W Londynie Jan Piwnik dzielił pokój z kpt. Alfredem Paczkowskim „Wanią”. Czekając na zrzut do okupowanej Polski, obaj trenowali boks i dla rozrywki zapuszczali się w niebezpieczne dzielnice miasta. Nieco ponad rok później Paczkowski siedział w niemieckim więzieniu w Pińsku, a Piwnik dostał od komendanta AK rozkaz, żeby go stamtąd wyciągnąć. 18 stycznia 1943 roku o godzinie 17.00 szesnastu żołnierzy AK podjechało pod bramę więzienia w mieście, w którym stacjonowało około 3 tysięcy Niemców. Po dziesięciu minutach opanowali dziedziniec. Akcja w Pińsku stała się operacją wzorcową, omawianą na kursach dywersji, a jej dowódca – przedwojenny policjant i cichociemny – kilka miesięcy później sformował w Górach Świętokrzyskich zgrupowanie partyzanckie, o którym mówiła cała Kielecczyzna.
Kim był Jan Piwnik „Ponury”
Jan Piwnik „Ponury” (1912–1944) był oficerem Wojska Polskiego i Policji Państwowej, cichociemnym zrzuconym do kraju w listopadzie 1941 roku i jednym z najsłynniejszych dowódców polowych Armii Krajowej. Dowodził akcją rozbicia więzienia w Pińsku, zorganizował Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury” w Górach Świętokrzyskich, a poległ na Nowogródczyźnie, dowodząc atakiem na niemiecką strażnicę. Za akcję w Pińsku otrzymał Srebrny Krzyż Orderu Virtuti Militari, pośmiertnie awansowano go na majora, a 31 października 2012 roku minister obrony narodowej mianował go pułkownikiem.
Oprócz „Ponurego” używał też pseudonimów „Donat”, „Jaś” i „Janek”. W PRL-u propaganda nazywała go bandytą i faszystą, a pod koniec lat 80. jego drugi pogrzeb stał się jedną z największych manifestacji niepodległościowych na Kielecczyźnie.
Chłopak z Janowic
Urodził się 31 sierpnia 1912 roku w Janowicach koło Ostrowca Świętokrzyskiego. Rodzice ukończyli zaledwie trzy klasy szkoły powszechnej, ale bardzo dbali o edukację dzieci. Do gimnazjum w Ostrowcu Świętokrzyskim przyjęto go dopiero za drugim podejściem. Za pierwszym razem, mimo zdanego egzaminu, miejsca zajęli kandydaci z lepszymi wynikami lub z zamożniejszych domów. Rozpoczął więc naukę od drugiej klasy jako ekstern, codziennie pokonując 15 kilometrów pieszo.
Był przeciętnym uczniem. Egzamin dojrzałości w 1932 roku zdał na oceny dostateczne; bardzo dobre uzyskał jedynie z religii, śpiewu i ćwiczeń cielesnych. Grał w piłkę nożną i ręczną, jeździł na nartach i łyżwach, działał w harcerstwie. Według komisji wojskowej miał 172 centymetry wzrostu i ważył 69,5 kilograma.
Opinia, która się nie sprawdziła
W 1932 roku trafił do Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. Dowódca baterii wystawił mu opinię, którą historycy przytaczają dziś z ironią: słaba indywidualność, przeciętna odwaga, przeciętne zdolności dowodzenia i brak zamiłowania do służby wojskowej. Autorzy monografii wydanej przez MON w 2013 roku piszą krótko, że była to opinia „niezwykle subiektywna” i nie miała pokrycia w rzeczywistości.
Piwnik rzeczywiście nie widział się w wojsku. Po praktyce w 10. Pułku Artylerii Ciężkiej w Przemyślu wybrał policję. W 1934 roku ukończył Normalną Szkołę Fachową dla Szeregowych Policji Państwowej w Mostach Wielkich, a od 1 stycznia 1935 roku był już podporucznikiem rezerwy.

Policjant, ochroniarz premiera i wrzesień 1939
W Warszawie przydzielono go do ochrony osobistej premiera Leona Kozłowskiego. Koledze z gimnazjum skarżył się wtedy, że premier lubi nocne życie, przez co on sam jest chronicznie niewyspany. Z ulgą przyjął dymisję Kozłowskiego i objęcie urzędu przez Walerego Sławka, którego ochrona była znacznie mniej uciążliwa.
Potem przeniesiono go na Wołyń. W Kowlu przełożeni doceniali jego ambicję i decyzyjność, a od września 1936 roku był komendantem posterunku w Kisielinie. W 1938 roku ukończył Szkołę Oficerów Policji Państwowej i trafił do Grupy Rezerwy Policyjnej w Golędzinowie – zmotoryzowanego oddziału szybkiego reagowania, który można było przerzucić w dowolne miejsce w kraju. Premier Felicjan Sławoj Składkowski odznaczył go Brązowym Krzyżem Zasługi „za zasługi w służbie bezpieczeństwa publicznego”.
Most w Nowym Mieście nad Pilicą
We wrześniu 1939 roku kompania Grupy Rezerwy Policyjnej z Golędzinowa miała bronić przepraw na Pilicy. Piwnik przybył do Nowego Miasta nad Pilicą z 40 policjantami i sześcioma ciężkimi karabinami maszynowymi (ckm), a od 5 września dowodził całą obroną miasta, mając do dyspozycji dwóch oficerów i 120 policjantów. Miasto znajdowało się pod ciągłym ostrzałem i bombardowaniem, a łączność z sąsiednimi oddziałami została zerwana.
W nocy z 6 na 7 września odesłał ludzi do Warszawy. Przy moście pozostał tylko on i jeden policjant. Pozorowali obronę przeprawy, osłaniając odwrót ostatnich polskich oddziałów. Gdy na horyzoncie pojawili się Niemcy, wysadzili most i ewakuowali się samochodem. 21 września Piwnik przekroczył na czele swojego pododdziału granicę węgierską.
Ucieczka przez Węgry i bagaże za burtą
W obozie dla internowanych na Węgrzech organizował dla swoich podwładnych kursy, uczył ich języka francuskiego, a jednocześnie zaangażował się w konspirację: załatwiał fałszywe dokumenty, cywilne ubrania i organizował przerzut na Zachód. Do końca 1939 roku z samego jego obozu uciekło ponad 20 osób, a z obozów objętych siecią – ponad 50. Kiedy Niemcy zaprotestowali, a Węgrzy postanowili zesłać organizatorów do obozu karnego, Piwnik zasymulował ciężką chorobę. Z budapeszteńskiego szpitala uciekł dzień po przyjęciu.
Granicę z Jugosławią przekroczył dopiero za trzecim razem, 11 lutego 1940 roku. Przez Włochy dotarł do Francji, a po jej upadku, 19 czerwca 1940 roku w porcie La Pallice, usłyszał od kapitana statku, że dla żołnierzy nie ma już miejsca, bo pokład zajmują bagaże cywilów. Piwnik rozkazał swoim żołnierzom wyrzucić bagaże cywilów za burtę, dzięki czemu na pokład weszło jeszcze kilkudziesięciu wojskowych. 22 czerwca zszedł na ląd w Plymouth.
Cichociemny – zrzut 7 listopada 1941 roku
W Wielkiej Brytanii trafił do brygady płk. Stanisława Sosabowskiego, przemianowanej wkrótce na 4. Brygadę Kadrową Strzelców. Wyrosła z niej później 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa – ta sama, która we wrześniu 1944 roku skakała pod Arnhem w operacji Market Garden. Był jednym z pierwszych, którzy zgłosili się na szkolenie do działań w okupowanym kraju. Zadeklarował przy tym, że mogą go zrzucić w kraju gdziekolwiek, byle tylko mógł walczyć. 10 października 1941 roku złożył przysięgę Związku Walki Zbrojnej i przyjął pseudonim „Ponury”.
Kursy od minerki po przetrwanie
Przed przerzutem do kraju ukończył specjalistyczne szkolenie:
- Inverlochy Castle – kurs dywersyjno-minerski (Fort William, Szkocja).
- Briggens – kurs walki konspiracyjnej pod Londynem.
- Ringway – kurs spadochronowy pod Manchesterem.
- Dundee i Leven – kursy łączności i motoryzacji, które zadecydowały o jego pierwszym przydziale.
- Dunkeld – tzw. kurs korzonkowy, czyli szkolenie z przetrwania (survivalu) i bytowania w lesie nad rzeką Tay.
Na stacji wyczekiwania pod Hertford spędzał czas na strzelnicy, testując broń różnego pochodzenia. Po kilku dniach okazało się, że z czwórki londyńskich współlokatorów do kraju poleci tylko on – razem z dwoma skoczkami, którzy dołączyli na stację później. Zdecydowały o tym wysokie oceny z kursów i przeszkolenie w zakresie łączności – w okupowanej Polsce pilnie poszukiwano szefa komórki odbioru zrzutów.
Zrzut z 30 tysiącami dolarów
Na odprawie 5 listopada Piwnik i drugi cichociemny, kpt. Niemir Bidziński, odebrali m.in. instrukcję dla gen. Stefana Roweckiego „Grota” (w skrzynce, którą w razie wpadki można było spalić) oraz radiostacje. Dostali również 30 tysięcy dolarów – mieli po 5 tysięcy przy sobie, a 20 tysięcy zapakowano w jedną z radiostacji i zalutowano w cynkowej skrzynce. Samolot Handley Page Halifax ze 138. Dywizjonu Specjalnego Przeznaczenia RAF wystartował 7 listopada 1941 roku o 18.20 z lotniska Linton-on-Ouse koło Yorku, obierając trasę nad Danią.
O północy czasu miejscowego, w ramach operacji lotniczej o kryptonimie „Ruction”, Piwnik został zrzucony na placówkę odbiorczą „Ugór” pod Czatolinem koło Łowicza. Wśród ludzi, którzy przyjmowali zrzut, była Emilia Malessa „Marcysia”, szefowa łączności zagranicznej Komendy Głównej ZWZ. Dwa lata później została jego żoną.
Wachlarz, Zwiahel i akcja w Pińsku
W Warszawie przez kilka miesięcy dowodził komórką odbioru zrzutów „Syrena”. Nie było to jednak zadanie, o jakim marzył oficer przeszkolony do działań dywersyjnych. Miał objąć funkcję szefa ochrony Delegata Rządu na Kraj, lecz dzięki wstawiennictwu innych cichociemnych przeniósł się do „Wachlarza” – wydzielonej organizacji dywersyjnej operującej na zapleczu frontu wschodniego. W czerwcu 1942 roku objął dowództwo II Odcinka z bazą w Równem.
Aresztowanie przez przypadek
Na początku sierpnia 1942 roku, podczas inspekcji terenu, Niemcy zatrzymali go w Zwiahlu razem z zastępcą, cichociemnym por. Janem Rogowskim „Czarką”. Zatrzymanie miało charakter przypadkowy – podejrzewano ich o włóczęgostwo lub przemyt, więc Niemcy nie zdawali sobie sprawy, kogo mają w rękach. Obu oficerom udało się zbiec. Gdy Piwnik próbował odbudować swój sztab, okazało się, że na jego miejsce wyznaczono już innego cichociemnego.
Do Warszawy wracali bez środków transportu, skrajnie wyczerpani pobytem w areszcie. Obaj zachorowali na czerwonkę i musieli leczyć się w warszawskim szpitalu pod opieką kuzynki Rogowskiego. Mniej szczęścia miał Alfred Paczkowski „Wania”, dowódca III odcinka „Wachlarza”. Pod koniec listopada 1942 roku aresztowano go razem z dwoma żołnierzami, a Niemcy dokładnie wiedzieli, kogo złapali.
Dziesięć minut w Pińsku
Bezpośredni rozkaz od gen. Roweckiego Piwnik otrzymał 31 grudnia 1942 roku, z pełną swobodą w wyborze metody działania. Początkowo próbował więźniów wykupić. Gdy to zawiodło, zaplanował zbrojne uderzenie na więzienie. Skompletował grupę uderzeniową z Warszawy (w jej skład weszli m.in. cichociemni por. Wacław Kopisto „Kra” i ppor. Michał Fijałka „Kawa”), którą uzupełnił dziewięcioma żołnierzami AK z Brześcia.
Więzienie było masywnym budynkiem otoczonym murem, a w samym Pińsku i okolicy stacjonowało – według szacunku Piwnika – około 3 tysięcy Niemców i ich sojuszników. 18 stycznia 1943 roku o 17.00 pod bramę podjechał szary opel. Jeden z żołnierzy, w mundurze oficera SS, zażądał jej otwarcia, co strażnik posłusznie uczynił. Gdy inny strażnik próbował stawiać opór, zginął od serii ze stena. W budynku administracji więzienia komendant i jego zastępca odmówili wydania kluczy i stawili opór – obaj zginęli.
O 17.10 dziedziniec więzienia był już opanowany, a cała operacja zakończyła się bez strat własnych. Uwolniono „Wanię”, Mariana Czarneckiego „Rysia” i Piotra Downara „Azora”. Czwartego z aresztowanych, Mieczysława Eckhardta „Bociana”, nie znaleziono – zginął wcześniej podczas brutalnego przesłuchania. Grupa ewakuowała się oplem i ciężarowym fordem, a po kilku dniach bezpiecznie dotarła do Warszawy.
Cena akcji: kilka dni po uderzeniu na więzienie Niemcy rozstrzelali w odwecie 30 zakładników. Za samą akcję Piwnik i Rogowski otrzymali 3 lutego 1943 roku Srebrne Krzyże Virtuti Militari, a pozostali uczestnicy Krzyże Walecznych. Plan operacji pokazywano na kursach dywersji jako wzorcowy. Sam Piwnik wykładał go potem na tajnych kursach Kedywu o kryptonimach „Szkoła”, „Zagajnik” i „Filtry”.
Zgrupowania „Ponury” w Górach Świętokrzyskich
Rola wykładowcy mu nie odpowiadała. Instrukcje Kedywu zalecały prowadzenie „małej wojny” i tworzenie wysoce mobilnych oddziałów wielkości plutonu, jednak Piwnik przekonał płk. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, że specyfika Gór Świętokrzyskich pozwala na sformowanie dużego zgrupowania partyzanckiego. W marcu 1943 roku otrzymał zgodę, a 27 maja przyjechał na Kielecczyznę z mapami, kompasami, lekami, mundurami i namiotami zdobytymi przez łączniczki.
4 czerwca objął stanowisko komendanta Kedywu Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK. Jego dewizę taktyczną zapamiętał inny cichociemny, Ryszard Nuszkiewicz: wroga nie należy „szczypać”, lecz „bić pięścią w mordę”.
Wykus i sztandar od ludności
Obóz przeniesiono w głąb lasów siekierzyńskich, około 10 kilometrów na południe od Wąchocka, w rejon wzgórza 326, które partyzanci nazywali „Kropką”. Obok leżały uroczyska Wykus i Polana Langiewicza – te same lasy, w których 80 lat wcześniej walczyły oddziały powstania styczniowego. Dla ludzi wychowanych na kulcie 1863 roku miało to ogromne znaczenie.
W szczytowym okresie Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury” liczyły około 300–350 żołnierzy podzielonych na trzy oddziały wielkości kompanii. Dowodzili nimi cichociemni: por. Eugeniusz Kaszyński „Nurt” i ppor. Waldemar Szwiec „Robot” oraz ppor. Stanisław Pałac „Mariański”. Od września strukturę uzupełniał zwiad konny. Pierwsza przysięga odbyła się 11 lipca 1943 roku. Piwnik zabiegał o sztandar, pragnąc, by jego oddział stanowił pod każdym względem regularną kontynuację Wojska Polskiego. Znak ufundowała miejscowa ludność.
Mieszkańcy wsi traktowali „Ponurego” jak przedstawiciela prawowitej władzy, zwracając się do niego z prośbą o rozstrzyganie sporów sąsiedzkich czy majątkowych. Za priorytet dowódca uznał oczyszczenie terenu z band rabunkowych, niemieckich agentów i konfidentów. Część z nich zaprzestała procederu na samą wieść o obecności silnego oddziału AK.
Steny z fabryki w Suchedniowie
Pododdziałom stale brakowało broni maszynowej. Piwnik zainicjował więc przedsięwzięcie, które historycy określają mianem ewenementu: w pracujących dla Niemców Zakładach Przemysłowych Tański i Spółka w Suchedniowie uruchomiono konspiracyjną produkcję zmodyfikowanych kopii brytyjskich pistoletów maszynowych Sten. Produkcją kierował inż. Kazimierz Czerniewski „Korebko”.
Od lipca do końca października 1943 roku Zgrupowania przeprowadziły szereg udanych operacji. Na liście ich akcji bojowych znajdują się m.in.:
- 2/3 lipca 1943 – atak na dwa pociągi pospieszne i jeden towarowy na stacji Łączna pod Suchedniowem.
- 26 sierpnia 1943 – śmierć gen. por. Kurta Rennera, dowódcy 174. Dywizji Rezerwowej Wehrmachtu, który zginął od kul żołnierzy podporządkowanych „Ponuremu”.
- 31 sierpnia / 1 września 1943 – opanowanie miasta powiatowego Końskie przez II Zgrupowanie.
- 4 września 1943 – opanowanie niemieckiego pociągu urlopowego (tzw. Urlauberzugu) w biały dzień pod Wólką Plebańską.
- 16 września 1943 – zwycięska bitwa na Barwinku (pod Wykusem) podczas drugiej niemieckiej obławy.
Dziś walki oddziałów „Ponurego” upamiętnia na Kielecczyźnie ponad sto pomników i tablic.
Michniów – najwyższa cena
12 lipca 1943 roku niemiecka ekspedycja karna częściowo spaliła Michniów – śródleśną wieś, której mieszkańcy aktywnie wspierali konspirację – i zamordowała ponad sto osób. W nocy z 12 na 13 lipca żołnierze „Ponurego” wzięli odwet, atakując pod Podłaziem pociąg pospieszny relacji Kraków–Warszawa, w wyniku czego zginęło lub odniosło rany kilkunastu Niemców. Następnego dnia siły niemieckie wróciły do Michniowa, doszczętnie paląc wieś i mordując kolejnych mieszkańców.
W sumie zginęły co najmniej 204 osoby, w tym 54 kobiety i 48 dzieci. Część historyków uważa, że atak na pociąg mógł posłużyć Niemcom za pretekst do dokończenia masakry. Michniów stał się symbolem niemieckich zbrodni na polskiej wsi i jednym z argumentów, których później użyła przeciw Piwnikowi komenda okręgu.
Zdrada „Motora” i odwołanie z dowództwa
Siły niemieckie dysponowały precyzyjnymi informacjami wywiadowczymi. Podczas obławy 28 października 1943 roku weszły do lasu pod osłoną nocy i zajęły pozycje tuż obok obozowiska, znając dokładne rozmieszczenie placówek ubezpieczających. Zgrupowania straciły ponad 30 żołnierzy. Piwnik zyskał pewność, że w jego otoczeniu działa agent.
Agentem gestapo (o kryptonimach „Mercedes” i „Garibaldi”) okazał się ppor. Jerzy Wojnowski „Motor” – jeden z najbardziej zaufanych oficerów Piwnika, uczestnik akcji w Pińsku, ściągnięty przez niego w Góry Świętokrzyskie. Jego zdrada kosztowała życie kilkudziesięciu żołnierzy, w tym dwóch cichociemnych: „Robota” oraz „Czarki” (towarzysza ucieczki ze Zwiahla). „Motor” przyznał się do współpracy z gestapo i 28 stycznia 1944 roku został rozstrzelany.
Raport, który niczego nie zmienił
Straty wśród żołnierzy i cywilów, niemieckie represje oraz narastający konflikt z komendą okręgu (zarzucającą Piwnikowi narażanie ludności brawurowymi akcjami) doprowadziły do jego odwołania. Pod koniec grudnia 1943 roku Komendant Główny AK pozbawił go dowództwa. Dodatkowym zarzutem był plan przebazowania oddziałów na Lubelszczyznę, który potraktowano jako zamiar zerwania z AK i wypowiedzenie posłuszeństwa.
Rozkaz gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora” dotarł do niego 2 stycznia 1944 roku. Następnego dnia Piwnik sporządził dramatyczny raport z prośbą o rewizję decyzji, jednak dowództwo pozostało nieugięte. Oficer podporządkował się rozkazom i 20 stycznia wrócił do Warszawy, przekazując dowodzenie „Nurtowi”. Wcześniej, 27 listopada 1943 roku, Piwnik poślubił w Warszawie Emilię Malessę. Na jego ostatnim zdjęciu z Gór Świętokrzyskich (z grudnia 1943 roku) widać na dłoni obrączkę.
Nowogródczyzna i śmierć pod Jewłaszami
20 lutego 1944 roku wyruszył na Kresy Wschodnie z przyjacielem, cichociemnym mjr. Maciejem Kalenkiewiczem „Kotwiczem”. Podróżowali pociągiem w mundurach niemieckiej Organizacji Todt, dysponując doskonale podrobionymi dokumentami. Na Nowogródczyźnie Piwnik początkowo kierował ośrodkiem szkolenia strzeleckiego, a w kwietniu objął dowództwo VII batalionu 77. Pułku Piechoty AK.
Pod jego komendą batalion rozrósł się do czterech kompanii, liczących łącznie ponad 700 żołnierzy. Piwnik osobiście nadzorował logistykę, zorganizował szwalnię mundurów i szpital polowy, a w kontaktach z sowiecką partyzantką prezentował twarde stanowisko, dyktując warunki strony polskiej. W ramach operacji „Burza” jego pododdziały atakowały niemieckie Stützpunkty – umocnione strażnice graniczne. 8 czerwca 1944 roku zdobyli pierwszą z nich w Jachnowiczach.
Atak na strażnicę 16 czerwca 1944 roku
Kolejny cel wyznaczono na 16 czerwca: była nim strażnica w Bohdanach niedaleko wsi Jewłasze. Atak zaplanowano na godzinę 16.30. Element zaskoczenia przepadł, gdyż tuż przed szturmem strzały z pobliskiej wsi zaalarmowały załogę. Kompania, przy której znajdował się „Ponury”, zaległa pod silnym ostrzałem. Mimo to kilku partyzantom udało się przeciąć zasieki z drutu kolczastego wokół umocnień.
Wówczas Piwnik poderwał żołnierzy do szturmu i jako pierwszy wdarł się na teren strażnicy. Niemal natychmiast został śmiertelnie trafiony serią z pistoletu maszynowego. W walce poległo też pięciu innych żołnierzy, a ośmiu kolejnych zmarło z ran po kilku dniach, jednak obiekt ostatecznie zdobyto. Według przekazywanej od lat relacji, przed śmiercią miał powiedzieć: „Powiedzcie żonie i rodzicom, że ich bardzo kochałem i że umieram jako Polak. I pozdrówcie Góry Świętokrzyskie”.
Szczegółowo o drodze „Ponurego” od policji przez Pińsk po Jewłasze opowiada odcinek kanału „Historia jakiej nie znacie”.
Od „bandyty” do pułkownika
Został pochowany 18 czerwca 1944 roku na cmentarzu w Wawiórce. Dowództwo AK awansowało go pośmiertnie do stopnia majora, co w 1964 roku potwierdziła w Londynie komisja pod przewodnictwem gen. „Bora”. Po wojnie komunistyczna propaganda określała go mianem bandyty, mordercy i „zajadłego faszysty”. Janina Broniewska w książce „Z notatnika korespondenta wojennego” oskarżyła go o mord na członkach PPR w Pardołowie, mimo że powszechnie wiedziano, iż czynu tego dopuścił się oddział NSZ (którego członkowie zostali za to skazani w 1951 roku). Książka ta figurowała w kanonie lektur szkolnych aż do 1966 roku.
Przełom w przywracaniu pamięci o „Ponurym” przyniósł reportaż historyczny Cezarego Chlebowskiego „Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie” z 1968 roku, który natychmiast stał się bestsellerem. Rodzice Piwnika przez 18 lat bezskutecznie starali się o sprowadzenie prochów syna do kraju. Zgodę uzyskano dopiero po interwencji gen. Wojciecha Jaruzelskiego, do którego osobiście zaapelował gen. Jan Mazurkiewicz „Radosław”. 17 września 1987 roku szczątki bohatera wróciły w rodzinne strony.
Uroczystości pogrzebowe, trwające od 10 do 12 czerwca 1988 roku w Wąchocku, zgromadziły około 20 tysięcy osób i stały się pierwszą w PRL jawną defiladą weteranów AK z całego kraju. Urnę z prochami złożono w murach opactwa cystersów. 31 października 2012 roku Piwnik został pośmiertnie awansowany na pułkownika, a w 2015 roku pamiątki po nim przekazano do Sali Tradycji Jednostki Wojskowej GROM, noszącej imię Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej.
| Data | Wydarzenie |
|---|---|
| 31 sierpnia 1912 | Urodziny w Janowicach koło Ostrowca Świętokrzyskiego |
| 1934–1939 | Policja Państwowa: ochrona premiera, Kowel, Kisielin, Grupa Rezerwy Policyjnej |
| 7 września 1939 | Wysadzenie mostu w Nowym Mieście nad Pilicą |
| 11 lutego 1940 | Ucieczka z Węgier do Jugosławii, potem Francja i Wielka Brytania |
| 7/8 listopada 1941 | Zrzut na placówkę „Ugór” pod Czatolinem (operacja „Ruction”) |
| sierpień 1942 | Aresztowanie w Zwiahlu i ucieczka |
| 18 stycznia 1943 | Akcja na więzienie w Pińsku |
| maj–grudzień 1943 | Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury” w Górach Świętokrzyskich |
| 12–13 lipca 1943 | Pacyfikacja Michniowa, co najmniej 204 ofiary |
| 2 stycznia 1944 | Rozkaz o odwołaniu z dowództwa |
| 16 czerwca 1944 | Śmierć w ataku na strażnicę pod Jewłaszami |
| 10–12 czerwca 1988 | Drugi pogrzeb w Wąchocku, około 20 tysięcy uczestników |
| 31 października 2012 | Pośmiertny awans na pułkownika |
Jan Piwnik „Ponury” – najczęściej zadawane pytania
W jakich okolicznościach zginął Jan Piwnik „Ponury”?
Poległ 16 czerwca 1944 roku na Nowogródczyźnie, dowodząc atakiem VII batalionu 77. Pułku Piechoty AK na niemiecką strażnicę w Bohdanach koło wsi Jewłasze. Gdy nacierająca kompania zaległa pod silnym ostrzałem, poderwał żołnierzy do szturmu i jako pierwszy wdarł się na teren umocnień. Został śmiertelnie trafiony serią z pistoletu maszynowego. Mimo strat strażnicę ostatecznie zdobyto.
Na czym polegała akcja rozbicia więzienia w Pińsku?
18 stycznia 1943 roku 16 żołnierzy AK pod dowództwem Piwnika uderzyło na niemieckie więzienie w Pińsku, by uwolnić aresztowanych żołnierzy „Wachlarza” (w tym jego przyjaciela, kpt. Alfreda Paczkowskiego „Wanię”). Po zaledwie dziesięciu minutach opanowano dziedziniec, a cała operacja zakończyła się bez strat własnych. Jej plan stał się wzorcem omawianym na szkoleniach dywersyjnych.
Dlaczego „Ponury” został odwołany z dowództwa w Górach Świętokrzyskich?
Komenda okręgu zarzucała mu narażanie ludności cywilnej na niemieckie represje (m.in. po pacyfikacji Michniowa) oraz stwarzanie zagrożenia dla struktur konspiracyjnych. Do tego doszły straty w obławach, które były skutkiem donosów agenta gestapo „Motora”, oraz plan przebazowania oddziałów na Lubelszczyznę. Pod koniec grudnia 1943 roku Komendant Główny AK pozbawił go dowództwa.
Gdzie spoczywa Jan Piwnik „Ponury”?
Pierwotnie został pochowany na cmentarzu w Wawiórce na Nowogródczyźnie. W 1987 roku jego prochy sprowadzono do Polski, a po uroczystościach pogrzebowych (10–12 czerwca 1988 roku) urnę złożono w murach opactwa cystersów w Wąchocku. Na tamtejszym rynku znajduje się również jego pomnik odsłonięty w 1984 roku – pierwszy w Polsce figuratywny pomnik oficera AK.
Czym jest Wykus i dlaczego stanowi ważne miejsce pamięci?
Wykus to uroczysko w lasach siekierzyńskich koło Wąchocka, gdzie w 1943 roku stacjonowały Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury” (a 80 lat wcześniej walczyli powstańcy styczniowi). W 1957 roku weterani wznieśli tam kapliczkę z pseudonimami 135 poległych żołnierzy. W latach 80. na czerwcowe zjazdy rocznicowe przybywało po kilka tysięcy osób, a Wykus zyskał miano „serca wolnej Polski”.
Źródła
https://zbrojownia.cbw.wp.mil.pl/Content/2396/Ponury.pdf
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Piwnik
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pacyfikacja_Michniowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_w_Pi%C5%84sku
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2012/10/21/odbicie-wani-akcja-ak-niczym-z-filmu-sensacyjnego/
https://polskieradio24.pl/artykul/3391029,jan-piwnik-dowodca-odwazny-do-szalenstwa
https://www.youtube.com/watch?v=XGvawQC6wK8





