Polska ma przekazać Ukrainie dwa MiG-29 i amunicję
Armatohaubica samobieżna na stanowisku ogniowym. Zdjęcie ilustracyjne wygenerowane przez AI – nie przedstawia opisywanego wydarzenia.
Polska uzgodniła przekazanie Ukrainie dwóch myśliwców MiG-29 oraz amunicji artyleryjskiej i nabojów do działek pokładowych myśliwców F-16. W pakiecie mają znaleźć się też pociski Piorun.
Jak podaje „Rzeczpospolita”, decyzję o przekazaniu dwóch samolotów potwierdził gen. broni Dariusz Łukowski z Ministerstwa Obrony Narodowej. Porozumienie potwierdził także w TVP Info wiceminister obrony Paweł Zalewski, zaznaczając, że rozmowy o pozostałych polskich MiG-29 trwają. Transfer ma nastąpić w najbliższym czasie.
Według „Rzeczpospolitej” jeden z myśliwców zakończył już służbę i może zostać wykorzystany na części, a drugi nadal lata. Polska ma przekazać również amunicję artyleryjską kalibru 155 mm i 152 mm, pociski do przenośnych zestawów przeciwlotniczych Piorun oraz naboje 20 × 102 mm do sześciolufowych działek F-16. To amunicja do działek pokładowych, z których ukraińskie samoloty mogą zwalczać m.in. rosyjskie bezzałogowce.
Jak podaje The War Zone, ukraińskie lotnictwo ma ograniczone zapasy pocisków powietrze–powietrze, a piloci F-16 mieli oszczędzać rakiety i częściej korzystać z działek. Ukraina miała zabiegać o dziesiątki tysięcy dodatkowych nabojów tego rodzaju.
Porozumienie pojawia się po ochłodzeniu relacji między Warszawą a Kijowem, które doprowadziło w czerwcu do wstrzymania wcześniejszych planów przekazania kolejnych MiG-29. W ostatnich tygodniach pojawiły się sygnały poprawy stosunków, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił o ich ociepleniu. Więcej o samolocie piszemy w materiale MiG-29 Fulcrum – wielozadaniowy myśliwiec radzieckiej ery, a o konstrukcji używanej przez ukraińskie lotnictwo także w artykule F-16 Fighting Falcon.
W materiale BAS-3 o MiG-29 opisujemy go jako samolot projektowany z myślą o walce powietrznej blisko linii frontu. Zwracamy też uwagę, że w 2026 roku era tej konstrukcji powoli dobiega końca. W takim ujęciu przekazanie egzemplarza, który może zostać przeznaczony na części, ma inne znaczenie niż dostarczenie kolejnego samolotu gotowego do lotu.
Źródła nie podają dokładnego terminu ani liczby przekazywanych nabojów i pocisków, a Ukraina nie przedstawiła oficjalnego stanowiska.