BAS-3 // ONLINE
--:--:--
SEARCH // PORTAL BAS-3

ESC aby zamknąć · ↑↓ aby nawigować

Trzy samobieżne moździerze Rak na kołowych podwoziach Rosomak z uniesionymi lufami stoją na piaszczystym poligonie
◆ PORTAL BAS-3

Fot. Jarosław Wolski / Wikimedia Commons , licencja CC BY-SA 4.0

Moździerz Rak – polski samobieżny moździerz 120 mm, który sprawdził się na Ukrainie

Autor: · · 8 min czytania
◆ Również w: Wojsko

Samobieżny moździerz Rak to jedna z niewielu polskich konstrukcji artyleryjskich zaprojektowanych od podstaw w kraju. Huta Stalowa Wola zaczęła nad nim pracować w 2005 roku za własne pieniądze, a od 2017 roku Raki na podwoziach Rosomaków trafiają do batalionów zmotoryzowanych Wojska Polskiego. Do końca 2024 roku wojsko odebrało 124 moździerze, część przekazano Ukrainie, gdzie żołnierze chwalą je za mobilność i precyzję. 30 maja 2026 roku Agencja Uzbrojenia zamówiła kolejne 64 Raki w zmodernizowanej wersji – o dłuższej lufie i większej szybkostrzelności.

Czym jest moździerz Rak

Rak to 120-milimetrowy moździerz w obrotowej wieży z automatem ładowania, zamontowanej na opancerzonym podwoziu. Z zewnątrz przypomina bardziej wóz bojowy niż klasyczny moździerz, który obsługa ustawia na ziemi i ładuje ręcznie od wylotu lufy.

Moździerz, który strzela jak haubica

Klasyczny moździerz 120 mm to broń prosta, tania i skuteczna, ale wymagająca czasu – obsługa musi go rozstawić, wycelować i ładować granat po granacie. Rak działa inaczej. Jest moździerzem samobieżnym, ładowanym odtylcowo przez automat, a załoga prowadzi ogień z wnętrza opancerzonego pojazdu. Wieża obraca się o 360 stopni, a lufa może strzelać także ogniem bezpośrednim, na wprost, na przykład do pojazdów opancerzonych.

To połączenie mobilności i siły ognia sprawia, że Rak wypełnia lukę między moździerzami piechoty a artylerią lufową, taką jak haubicoarmata Krab. Bezpośrednio wspiera bataliony zmotoryzowane i porusza się w ich ugrupowaniu.

Rak kołowy i gąsienicowy

System wieżowy zaprojektowano tak, by można go było montować na różnych podwoziach. W Wojsku Polskim służy wersja kołowa – SMK 120, oznaczana też jako M120K – na podwoziu KTO Rosomak. Wersja gąsienicowa SMG 120 (M120G) długo pozostawała prototypem. W 2024 roku na targach MSPO w Kielcach Huta pokazała jej nowe wcielenie na całkowicie nowym podwoziu z zawieszeniem hydropneumatycznym, które nawiązuje wyglądem do BWP Borsuk.

FIG_01 // VISUAL_REF
Trzy samobieżne moździerze Rak na kołowych podwoziach Rosomak z uniesionymi lufami stoją na piaszczystym poligonie
Seryjne moździerze SMK 120 Rak podczas prób na poligonie w Nowej Dębie przed przekazaniem wojsku, lipiec 2019 roku.Fot. Jarosław Wolski / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Historia programu Rak

Pomysł mobilnego moździerza narodził się w 2004 roku, razem z programem Rosomaka. Szefostwo Wojsk Rakietowych i Artylerii zaproponowało wtedy wprowadzenie samobieżnych moździerzy do batalionów zmotoryzowanych, wyposażonych w nowe transportery.

Od prac własnych do umowy z MON

Huta Stalowa Wola rozpoczęła prace w 2005 roku, najpierw z własnych środków, a od 2006 roku z dofinansowaniem ministerstwa nauki. W lipcu 2008 roku oddano pierwsze strzały z kompletnej części artyleryjskiej, a we wrześniu demonstrator wieży pokazano na MSPO. 1 października 2009 roku Huta podpisała z MON umowę na pracę rozwojową „Kompanijny moduł ogniowy 120-mm moździerzy samobieżnych”, nazwaną Rak.

Prototypy na podwoziu kołowym i gąsienicowym powstały w 2010 roku. Testy ujawniły wady konstrukcyjne, które usuwano do 2013 roku. W czerwcu 2015 roku kołowy Rak osiągnął gotowość do produkcji seryjnej.

Kolejne umowy i dostawy

Rak nie jest kupowany pojedynczo, lecz w kompanijnych modułach ogniowych. Poniższa tabela pokazuje kolejne zamówienia.

Data umowyZakresMoździerze
kwiecień 20168 modułów ogniowych, dostawy 2017–201964
październik 20192 moduły + 2 moździerze szkolne dla Torunia18
maj 20205 modułów, dostawy do 202440
30 maja 20268 modułów w wersji zmodernizowanej, dostawy do 203064

Ostatni, piętnasty moduł z wcześniejszych umów Huta Stalowa Wola przekazała 28 listopada 2024 roku. Łącznie wojsko otrzymało 124 moździerze, 61 wozów dowodzenia, 46 wozów amunicyjnych i 16 wozów remontowych. Raki służą w batalionach 12, 15 i 17 Brygady Zmechanizowanej oraz 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, a także w Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu.

REKLAMA

Budowa i dane techniczne

Sercem systemu jest autonomiczna wieża z moździerzem, systemem kierowania ogniem i automatem ładowania. Pojazd prowadzi ogień w dzień i w nocy, także zdalnie, na podstawie danych przesłanych drogą elektroniczną.

Wieża i automat ładowania

Moździerz ma lufę gładkościenną o długości 25 kalibrów i zamek klinowy. Automat ładowania pozwala strzelać w każdym położeniu lufy. Do wyposażenia należą:

  • celownik do strzelania na wprost – z kamerą termowizyjną i dalmierzem laserowym,
  • komputer balistyczny z systemem kierowania ogniem Topaz – ten sam, który współpracuje z Krabami i Langustami,
  • system nawigacji bezwładnościowej TALIN 5000 z modułem GPS – pozwala wyznaczyć położenie bez pomocy z zewnątrz,
  • system samoosłony SSP-1 Obra-3 – ostrzega załogę o opromieniowaniu laserem, czyli o tym, że pojazd jest namierzany,
  • radiostacja cyfrowa i system łączności wewnętrznej – do wymiany danych z wozami dowodzenia.

Dane o celach Rak może otrzymywać m.in. z bezzałogowych statków powietrznych FlyEye.

Najważniejsze parametry

Oto dane moździerza w wersji, która służy obecnie w Wojsku Polskim:

  • kaliber – 120 mm,
  • szybkostrzelność – 6–8 strzałów na minutę,
  • donośność – ok. 8 km starą amunicją, ponad 10 km nowymi pociskami RAK-HE-1, maksymalnie ok. 12 km,
  • zapas amunicji – 46 pocisków,
  • czas przejścia w położenie bojowe – do 120 sekund,
  • opuszczenie stanowiska ogniowego – 15 sekund po ostatnim strzale,
  • opancerzenie – poziom 1 według normy STANAG 4569.
FIG_02 // VISUAL_REF
Infografika – moździerz samobieżny Rak, budowa i najważniejsze parametry

Moździerz samobieżny Rak – najważniejsze elementy i parametry obecnej wersji.

Kompanijny moduł ogniowy

Pojedynczy moduł ogniowy to osiem moździerzy i pojazdy towarzyszące: cztery artyleryjskie wozy dowodzenia (AWD) na Rosomakach, trzy artyleryjskie wozy amunicyjne (AWA) na ciężarówkach Jelcz 8×8, artyleryjski wóz remontu uzbrojenia (AWRU) oraz – w docelowym składzie – dwa artyleryjskie wozy rozpoznawcze (AWR). Moduł działa jako samodzielna całość, od wykrycia celu po uzupełnienie amunicji.

Amunicja do Raka

Przez pierwsze lata Raki strzelały zmodyfikowanymi starymi granatami OF843A i OF843B do moździerzy holowanych, o masie ok. 16 kg i donośności do ok. 7–8 km. Była to amunicja przejściowa, przewidziana głównie do szkolenia.

Nowe pociski z polskich zakładów

W 2012 roku MON zamówiło w konsorcjum Dezametu i Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia opracowanie czterech typów amunicji 120 mm: dwóch odłamkowo-burzących, dymnej i oświetlającej. Testy pocisku odłamkowo-burzącego zakończyły się w 2020 roku, a w 2021 roku wojsko zamówiło pierwszą partię ponad 23 tysięcy pocisków RAK-HE-1 o donośności ponad 10 km.

Od 2019 roku produkowane i modernizowane Raki mogą strzelać pociskami o długości 830 mm w trybie automatycznym i 1000 mm przy ładowaniu ręcznym. Oprócz granatów odłamkowo-burzących Rak może wystrzeliwać pociski kumulacyjne do zwalczania pojazdów opancerzonych, a także dymne i oświetlające.

Rak na Ukrainie

W 2023 roku moździerze Rak trafiły do Ukrainy. W kwietniu tego roku Kijów zamówił w Polsce trzy moduły ogniowe, czyli 24 pojazdy, ale liczby faktycznie dostarczonych oficjalnie nie ujawniono – szacunki mówią o 8 do 16. Raki trafiły do 44 Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej.

Opinie z frontu

Ukraińscy żołnierze chwalą Raka za mobilność, automatyzację i precyzję. Szybkie zajęcie stanowiska i równie szybkie jego opuszczenie pozwalają stosować taktykę „strzel i uciekaj” – pojazd oddaje serię i zmienia pozycję, zanim przeciwnik zdąży namierzyć go ogniem kontrbateryjnym. Doceniają też system Topaz, który pozwala przesłać współrzędne celu z drona bezpośrednio do moździerza.

Zamaskowany siatką moździerz Rak ukraińskiej 44 Brygady stoi wśród sosen, na wieży żołnierz
Moździerz Rak w służbie ukraińskiej 44 Brygady Zmechanizowanej, wrzesień 2024 roku. Pojazd ukryty pod siatką maskującą w lesie.Fot. ArmyInform / Wikimedia Commons, licencja CC BY 4.0

Na froncie, na którym dominują drony obserwacyjne i amunicja krążąca, czas spędzony na stanowisku ogniowym decyduje o przeżyciu. Klasyczna obsługa moździerza holowanego potrzebuje kilku minut na zajęcie i opuszczenie stanowiska ogniowego – Rak kilkudziesięciu sekund.

REKLAMA

Zmodernizowany Rak i przyszłość programu

Doświadczenia z Ukrainy i z eksploatacji w Polsce przełożyły się na nową wersję. Huta Stalowa Wola opracowała w 2024 roku zmodernizowany system wieżowy MSSW-120, w nomenklaturze producenta oznaczony M69.

Dłuższa lufa i szybszy ogień

Nowa wieża jest niższa, ma mocniej pochylone przednie płyty i wydłużoną tylną część. Lufę wydłużono z 25 do 33 kalibrów, co zwiększyło donośność standardową amunicją z ponad 10 do ok. 13 km. Poprawiono też ochronę balistyczną i automatyzację. Szybkostrzelność wzrosła z 6–8 do ok. 10–12 strzałów na minutę, a zapas amunicji do 60 pocisków, w tym 20 w magazynie wieży gotowych do strzału.

Gąsienicowy moździerz M120G Rak w kamuflażu z zieloną, brązową i piaskową plamą na stoisku targowym
Zmodernizowany moździerz M120G Rak z wieżą M69 na nowym podwoziu gąsienicowym, targi MSPO w Kielcach, wrzesień 2024 roku.Fot. Michał Derela / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Umowa z 2026 roku

30 maja 2026 roku w siedzibie Huty Stalowa Wola Agencja Uzbrojenia podpisała z konsorcjum HSW i Rosomak S.A. umowę na osiem modułów ogniowych w zmodernizowanej wersji – 64 moździerze na kołowych podwoziach Rosomak i 32 wozy dowodzenia, z dostawami do 2030 roku. Wartość kontraktu to ok. 3,8 mld zł netto, a finansowanie pochodzi z unijnego programu SAFE.

Z nową wieżą wiąże się też szansa na wersję gąsienicową dla batalionów wyposażonych w BWP Borsuk. Historię programu i jego znaczenie dla polskiej armii szczegółowo omawia kanał Inżynieria Wojny.

Rak dowodzi, że polski przemysł potrafi zbudować od podstaw system artyleryjski, który sprawdza się na współczesnym polu walki. Jego historia pokazuje też, ile czasu to zajmuje – od pierwszego pomysłu do seryjnych dostaw minęło kilkanaście lat.

Moździerz Rak – najczęściej zadawane pytania

Jaki jest zasięg moździerza Rak?

Zależy od amunicji. Starymi, zmodyfikowanymi granatami OF843 Rak strzela na ok. 7–8 km, nowymi pociskami RAK-HE-1 na ponad 10 km, a maksymalną donośność systemu podaje się na ok. 12 km. Zmodernizowana wieża z dłuższą lufą ma strzelać standardową amunicją na ok. 13 km. Oprócz ognia pośredniego może też strzelać na wprost do celów w zasięgu wzroku.

Ile moździerzy Rak ma Wojsko Polskie?

Do końca 2024 roku Huta Stalowa Wola dostarczyła 124 moździerze w piętnastu kompanijnych modułach ogniowych, część przekazano Ukrainie. W maju 2026 roku zamówiono kolejne 64 Raki w zmodernizowanej wersji, z dostawami do 2030 roku.

Czym Rak różni się od zwykłego moździerza?

Zwykły moździerz 120 mm obsługa rozstawia na ziemi i ładuje ręcznie od wylotu lufy. Rak jest ładowany odtylcowo przez automat, ma obrotową wieżę na opancerzonym podwoziu, cyfrowy system kierowania ogniem i nawigację. Zajmuje stanowisko i opuszcza je w ciągu sekund, co chroni go przed ogniem kontrbateryjnym.

Czy moździerze Rak walczą na Ukrainie?

Tak. W kwietniu 2023 roku Ukraina zamówiła w Polsce 24 Raki, a liczby dostarczonych oficjalnie nie ujawniono – szacunki mówią o 8–16 pojazdach. Służą w 44 Samodzielnej Brygadzie Zmechanizowanej, a ukraińscy żołnierze chwalą je za mobilność, automatyzację i precyzję.

Czym jest zmodernizowany Rak z wieżą M69?

To nowa wersja systemu wieżowego opracowana przez Hutę Stalowa Wola w 2024 roku, w wojsku oznaczana MSSW-120. Ma lufę wydłużoną do 33 kalibrów i donośność ok. 13 km, lepszą ochronę balistyczną, szybkostrzelność ok. 10–12 strzałów na minutę i zapas 60 pocisków. W tej wersji zamówiono w 2026 roku 64 moździerze.

▸ POWIĄZANE_WPISY