BAS-3 // ONLINE
--:--:--
SEARCH // PORTAL BAS-3

ESC aby zamknąć · ↑↓ aby nawigować

Wyrzutnia rakietowa Homar-K w kamuflażu na ośmiokołowym podwoziu Jelcz z dwoma zasobnikami rakiet na stoisku targowym
◆ PORTAL BAS-3

Fot. Michał Derela / Wikimedia Commons , licencja CC BY-SA 4.0

Homar-K – koreańska wyrzutnia na polskim Jelczu, która sięga celów oddalonych o 290 km

Autor: · · 14 min czytania
◆ Również w: Wojsko

Homar-K to polska wersja południowokoreańskiego systemu artylerii rakietowej K239 Chunmoo – moduł wyrzutni koncernu Hanwha Aerospace osadzony na polskim podwoziu Jelcz 8×8 i zintegrowany z polskim systemem kierowania ogniem Topaz. Jedna wyrzutnia przenosi dwa zasobniki transportowo-startowe: każdy mieści sześć kierowanych pocisków rakietowych kalibru 239 mm o donośności 80 km albo jeden taktyczny pocisk balistyczny CTM-290, który razi cele oddalone nawet o 290 km. Polska zamówiła łącznie 290 wyrzutni Homar-K – więcej, niż mają ich siły zbrojne samej Korei Południowej. Według Agencji Uzbrojenia do grudnia 2025 roku do kraju trafiło 156 modułów wyrzutni, z których skompletowano 108 gotowych pojazdów. Poniżej znajdziesz historię zakupu, dane techniczne, charakterystykę amunicji, stan umów i dostaw oraz rzetelne porównanie z amerykańskim HIMARS-em.

Czym jest Homar-K i skąd się wziął

Nazwa „Homar” to kryptonim polskiego programu wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych dalekiego zasięgu, który miał zastąpić pamiętające czasy Układu Warszawskiego wyrzutnie BM-21 Grad oraz ich głęboką polską modernizację – WR-40 Langusta. Program podzielono na dwa filary: Homar-A oparty na amerykańskim zestawie M142 HIMARS oraz Homar-K bazujący na południowokoreańskim K239 Chunmoo. Litera na końcu wskazuje kraj pochodzenia technologii.

W praktyce to koreańska ścieżka ruszyła znacznie szybciej i na dużo większą skalę. Od podpisania pierwszej umowy wykonawczej do dostarczenia pierwszej wyrzutni do Polski minęło zaledwie dziesięć miesięcy.

Koreański Chunmoo w polskim wydaniu

K239 Chunmoo powstał jako następca południowokoreańskich wyrzutni pocisków niekierowanych K136 Kooryong z lat 80. Rząd w Seulu zainicjował program w 2006 roku, kontrakt rozwojowy zawarto w 2009 roku, a pierwsze zestawy weszły do służby w wojskach lądowych Republiki Korei w sierpniu 2015 roku. System opracował koncern Doosan DST, przejęty później przez grupę Hanwha.

Konstruktorzy wzorowali się na amerykańskim systemie M270 MLRS, ale zamiast podwozia gąsienicowego wybrali tańsze w eksploatacji i szybsze na drogach utwardzonych podwozie kołowe w układzie 8×8. Zachowali przy tym parę zasobników z pociskami, co odróżnia Chunmoo od lżejszego HIMARS-a, dysponującego tylko jednym zasobnikiem. Polska wersja różni się od południowokoreańskiego pierwowzoru trzema kluczowymi elementami:

  • Podwozie – polska ciężarówka wysokiej mobilności Jelcz P882.57 w układzie 8×8 z opancerzoną, trzyosobową kabiną, która zastąpiła podwozie koreańskie.
  • System kierowania ogniem – Zintegrowany Zestaw Kierowania Ogniem (ZZKO) Topaz opracowany przez Grupę WB, ten sam, który spina w jednolity obieg informacji wyrzutnie Langusta, armatohaubice Krab i moździerze samobieżne Rak.
  • Łączność – polskie radiostacje oraz cyfrowe systemy łączności wewnętrznej i zewnętrznej, w pełni zgodne ze standardami NATO.

Końcowa integracja modułów wyrzutni z podwoziami oraz elektroniką odbywa się w Polsce, przede wszystkim w Hucie Stalowa Wola.

Dlaczego Polska kupiła koreańskie wyrzutnie

Pierwotnie Polska zamierzała pozyskać blisko 500 amerykańskich wyrzutni HIMARS. Po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie okazało się jednak, że amerykański przemysł zbrojeniowy nie zrealizuje tak dużego zamówienia w akceptowalnym terminie – HIMARS-y stały się jednym z najbardziej pożądanych systemów uzbrojenia na świecie, a moce produkcyjne koncernu Lockheed Martin były ograniczone.

Kierownictwo MON zdecydowało się więc zdywersyfikować dostawy. 19 października 2022 roku podpisano umowę ramową z koncernem Hanwha Aerospace na pozyskanie 288 wyrzutni Chunmoo – osadzonych na polskich podwoziach i wyposażonych w polski system kierowania ogniem. Strona koreańska zadeklarowała pierwsze dostawy już w 2023 roku i dotrzymała terminu. Równolegle, 11 września 2023 roku, zawarto umowę ramową na 486 wyrzutni w programie Homar-A (HIMARS), jednak realizacja tego kierunku postępuje znacznie wolniej.

FIG_01 // VISUAL_REF
Wyrzutnia rakietowa Homar-K w kamuflażu na ośmiokołowym podwoziu Jelcz z dwoma zasobnikami rakiet na stoisku targowym
Polska wyrzutnia Homar-K na podwoziu Jelcz P882.57 podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach we wrześniu 2024 roku.Fot. Michał Derela / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Dane techniczne Homara-K

Homar-K to ciężki wóz bojowy – wyraźnie większy od HIMARS-a, ale zabierający na stanowisko ogniowe dwukrotnie większą jednostkę ognia. Poniżej zestawiono najważniejsze parametry taktyczno-techniczne potwierdzone w otwartych źródłach.

ParametrHomar-K
Moduł wyrzutniK239 Chunmoo (Hanwha Aerospace)
PodwozieJelcz P882.57, układ 8×8
Załoga3 żołnierzy w opancerzonej kabinie
Liczba zasobników2 wymienne zasobniki transportowo-startowe (możliwość mieszania typów amunicji)
Pociski rakietowe 239 mm CGR-0806 w zasobniku, 12 na wyrzutni, donośność do 80 km
Pociski balistyczne 600 mm CTM-2901 w zasobniku, 2 na wyrzutni, donośność ponad 290 km
Szybkostrzelność6 rakiet 239 mm w 30 sekund, pełna salwa 12 rakiet w minutę
Czas przeładowaniawymiana dwóch zasobników w około 7 minut
System kierowania ogniemZZKO Topaz (Grupa WB)

Kluczowa przewaga taktyczna kryje się w modułowej budowie przedziału bojowego. Dwa niezależne, wymienne zasobniki pozwalają jednej wyrzutni jednocześnie przenosić amunicję różnych kalibrów – na przykład jeden zasobnik z sześcioma pociskami CGR-080 do rażenia celów na dystansie do 80 km, a drugi z pociskiem balistycznym CTM-290.

Podwozie i ochrona załogi

Jelcz P882.57 to czteroosiowe podwozie specjalne o wysokiej mobilności taktycznej, przystosowane do potrzeb programu Homar-K. Opancerzona kabina chroni trzyosobową załogę przed ostrzałem z broni strzeleckiej oraz odłamkami pocisków artyleryjskich.

Wyrzutnia działa zgodnie z taktyką „strzel i odskocz” (ang. shoot and scoot): zajmuje stanowisko ogniowe, oddaje salwę i natychmiast opuszcza pozycję, zanim ogień kontrbateryjny przeciwnika – naprowadzony przez radary rozpoznania artyleryjskiego – spadnie na miejsce startu rakiet. Na współczesnym polu walki, nasyconym bezzałogowcami rozpoznawczymi i amunicją krążącą, czas pozostawania na stanowisku decyduje o przetrwaniu wozu i załogi.

Szybkostrzelność i przeładowanie

Wyrzutnia odpala sześć pocisków kalibru 239 mm w 30 sekund, a pełną salwę dwunastu rakiet – w ciągu minuty. Po oddaniu strzału obsługa nie ładuje prowadnic pojedynczo, lecz wymienia całe puste moduły. Towarzyszący wyrzutniom wóz amunicyjny przewozi zapasowe zasobniki, a załadunek obu pakietów zajmuje około siedmiu minut.

To zasadnicza zmiana jakościowa w porównaniu z wyrzutnią WR-40 Langusta, w której każdą z 40 prowadnic trzeba załadować oddzielnie. Amunicja do Homara-K opuszcza fabrykę w hermetycznych, jednorazowych kontenerach transportowo-startowych, dzięki czemu przygotowanie wozu do kolejnej salwy sprowadza się do przełożenia całych zasobników za pomocą żurawia wozu amunicyjnego.

Infografika: Homar-K – budowa wyrzutni, zasobniki, pociski CGR-080 i CTM-290 oraz podstawowe dane
Homar-K w pigułce – moduł K239 na podwoziu Jelcz 8×8, dwa zasobniki i dwa typy pocisków kierowanych.
REKLAMA

Amunicja Homara-K – donośność od 80 do 290 km

Siła uderzeniowa Homara-K tkwi w precyzyjnej amunicji rakietowej. Polska kupiła dwa typy pocisków kierowanych, które pozwalają razić cele na dystansach od kilkunastu do blisko 300 km. Oba wykorzystują układ nawigacji bezwładnościowej (INS) korygowany sygnałem satelitarnym (GPS).

Oprócz nich system K239 Chunmoo jest przystosowany do odpalania starszych typów amunicji, których Polska nie zamawiała – m.in. niekierowanych pocisków rakietowych kalibru 131 mm z systemu Kooryong, mieszczących się w zasobnikach po 20 sztuk.

Pociski rakietowe CGR-080 kalibru 239 mm

CGR-080 to podstawowa amunicja Homara-K i bezpośredni odpowiednik amerykańskich pocisków GMLRS kalibru 227 mm. Osiąga donośność do 80 km, a jej kołowy błąd trafienia (CEP) według danych południowokoreańskich wynosi do 15 m (część źródeł wskazuje poniżej 10 m). Podstawowa wersja przenosi głowicę penetrująco-odłamkową, zaprojektowaną z myślą o niszczeniu umocnień. Na eksport pociski kalibru 239 mm oferowano z głowicą penetrującą, przebijającą 60 cm żelbetu, albo z głowicą termobaryczną, a armia Korei Południowej używa także wersji kasetowej.

To właśnie pocisków kalibru 239 mm Wojsko Polskie potrzebuje najwięcej, dlatego ich produkcja docelowo ruszy w kraju. CGR-080 służą do obezwładniania i niszczenia baterii artylerii, stanowisk dowodzenia, węzłów łączności, składów amunicji oraz zgrupowań wojsk na zapleczu frontu.

Taktyczny pocisk balistyczny CTM-290

CTM-290 (Chunmoo Tactical Missile) to eksportowa wersja południowokoreańskiego taktycznego pocisku balistycznego KTSSM, kalibru 600 mm, o donośności przekraczającej 290 km. W jednym zasobniku mieści się jeden taki pocisk (dwa na wyrzutni). Jest to odpowiednik amerykańskiego pocisku ATACMS, wykorzystywanego przez Siły Zbrojne Ukrainy do uderzeń na rosyjskie lotniska, systemy przeciwlotnicze i składy logistyczne.

Trzy pełnowymiarowe makiety pocisków systemu Chunmoo na ekspozycji targowej – CGR-080, CTM-MR i duży zielony pocisk balistyczny CTM-290
Pełnowymiarowe makiety pocisków systemu K239 Chunmoo: od góry CGR-080 (239 mm), pośredni CTM-MR (400 mm) oraz taktyczny pocisk balistyczny CTM-290 (600 mm).Fot. dooyeol Choi / Wikimedia Commons, licencja CC BY 3.0

24 kwietnia 2024 roku, podczas strzelań poligonowych w Anheung w Korei Południowej, pocisk CTM-290 odpalony z polskiej wyrzutni Homar-K przeleciał 172 km i trafił w odległości 4,5 m od wyznaczonego punktu celowania – przy dopuszczalnym przez Agencję Uzbrojenia rozrzucie 15 m. Test obserwował wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda, a dzień później podpisano drugą umowę wykonawczą.

Donośność CTM-290 utrzymano tuż poniżej progu 300 km nieprzypadkowo. Powyżej tej granicy międzynarodowy obrót technologiami rakietowymi podlega restrykcjom Reżimu Kontrolnego Technologii Rakietowych (MTCR).

Integracja polskich rakiet 122 mm

W kwietniu 2024 roku poinformowano o pozyskaniu technologii kontenerów transportowo-startowych przystosowanych do polskich niekierowanych pocisków rakietowych kalibru 122 mm Feniks (donośność do ok. 40 km), produkowanych przez zakłady Mesko i używanych w wyrzutniach WR-40 Langusta. Zapewni to znacznie tańszą amunicję do prowadzenia ognia powierzchniowego na krótszych dystansach, bez konieczności zużywania kosztownych pocisków kierowanych CGR-080.

Umowy, dostawy i koszty programu Homar-K

Homar-K to jeden z największych programów modernizacyjnych polskiej artylerii. Składają się na niego: umowa ramowa, dwie umowy wykonawcze na dostawy wyrzutni i partii amunicji, odrębny kontrakt na uruchomienie krajowej produkcji pocisków oraz porozumienia przemysłowe. Znaczna część zamówienia jest finansowana z wykorzystaniem południowokoreańskich instrumentów kredytowych.

Łączna wartość dwóch pierwszych umów wykonawczych na wyrzutnie i amunicję przekracza 5 miliardów dolarów netto. Do tej kwoty dochodzi kontrakt z grudnia 2025 roku na dostawy tysięcy pocisków CGR-080 z polskiej fabryki, wyceniany na około 14 miliardów złotych.

Umowy wykonawcze krok po kroku

Poniższe zestawienie obrazuje harmonogram kontraktowania w programie Homar-K od 2022 roku.

DataUmowaZakresWartość
19 października 2022umowa ramowa288 wyrzutni na podwoziach Jelcz z systemem Topaz–
4 listopada 2022I umowa wykonawcza218 modułów wyrzutni, pociski CGR-080 i CTM-2903,55 mld USD netto
25 kwietnia 2024II umowa wykonawcza72 moduły wyrzutni z transferem technologii (w tym 60 wyprodukowanych w Polsce w latach 2026–2029) oraz amunicjaok. 1,6 mld USD netto
29 grudnia 2025umowa wykonawcza na amunicjętysiące pocisków CGR-080 z krajowej fabryki, budowa zakładu i transfer technologiiok. 14 mld zł
8 września 2026umowa sublicencyjnadokumentacja techniczna oraz prawa do produkcji wybranych części zamiennych i montażu modułów wyrzutni w HSW–

Obie umowy wykonawcze obejmują łącznie 290 wyrzutni – o dwie więcej, niż zakładano w pierwotnej umowie ramowej. Wraz z wozami bojowymi Wojsko Polskie pozyskuje pojazdy amunicyjne, wozy dowodzenia oraz pakiety szkoleniowe i logistyczne.

Wejście w życie drugiej umowy wykonawczej było uzależnione od zwiększenia limitów eksportowego finansowania dłużnego przez stronę południowokoreańską. Parlament w Seulu znowelizował w tym celu ustawę o państwowym banku KEXIM, co pokazuje skalę zaangażowania władz Republiki Korei w polski kontrakt.

Ile wyrzutni Homar-K ma Wojsko Polskie

Pierwsza wyrzutnia, zintegrowana wzorcowo w Korei Południowej z podwoziem Jelcz, dotarła do Polski 21 sierpnia 2023 roku. Pierwszy dywizjon ogniowy (18 wyrzutni) zasilił 18. Pułk Artylerii w Nowej Dębie (18. Dywizja Zmechanizowana), który do końca 2023 roku odebrał 15 pojazdów. Kolejne partie sprzętu trafiły m.in. do 1. Mazurskiej Brygady Artylerii w Węgorzewie (16. Dywizja Zmechanizowana) oraz 5. Lubuskiego Pułku Artylerii w Sulechowie (12. Dywizja Zmechanizowana).

Według danych Agencji Uzbrojenia na 19 grudnia 2025 roku do Polski dostarczono 156 modułów wyrzutni, z których w krajowych zakładach skompletowano 108 gotowych wozów bojowych. Oznacza to, że w niespełna dwa i pół roku Siły Zbrojne RP zbudowały potencjał artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, jakim nie dysponowały nigdy wcześniej.

Fabryka rakiet w Gorzowie Wielkopolskim

Kluczowym etapem polonizacji systemu jest uruchomienie w kraju produkcji kierowanych pocisków rakietowych CGR-080. Za przedsięwzięcie odpowiada spółka joint venture Hanwha WB Advanced Systems, w której 51 proc. udziałów objęła Hanwha Aerospace, a 49 proc. – polska WB Electronics (Grupa WB). Umowę powołującą spółkę zawarto podczas targów MSPO w Kielcach.

Zakład produkcyjny powstaje w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie w 2026 roku ruszyły prace przygotowawcze. Uruchomienie linii technologicznej zaplanowano na około 2028 rok, natomiast dostawy seryjnych pocisków zakontraktowanych w grudniu 2025 roku mają rozpocząć się w 2030 roku. Z gorzowskiej fabryki mają być zaopatrywani również inni europejscy użytkownicy systemu Chunmoo – bliskie zaplecze amunicyjne w państwie NATO było jednym z argumentów, dzięki którym Hanwha wygrała przetarg w Norwegii.

Działanie systemu Homar-K na poligonie prezentuje poniższy materiał wideo producenta, koncernu Hanwha Aerospace.

Homar-K a M142 HIMARS i WR-40 Langusta

Porównanie z amerykańskim HIMARS-em pojawia się w każdej dyskusji o Homarze-K. Oba systemy wywodzą się z tej samej koncepcji wymiennych kontenerów startowych, ale zostały zoptymalizowane pod kątem innych wymagań taktycznych. Poniżej zestawiono parametry Homara-K z amerykańskim HIMARS-em oraz polską WR-40 Langusta.

CechaHomar-KM142 HIMARSWR-40 Langusta
PodwozieJelcz P882.57 (8×8)Oshkosh M1140 FMTV (6×6)Jelcz P662D.35 (6×6)
Zasobniki / prowadnice2 zasobniki wymienne1 zasobnik wymienny40 stałych prowadnic 122 mm
Podstawowe pociski kierowane12 × 239 mm CGR-080 (80 km)6 × 227 mm GMLRS (ok. 80 km) lub ER GMLRS (150 km)brak – pociski niekierowane (do 40 km)
Pociski balistyczne2 × CTM-290 (ponad 290 km)1 × ATACMS (300 km) lub 2 × PrSM (ponad 500 km)brak
Sposób przeładowaniawymiana całych zasobnikówwymiana całego zasobnikaładowanie każdej prowadnicy osobno
Status w Wojsku Polskim290 zamówionych w umowach wykonawczych20 z umowy z 2019 r. (486 w umowie ramowej Homar-A)75 w służbie (od 2007 r.)

Zasadniczą przewagą Homara-K jest dwukrotnie większa siła ognia pojedynczej wyrzutni oraz wysokie tempo dostaw. Z kolei M142 HIMARS jest znacznie lżejszy, mieści się w ładowni samolotu transportowego C-130 Hercules i zapewnia dostęp do amerykańskiej rodziny amunicji, w tym najnowszych pocisków balistycznych PrSM (Precision Strike Missile) o donośności przekraczającej 500 km.

Europejskie armie wybierają Chunmoo

Polski kontrakt okazał się dla koncernu Hanwha przepustką na rynek europejski. 30 stycznia 2026 roku Norwegia podpisała umowę na 16 wyrzutni Chunmoo wraz z pociskami o donośności do 500 km, a Estonia zamówiła najpierw sześć, a w maju 2026 roku kolejne trzy zestawy. We wrześniu 2026 roku na zakup 18 wyrzutni zdecydowała się Chorwacja, w której zastąpią one postsowieckie Grady oraz jugosłowiańskie systemy M-92 Vulkan. Poza Europą zestawy Chunmoo eksploatują siły zbrojne Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Arabii Saudyjskiej.

Polska jako europejskie centrum Chunmoo. Hanwha Aerospace deklaruje, że amunicja dla europejskich użytkowników systemu będzie pochodzić z linii produkcyjnej w Polsce. