BAS-3 // ONLINE
--:--:--
SEARCH // PORTAL BAS-3

ESC aby zamknąć · ↑↓ aby nawigować

Funkcjonariusze ochrony w ciemnych garniturach prowadzą chronioną osobę przez nocny tłum do wejścia budynku, twarze niewidoczne
◆ PORTAL BAS-3

Noc w Trybunale okiem ochrony – jak SOP chroni prezydenta i co oznacza jego nietykalność

Autor: · · 12 min czytania
◆ Również w: Taktyka

W nocy z 30 na 31 października 2026 roku prezydent Karol Nawrocki wszedł do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, a przy drzwiach doszło do przepychanki z osobami wybranymi przez Sejm na sędziów TK. Prezydenta osłaniali funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa – tej samej formacji, która od połowy października chroni dwóch sędziów wybranych przez obecny Sejm. Spór o to, kto jest sędzią, zostawiamy prawnikom i politykom. Ten tekst dotyczy pytań, które ta noc postawiła przed systemem ochrony państwa: kogo i na jakiej podstawie chroni SOP, komu podlega, co oznacza nietykalność prezydenta i dlaczego wejście przez drzwi jest dla ochrony najtrudniejszym momentem.

Co się wydarzyło – chronologia z perspektywy ochrony

Wydarzenia rozegrały się w ciągu kilku godzin, a większość relacji pochodzi od stron sporu. Poniżej tylko fakty potwierdzone przez kilka źródeł albo wprost przypisane konkretnym osobom.

Piątkowy wieczór

W piątek 30 października wieczorem Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że jej funkcjonariusze „realizują czynności ustawowe na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego”. Policja zastrzegła, że działa wyłącznie na terenie zewnętrznym, na który wezwała ją osoba uprawniona, i zaprzeczyła, by podejmowała działania wobec straży Trybunału. Zatrzymała natomiast trzy osoby, które przeszły przez ogrodzenie na teren TK – postępowanie dotyczy naruszenia miru domowego (art. 193 Kodeksu karnego). Według rzeczniczki TK Weroniki Ścibor funkcjonariusze SOP wjechali na teren Trybunału bramą łączącą go z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, a strażnicy TK dostali polecenie spakowania się i opuszczenia budynku. Szef KPRM Jan Grabiec potwierdził, że zgodził się na przejście przez teren Kancelarii, o które ze względów bezpieczeństwa wystąpiły policja i SOP. Tą drogą SOP wprowadziła do budynku siedmiu sędziów wybranych przez Sejm.

Prezydent leciał wtedy do Senegalu. Samolot zawrócił, a Nawrocki wylądował w Warszawie o 21:43. Według nieoficjalnych informacji Radia ZET SOP odradzała mu jazdę z lotniska prosto pod Trybunał, bo ochrona obecna w samolocie nie wystarczyłaby do zabezpieczenia prezydenta w tłumie. Nawrocki pojechał najpierw do Pałacu Prezydenckiego.

Wejście do budynku

Tuż przed pierwszą w nocy prezydent wszedł do siedziby TK w asyście funkcjonariuszy SOP, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego i szefa swojej kancelarii Zbigniewa Boguckiego. W drzwiach doszło do przepychanki, a strony przedstawiają ją zupełnie inaczej:

  • Kancelaria Prezydenta twierdzi, że Anna Korwin-Piotrowska, Maciej Berek i Krystian Markiewicz zastawiali drzwi i naruszyli nietykalność cielesną głowy państwa – rzecznik Rafał Leśkiewicz zapowiedział zawiadomienie do prokuratury,
  • Anna Korwin-Piotrowska mówi, że to prezydent próbował ją staranować, i nie wyklucza własnego zawiadomienia,
  • według informatora cytowanego przez Onet funkcjonariusze SOP odpowiedzialni za bezpieczeństwo prezydenta „nie zachowywali się agresywnie”.

Według stanu na 2 listopada zawiadomienie zostało zapowiedziane, ale media nie informowały jeszcze, że trafiło do prokuratury. Na 3 listopada zapowiedziano Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK.

