkowej zdobywał dwukrotnie, tracąc go i odzyskując. Kategorii jest jednak cztery i to ta liczba zapisała się w historii. Do tego dochodzą dwa prestiżowe tytuły Zawodnika Roku (Fighter of the Year) przyznawane przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Sportowych Tajlandii – w 1999 i 2008 roku.

Bilans walk – dlaczego liczby się nie zgadzają

Nie istnieje jedna, w stu procentach wiarygodna liczba walk Saenchaia z całej jego kariery. Angielska Wikipedia notuje 330 zwycięstw przy 49 porażkach i 7 remisach, tajskie i francuskie zestawienia branżowe mówią o mniej więcej 346 pojedynkach i około 300 wygranych, a część serwisów zaokrągla to do „ponad 300 walk”.

Rozbieżność względem starszych źródeł (które często zatrzymują się na “ponad 300 walkach”) wynika z prostej przyczyny: walki z wczesnej młodości, toczone na prowincji, nigdy nie trafiły do żadnego rejestru, a stadiony w Bangkoku prowadziły ewidencję dopiero od momentu wejścia zawodnika do rankingu. Bezpieczne stwierdzenie brzmi więc – około 400 stoczonych walk w całym życiu, z czego ponad 330 to wygrane na oficjalnym, zawodowym poziomie.

REKLAMA

Styl Saenchaia – technika zamiast siły, uniki zamiast wymiany ciosów

W muay thai zawodników klasyfikuje się według stylów walki i Saenchai jest podręcznikowym muay femur – technikiem, który rozstrzyga pojedynki przewidywaniem zamiarów rywala i fenomenalnym wyczuciem dystansu. Jeśli chcesz poznać całą siatkę stylów i zasad tej dyscypliny, opisaliśmy je osobno w tekście o muay thai. Tu liczy się to, co odróżnia Saenchaia od reszty – on nie tyle wygrywa walki, ile je reżyseruje.

Praca nóg, uniki i wyprowadzanie z równowagi

Podstawą jest ruch. Saenchai rzadko stoi w miejscu, nieustannie zmienia pozycję, schodzi pod cios i wraca kontrą z boku, a nie z linii prostej. Zamiast statycznie blokować kopnięcia, wycofuje nogę albo podbija ją tak, żeby rywal stracił równowagę. Na blisko czterysta udokumentowanych pojedynków przegrał przez nokaut tylko raz – w 1996 roku, jako 16-latek, z rąk legendarnego Tongchaia Tor Silachaia. Od tamtej pory nikt nie zdołał posłać go na deski.

Drugim filarem jest praca w klinczu. Klincz w muay thai, czyli zwarcie z kontrolą karku i ramion rywala, teoretycznie premiuje wyższych i cięższych. Saenchai wchodził w niego mimo gorszych warunków fizycznych, bo interesowało go nie zasypywanie rywala kolanami, lecz obalenia i wycięcia (tzw. sweepy) – w tajskiej punktacji utrata równowagi jest wysoko punktowana, a sędziowie stanowczo karzą zawodnika lądującego na macie.

Jego podcięcia sprowadzają się do trzech powtarzalnych schematów, które sam pokazuje na seminariach:

  • Przechwyt i podcięcie od wewnątrz – zejście z linii kopnięcia na korpus, przechwyt nogi i wycięcie nogi postawnej od strony wewnętrznej; wersja podstawowa, znana każdemu trenującemu.
  • Przechwyt ze zmianą chwytu – po złapaniu nogi Saenchai przekłada ręce, by wejść bliżej rywala i zyskać dźwignię, dzięki której przewraca zawodnika wyraźnie od siebie wyższego.
  • Blok i wycięcie – odpowiedź na serie kopnięć na korpus: twarda zasłona, a zaraz po niej błyskawiczne wycięcie nogi, na której opiera się przeciwnik.

Wszystkie trzy opierają się nie na sile, lecz na perfekcyjnym timingu – rywal ląduje na deskach dokładnie w ułamku sekundy, gdy cały jego ciężar spoczywa na jednej nodze.

Cartwheel kick i inne popisowe techniki

Znakiem rozpoznawczym Saenchaia jest cartwheel kick – kopnięcie z gwiazdy, w którym zawodnik opiera dłoń o matę i przerzuca nogę nad gardą przeciwnika. Sam przyznawał, że pomysł zaczerpnął z sepak takraw, południowoazjatyckiej gry, w której piłkę odbija się nogami i głową w niezwykle akrobatycznych pozycjach.

Tu zaczyna się spór o zasady. Regulaminy tajskich stadionów zakazują podpierania się ręką o matę w trakcie zadawania ciosu, więc formalnie to faul i w Bangkoku sędziowie potrafili odejmować za to punkty. Na galach zagranicznych i w formułach pokazowych organizatorzy przymykali oko, bo publiczność przychodziła między innymi na tę konkretną technikę. Podobnie traktowano jego ringowe show – schowane za plecami ręce, udawane kopnięcie z półobrotu zamieniane w połowie ruchu na teep (kopnięcie frontalne) albo sok (cios łokciem) wyprowadzane z ukłonu.

Wycięcia, kopnięcie z gwiazdy i ringowe popisy najlepiej widać zebrane razem. Poniższy skrót pochodzi z gal Thai Fight, czyli z formuły, w której Saenchai mierzył się z zagranicznymi rywalami i miał największą swobodę w sięganiu po techniki zakazane na stadionach w Bangkoku:

Ciekawostka: kopnięcie z gwiazdy zaczęto rygorystycznie traktować jako faul dopiero wtedy, gdy Saenchai zaczął go używać regularnie. Wcześniej nikt nie widział potrzeby opisywania techniki, po którą nikt w ringu nie sięgał.

Mocne i słabe strony

Portret zawodnika wygrywającego techniką łatwo spłycić do laurki, warto więc rozłożyć jego atuty i ograniczenia na czynniki pierwsze. Poniższe zestawienie opiera się na analizach jego walk z lat 2003–2014, czyli z okresu szczytowej formy.

  • Timing i przewidywanie ruchów rywala – reagował na przygotowanie ciosu, a nie na sam cios, przez co kontrował, zanim atak nabrał pełnej prędkości.
  • Praca nóg i zmiana kątów – wchodził i wychodził z dystansu po łuku, zmuszając rywala do ciągłego korygowania postawy.
  • Obalenia i wycięcia w klinczu – bezlitośnie zbijał punkty przeciwnikom, którzy fizycznie byli od niego znacznie silniejsi.
  • Siła ciosu – nigdy nie dysponował pojedynczym uderzeniem kończącym (tzw. kowadłem w łapie); ponad 80 procent zwycięstw odniósł decyzjami sędziów.
  • Walki z cięższymi rywalami – im większa przewaga warunków fizycznych przeciwnika, tym częściej Saenchai miewał kłopoty, co widać w zestawieniu jego rzadkich porażek.
  • Postawa w innych formułach uderzanych – w walkach na zasadach zabraniających uderzeń łokciami i z mocno ograniczonym klinczem tracił dwa ze swoich najskuteczniejszych narzędzi.

Kontrast z drugim najbardziej rozpoznawalnym Tajem tej epoki jest wręcz podręcznikowy. Buakaw Banchamek wygrywał morderczą presją, kondycją i potężnymi kopnięciami okrężnymi (middle kickami) przełamującymi gardę. Saenchai wygrywał tym, że rywal przez całą walkę pruł powietrze, uderzając w miejsce, w którym Taja już nie było. Pierwszy zmuszał do rozpaczliwej obrony, drugi zapraszał do ataku, żeby brutalnie skontrować.

Walki z cięższymi rywalami – jak działał handicap

Saenchai regularnie stawał do walk z zawodnikami o jedną, dwie, a przy okazjonalnych występach nawet trzy kategorie wagowe cięższymi. To nie była brawura, tylko twarda konsekwencja ekonomii tajskiego boksu, w której o zestawieniach często decydują bukmacherzy i hazardziści.

Mechanizm wyrównywania szans w tajskim systemie

Zawodnik tak dominujący w swojej wadze jak Saenchai w pierwszej dekadzie XXI wieku przestaje być atrakcyjny dla bukmacherów – kursy na jego zwycięstwo spadają tak nisko, że promotorzy nie znajdują chętnych do obstawiania. Żeby w ogóle mieć z kim walczyć, Saenchai zgadzał się na warunki, których w zachodnim sporcie nie zaakceptowałby żaden mistrz.

Walka muay thai na ringu stadionu Lumpinee w Bangkoku – zawodnik wyprowadza wysokie kopnięcie
Ring stadionu Lumpinee w Bangkoku, na którym Saenchai zdobył pasy w czterech kategoriach wagowych. To tu zawierano zakłady decydujące o warunkach kolejnych walk.Fot. Peerapong Prasutr / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

W praktyce oznaczało to trzy rodzaje ustępstw. Pierwsze to zgoda na cięższego rywala przy zachowaniu normalnych zasad. Drugie to tzw. catchweight z asymetrycznym limitem wagowym – Saenchai musiał wnieść na wagę mniej kilogramów niż jego przeciwnik. Trzecie, najbardziej ekstremalne, to walki z dwoma rywalami w jednym starciu. W 2009 roku na stadionie Lumpinee Saenchai zawalczył z Petchboonchu i Sagetdao w ramach jednego pojedynku – pierwszy z nich walczył przez pierwsze trzy rundy, a po przerwie zastąpił go świeży, cięższy Sagetdao (Saenchai wygrał tę walkę na punkty). Takie warunki ustalano przed galą i podawano publiczności, bo to od nich zależał rynek zakładów.

Zestawienia jego porażek z lat 2003–2014 pokazują charakterystyczną prawidłowość – przy równej wadze przegrał w Tajlandii zaledwie dwa razy. Wszystkie pozostałe porażki z tego okresu zanotował w pojedynkach, w których oddawał rywalowi przewagę warunków fizycznych.

Cena za ustępstwa i rywale, którzy potrafili go pokonać

Wbrew obiegowej opinii Saenchai nie był niepokonany. Najwięcej razy pokonał go Singdam Kiatmoo9 – stoczyli dziewięć pojedynków, z których Saenchai wygrał pięć, a cztery przegrał. Rywalizacja zaczęła się w 2005 roku od zwycięstwa Singdama, a jej najgłośniejszy epizod przypadł na 2012 rok, kiedy Singdam odebrał mu pas w kategorii 59 kg, by zaledwie miesiąc później przegrać rewanż na punkty na Rajadamnern. Poważnym problemem bywał też Petchboonchu FA Group, klasyczny muay khao (specjalista od walki w klinczu i kolan), którego fizyczność w zwarciu neutralizowała część atutów Saenchaia. Ostatnią walkę na najwyższym, stadionowym poziomie w Tajlandii Saenchai przegrał w 2014 roku z Petchmorakotem Petchyindee Academy.

W konfrontacjach z obcokrajowcami jego przewaga techniczna była na tyle miażdżąca, że porażki należały do absolutnej rzadkości – w zestawieniach pojawia się nazwisko Francuza Fabio Pincy jako jednego z nielicznych, którzy zdołali go wypunktować. Warto tu jednak przypomnieć, że historia zna wybitnych obcokrajowców (farangów), bo chociażby Ramon Dekkers jeszcze w latach 90. udowodnił, że Europejczyk potrafi wygrywać w sercu Bangkoku na twardych, tajskich zasadach.

Kariera międzynarodowa – Thai Fight, Yokkao i podbój Zachodu

Po 2014 roku Saenchai wycofał się z regularnej, morderczej rywalizacji na stadionach w Bangkoku i przeniósł ciężar kariery na rynki zagraniczne oraz gale pokazowe. To decyzja, którą jedni uznają za naturalne domknięcie kariery, a inni za ucieczkę przed młodszą, silniejszą generacją tajskich zawodników.

Thai Fight i muay kard chuek

Największą sceną stała się dla niego organizacja Thai Fight, promująca tajski boks jako element narodowej tożsamości, często w formule muay kard chuek, czyli walkach z dłońmi owiniętymi tradycyjnymi sznurami konopnymi zamiast klasycznych rękawic. Saenchai jest w tej organizacji absolutnym rekordzistą pod względem liczby zwycięstw i wygranych turniejów King’s Cup.

Równolegle występował na galach Yokkao i Max Muay Thai oraz w chińskich formatach turniejowych, gdzie regulaminy bywały bliższe kickboxingowi niż tajskiemu boksowi. Zestawienie tych zasad opisaliśmy w osobnym tekście o różnicach K-1 i kickboxingu – dla Saenchaia każde takie ograniczenie (np. zakaz używania łokci czy limitowany czas w klinczu) oznaczało walkę bez możliwości wykorzystania pełni swojego arsenału.

Seminaria w Europie i USA

Od około 2017 roku równie ważna jak same walki stała się dla niego działalność szkoleniowa. Cykl seminariów Yokkao z jego udziałem obejmował kolejne miasta Stanów Zjednoczonych – Fontanę, Los Angeles, San Diego, Oakland, Seattle, Salt Lake City, Minneapolis i Chicago – a potem Kanadę, Wielką Brytanię, Włochy i Australię.

Efekt jest nie do przecenienia. Dla całego pokolenia zawodników i adeptów na Zachodzie to Saenchai, a nie anonimowy mistrz stadionowy z lat 80., był pierwszym żywym dowodem, że muay thai jest sportem finezyjnym i technicznym. Jego materiały wideo z unikalnymi technikami i sparingowymi sztuczkami krążą po siłowniach do dziś.

Buakaw kontra Saenchai – walka, która jednak się odbyła

Pojedynek dwóch najbardziej rozpoznawalnych Tajów na świecie zapowiadano od 2022 roku, kilkakrotnie go przekładając. Ostatecznie doszedł do skutku 4 listopada 2023 roku w Pattayi na gali BKFC Thailand 5, na zasadach muay thai na gołe pięści (Bare Knuckle Muay Thai). Buakaw wygrał jednogłośną decyzją sędziów (49-46, 50-46, 48-47).

Formuła zdecydowanie nie sprzyjała Saenchaiowi. Walka na gołe pięści premiuje surową siłę uderzenia i odporność na obrażenia, a nie precyzję i finezyjne zmiany kątów. Dodatkowo odbyła się w limicie znacznie wyższym niż jego naturalna waga. Krytycy słusznie zarzucali obu zawodnikom, że pojedynek przyszedł o dekadę za późno i był przedsięwzięciem stricte biznesowym, a nie sportowym.

REKLAMA

Saenchai dziś – klub, seminaria i kariera, która nie chce się skończyć

30 lipca 2026 roku Saenchai skończył 46 lat i wciąż pozostaje czynnym zawodnikiem, co samo w sobie jest w tajskim boksie ewenementem – większość nak muay kończy karierę przed trzydziestką, skrajnie wyeksploatowana setkami walk toczonych od wczesnego dzieciństwa.

Podstawą jego działalności jest P.K.Saenchai Muaythai Gym w bangkockiej dzielnicy Bang Kho Laem – klub, który współtworzył i który stał się jednym z najsilniejszych ośrodków w kraju. To stamtąd wywodzi się między innymi Tawanchai PK Saenchai, obecnie jedna z największych gwiazd światowego muay thai. Rola Saenchaia jako współtwórcy zaplecza szkoleniowego jest dziś znacznie większa niż jego rola zawodnika.

Nie znaczy to jednak, że złożył rękawice. W samym 2026 roku wystąpił na galach Thai Fight – m.in. w lutym w Phatthalung, w kwietniu w Maha Sarakham (gdzie znokautował Wu Guanhao), w maju na gali We Love Pathum oraz 12 lipca w Songkhli, gdzie w formule kard chuek rozbił przed czasem Irańczyka Payama Sepehriego. Są to w dużej mierze walki pokazowe (tzw. showcase), z rywalami słabszymi fizycznie i zdecydowanie mniej doświadczonymi, rozgrywane pod publiczkę, która pragnie zobaczyć ringowe show mistrza. Sportowej stawki w nich nie ma i sam Saenchai wcale tego nie ukrywa.

Dziś legendarny Taj dzieli czas na prowadzenie klubu, seminaria na czterech kontynentach, media społecznościowe z milionami obserwujących oraz kilka występów w ringu rocznie. Trudno o lepszy portret zawodnika, który zrozumiał, że w sportach walki najdłużej żyje nie nieskazitelny rekord, lecz unikalny styl.

Saenchai – najczęściej zadawane pytania

Jaki jest bilans walk Saenchaia?

Zestawienia mówią o około 350 stoczonych pojedynkach oraz 300–330 zwycięstwach przy mniej więcej 50 porażkach. Dokładnej liczby z całej kariery nie da się ustalić, ponieważ walki toczone w dzieciństwie na prowincji (których mogły być setki) nigdy nie były oficjalnie rejestrowane.

Co oznacza pseudonim Saenchai?

W języku tajskim saen to sto tysięcy, a chai oznacza zwycięstwo, więc pseudonim tłumaczy się zwykle jako „sto tysięcy zwycięstw”. Człon dopisywany po nim, na przykład P.K.Saenchai Muaythai Gym, to nazwa obozu treningowego, a nie nazwisko rodowe. Zawodnik urodził się jako Suphachai Saenpong.

Czy Saenchai zakończył karierę?

Nie. Z regularnej rywalizacji na stadionach w Bangkoku wycofał się wprawdzie około 2014 roku, ale nadal występuje kilka razy w roku, głównie na galach organizacji Thai Fight. W 2026 roku walczył między innymi w lutym, kwietniu, maju i lipcu, wciąż nokautując rywali jako 45/46-latek.

Ile pasów Lumpinee zdobył Saenchai i w jakich kategoriach?

Zdobywał tytuły Lumpinee Stadium w czterech kategoriach wagowych – supermuszej w 1997, koguciej w 1999, superpiórkowej w latach 2005–2006 i lekkiej w 2010 roku. Część zestawień mówi o sześciu panowaniach, ponieważ dwa z tych tytułów tracił i odzyskiwał.

Czy Saenchai walczył z Buakawem?

Tak, ale dopiero 4 listopada 2023 roku, na gali BKFC Thailand 5 w Pattayi, w formule muay thai na gołe pięści (Bare Knuckle). Buakaw wygrał jednogłośną decyzją sędziów. Pojedynek zapowiadano od lat, jednak specyficzne zasady walki na gołe pięści oraz wyższy limit wagowy zdecydowanie nie sprzyjały technicznemu stylowi Saenchaia.

POWIĄZANE_WPISY