FIG_01 // VISUAL_REF
Funkcjonariusze ochrony w ciemnych garniturach prowadzą chronioną osobę przez nocny tłum do wejścia budynku, twarze niewidoczne

Kogo chroni Służba Ochrony Państwa

SOP to jednolita, umundurowana i uzbrojona formacja, która 1 lutego 2018 roku zastąpiła Biuro Ochrony Rządu. Jej zadania wylicza art. 3 ustawy o Służbie Ochrony Państwa – i właśnie ten przepis tłumaczy, jak jedna formacja mogła tej nocy stać po obu stronach barykady.

Ochrona z mocy ustawy i z decyzji ministra

Część osób SOP chroni automatycznie, z racji pełnionej funkcji. Inne – tylko wtedy, gdy zdecyduje o tym minister spraw wewnętrznych. Zestawienie z ustawy:

Kto jest chronionyPodstawa (ustawa o SOP)Kto decyduje
Prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, wicepremierzy, ministrowie spraw wewnętrznych i zagranicznychart. 3 pkt 1 lit. austawa – z urzędu
Byli prezydenci RPart. 3 pkt 1 lit. bustawa o uposażeniu byłego prezydenta
Szefowie państw, rządów, parlamentów i dyplomacji delegacji zagranicznych w Polsceart. 3 pkt 1 lit. custawa – z urzędu
Inne osoby „ze względu na dobro państwa”art. 3 pkt 1 lit. dminister spraw wewnętrznych (art. 4 ust. 1)
Obiekty prezydenta, premiera i wybranych ministrówart. 3 pkt 1 lit. eminister spraw wewnętrznych

Dwaj sędziowie wybrani przez obecny Sejm trafili do czwartej grupy. W połowie października szef MSWiA Marcin Kierwiński potwierdził, że przyznał im ochronę na ich własną prośbę z powodu gróźb, a nazwisk nie podał, bo to informacje niejawne. Prezydent należy do pierwszej grupy – ochronę zapewnia mu sama ustawa, bez niczyjej decyzji.

Poziom zagrożenia i rezygnacja z ochrony

Dla każdej chronionej osoby komendant SOP ustala poziom zagrożenia: niski, umiarkowany, wysoki albo bardzo wysoki. Bierze pod uwagę informacje o zagrożeniach i zajmowane stanowisko, a potem decyduje o zakresie ochrony (art. 4 ust. 4–5). Ochronę prezydenta i jego obiektów realizuje osobna komórka organizacyjna SOP.

Osoba chroniona może czasowo zrezygnować z ochrony, informując o tym SOP. Prezydent i pozostałe osoby z pierwszej grupy (art. 3 pkt 1 lit. a) nie mogą tego zrobić na obszarze ani w obiekcie, gdzie obowiązuje trzeci lub czwarty stopień alarmowy według ustawy antyterrorystycznej, a także na obszarze stanu wyjątkowego.

FIG_02 // VISUAL_REF
Infografika: kogo chroni Służba Ochrony Państwa, kto nią dowodzi i jakie kary grożą za napaść na prezydenta
REKLAMA

Komu podlega SOP i kto nią dowodzi

Formacja chroni prezydenta, ale nie jest jego służbą. Komendant SOP to centralny organ administracji rządowej podległy ministrowi spraw wewnętrznych – tak stanowi art. 9 ustawy. Ustawodawca dał jednak prezydentowi jeden ważny głos.

Komendant powoływany w uzgodnieniu z prezydentem

Według art. 11 komendanta SOP powołuje i odwołuje premier, na wniosek ministra spraw wewnętrznych, ale „w uzgodnieniu z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej”. Bez zgody głowy państwa nie można więc ani powołać, ani odwołać szefa formacji, która ją chroni. Zastępców komendanta powołuje już sam minister.

W praktyce ten przepis zablokował obsadę stanowiska. 20 stycznia 2026 roku MSWiA wszczęło wobec komendanta, gen. bryg. Radosława Jaworskiego, postępowanie dyscyplinarne i zawiesiło go w obowiązkach. W SOP trwała wtedy szeroka kontrola. Prezydent zgodził się na jego odwołanie dopiero we wrześniu, a od 1 października Jaworski jest doradcą prezydenta. Kandydata ministra na nowego komendanta, płk. Tomasza Jackowicza, prezydent nie zaakceptował. Kierwiński mówił 29 października o „celowej obstrukcji” Pałacu, a Kancelaria Prezydenta – o gotowości do rozmów o innym kandydacie. W efekcie od 20 stycznia obowiązki komendanta pełni jego zastępca, płk Tomasz Jackowicz. Ustawa traktuje takie rozwiązanie jako przejściowe: pełnienie obowiązków powierza się na najwyżej 6 miesięcy, gdy komendant czasowo nie może sprawować funkcji, i na najwyżej 3 miesiące, gdy stanowisko jest nieobsadzone (art. 12).

Jedna formacja, dwie strony barykady: SOP podlega ministrowi, który przyznał ochronę sędziom wybranym przez Sejm, a jednocześnie z mocy ustawy chroni prezydenta, który tych sędziów nie uznaje. Funkcjonariusze nie wybierają, kogo osłaniają – ich obowiązkiem jest bezpieczeństwo każdej osoby, którą ochrona obejmuje.

Nietykalność prezydenta – co mówi prawo

W publicznym sporze słowo „nietykalność” pada w dwóch różnych znaczeniach. Jedno dotyczy ciała prezydenta, drugie – odpowiedzialności karnej za jego czyny.

Ochrona przed napaścią – art. 135 Kodeksu karnego

Polskie prawo karne osobno chroni głowę państwa. Art. 135 § 1 Kodeksu karnego stanowi: „Kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Paragraf drugi przewiduje do 3 lat więzienia za publiczne znieważenie prezydenta.

Dla porównania zwykłe naruszenie nietykalności cielesnej z art. 217 Kodeksu karnego jest zagrożone grzywną, ograniczeniem wolności albo więzieniem do roku i ścigane z oskarżenia prywatnego. Prokurator może jednak wszcząć takie postępowanie albo do niego wstąpić, jeśli wymaga tego interes społeczny (art. 60 Kodeksu postępowania karnego). To, czy przepychanka w drzwiach Trybunału była naruszeniem nietykalności, a jeśli tak – z którego przepisu, ocenią prokuratura i ewentualnie sąd.

Immunitet głowy państwa

Konstytucja nie używa wobec prezydenta słowa „immunitet”, ale art. 145 tworzy dla niego szczególny tryb odpowiedzialności. Za naruszenie Konstytucji, ustawy albo za przestępstwo prezydent odpowiada przed Trybunałem Stanu. Postawienie go w stan oskarżenia wymaga:

  1. wniosku co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego,
  2. uchwały Zgromadzenia Narodowego podjętej większością co najmniej 2/3 ustawowej liczby jego członków.

Z dniem podjęcia takiej uchwały prezydent zostaje zawieszony w sprawowaniu urzędu (art. 145 ust. 3).

Własny immunitet mają też sędziowie TK. Według art. 196 Konstytucji sędziego Trybunału nie można bez zgody Trybunału pociągnąć do odpowiedzialności karnej ani pozbawić wolności. W tej sprawie dochodzi do tego pytanie, czy osoby wskazane w zapowiadanym zawiadomieniu są sędziami TK – a to jest właśnie przedmiotem sporu.

Drzwi to najsłabszy punkt ochrony

Z punktu widzenia ochrony osobistej noc w Trybunale była podręcznikowym przykładem najtrudniejszego zadania: wprowadzenia chronionej osoby do budynku przez tłum, przy niejasnym podziale stref odpowiedzialności.

Strefa wewnętrzna i zewnętrzna

Płk Karol Szydłowski, były oficer BOR, ocenił w rozmowie z WP zachowanie grupy ochronnej prezydenta „na sześć z plusem”, bo prezydent podporządkował się zaleceniom swoich oficerów. Za kluczowy problem uznał „widoczną lukę we współpracy” między SOP a policją. Według niego policja odpowiada za zabezpieczenie terenu, kontrolę dostępu i porządek, a SOP – za bezpośrednią ochronę prezydenta i decyzje niezbędne dla jego bezpieczeństwa. „Nie można dopuszczać do sytuacji, w której głowa państwa zmuszona jest przechodzić przez płot” – mówił. Moment wejścia przez drzwi nazwał najbardziej niebezpiecznym, bo z tłumu może polecieć „petarda, butelka czy nawet jajko”.

Ustawa przewiduje mechanizm na takie sytuacje. Gdy siły SOP są niewystarczające do ochrony osób z art. 3 pkt 1 lit. c i d, minister spraw wewnętrznych może skierować do pomocy policję albo Straż Graniczną, a premier – żołnierzy Żandarmerii Wojskowej (art. 38). Prezydenta ten przepis nie obejmuje, bo jest w pierwszej grupie (lit. a). Tej nocy policja działała zresztą w innej roli – prowadziła własną operację wokół Trybunału. Według „Rzeczpospolitej” sztabem kierował pierwszy zastępca komendanta stołecznego insp. Tomasz Znajdek.

Co może funkcjonariusz SOP

Uprawnienia funkcjonariuszy wylicza art. 21 ustawy. Przy ochronie osób funkcjonariusz może:

  • wydawać polecenia osobom, których zachowanie zagraża lub może zagrozić osobie chronionej – przede wszystkim polecić opuszczenie określonego miejsca, zatrzymanie pojazdu, usunięcie pojazdu z miejsca postoju albo usunięcie innych urządzeń,
  • legitymować osoby, które mogą stworzyć bezpośrednie zagrożenie,
  • przeprowadzić kontrolę osobistą, przejrzeć bagaż i sprawdzić pomieszczenia oraz pojazdy, także z psem służbowym, jeśli to niezbędne dla bezpieczeństwa,
  • kontrolować osoby wchodzące do wyznaczonych przez SOP stref bezpieczeństwa oraz sprawdzać trasy przejazdu chronionych,
  • ująć osobę, która stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia, i niezwłocznie przekazać ją policji,
  • żądać niezbędnej pomocy od instytucji państwowych i organów administracji, które muszą jej udzielić w zakresie swojego działania.

Funkcjonariusz musi przy tym podać stopień, imię, nazwisko i podstawę prawną czynności, chyba że mogłoby to spowodować bezpośrednie zagrożenie dla chronionych osób lub obiektów. Na sposób przeprowadzenia większości czynności można złożyć zażalenie do prokuratora w ciągu 7 dni (art. 23–24). Komendant SOP może też zarządzić użycie urządzeń blokujących łączność na określonym obszarze, informując o tym prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (art. 39).

Czy SOP może wydawać polecenia policji?

Nie. Ustawa nie daje SOP władzy nad policją. Funkcjonariusz SOP może żądać pomocy od organów państwa (art. 21 pkt 6), a w nagłej sytuacji może to zrobić ustnie, bez pisemnego wystąpienia (art. 34). To jednak żądanie pomocy, nie rozkaz. Policję do wsparcia SOP kieruje minister spraw wewnętrznych – i tylko w przypadkach z art. 38, czyli przy ochronie delegacji zagranicznych i osób chronionych na mocy decyzji ministra. Wtedy policjanci dostają te same uprawnienia co funkcjonariusze SOP. Przy ochronie prezydenta obie służby działają obok siebie i muszą się porozumieć – stąd zarzut braku współpracy, który po tej nocy postawił płk Szydłowski.

Ustawa wyznacza też granicę wobec osób z immunitetem. Wobec dyplomatów oraz osób, które w sposób niebudzący wątpliwości wykażą, że korzystają z immunitetu parlamentarnego, sędziowskiego lub prokuratorskiego, funkcjonariusz nie przeprowadza kontroli osobistej ani kontroli bezpieczeństwa i nie może ich ująć – chyba że działa w obronie koniecznej albo w stanie wyższej konieczności (art. 22). Polecenie opuszczenia miejsca może wydać każdemu.

Gdy to wszystko nie wystarcza, art. 37 odsyła do ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Ich użycie musi być proporcjonalne do zagrożenia. Przy nagłym zamachu na życie lub zdrowie chronionego jego ochrona i ewakuacja mają pierwszeństwo przed wszystkimi innymi zadaniami (art. 19 ust. 3) – najpierw zasłonić i wyprowadzić chronionego, a dopiero potem zajmować się napastnikiem. Według informatora Onetu funkcjonariusze tej nocy nie zachowywali się agresywnie. Europoseł PiS Maciej Wąsik mówił w Telewizji Republika, że nie chce SOP ani atakować, ani bronić, bo jego zdaniem sytuację narzucił sam prezydent, który chciał wejść pierwszy.

Ochrona VIP w Polsce – od BOR do SOP

Ochrona najważniejszych osób w państwie ma w Polsce długą tradycję, ale obecny kształt przybrała niedawno. Ustawę o Służbie Ochrony Państwa Sejm uchwalił 8 grudnia 2017 roku, a formacja ruszyła 1 lutego 2018 roku w miejsce Biura Ochrony Rządu.

Czym SOP różni się od BOR

Ustawa powierzyła SOP nie tylko ochronę, ale też zadania rozpoznawania i zapobiegania przestępstwom skierowanym przeciwko chronionym osobom i obiektom – od zamachów i czynnej napaści po przestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnej. Ochronę prezydenta prowadzi wydzielona komórka, a ochrona osób spoza listy ustawowej wymaga decyzji ministra i oceny zagrożenia.

Ochrona a jednostki kontrterrorystyczne

SOP nie jest jednostką kontrterrorystyczną. Jej rolą jest zapobieganie zagrożeniu i ewakuacja chronionego, a nie odbijanie zakładników czy zatrzymania wysokiego ryzyka – to zadania policyjnego Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego BOA. Dobra ochrona osobista to taka, której w ogóle nie widać, bo do konfrontacji nie dochodzi. Noc w Trybunale pokazała, co się dzieje, gdy chroniona osoba sama wchodzi w środek sporu, a kilka służb ma w tym samym miejscu odrębne zadania.

Służba Ochrony Państwa – najczęściej zadawane pytania

Kogo z urzędu chroni Służba Ochrony Państwa?

Prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, premiera, wicepremierów oraz ministrów spraw wewnętrznych i zagranicznych, a także byłych prezydentów i przywódców delegacji zagranicznych w Polsce. Inne osoby SOP chroni tylko na podstawie decyzji ministra spraw wewnętrznych, „ze względu na dobro państwa”.

Kto jest obecnie komendantem Służby Ochrony Państwa?

Na początku listopada 2026 roku SOP nie ma komendanta z pełną nominacją. Obowiązki pełni płk Tomasz Jackowicz, a prezydent nie zgodził się na jego powołanie na stałe. Komendanta powołuje premier w uzgodnieniu z prezydentem.

Jaka kara grozi za czynną napaść na prezydenta?

Według art. 135 § 1 Kodeksu karnego od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Za publiczne znieważenie prezydenta grozi do 3 lat więzienia. Zwykłe naruszenie nietykalności cielesnej z art. 217 jest zagrożone karą do roku i ścigane z oskarżenia prywatnego.

Czy funkcjonariusz SOP może wydawać polecenia policji?

Nie. Może żądać od organów państwa niezbędnej pomocy, a te muszą jej udzielić w zakresie swojego działania. Policję do wsparcia SOP kieruje minister spraw wewnętrznych, ale tylko przy ochronie delegacji zagranicznych i osób chronionych na mocy jego decyzji – ochrony prezydenta ten przepis nie dotyczy.

Dlaczego sędziowie Trybunału dostali ochronę SOP?

Według szefa MSWiA dwaj sędziowie wybrani przez obecny Sejm sami poprosili o ochronę z powodu gróźb. Minister przyznał ją w połowie października 2026 roku na podstawie przepisu o ochronie innych osób ze względu na dobro państwa. Nazwisk nie ujawnił, bo to informacje niejawne.

▸ POWIĄZANE_WPISY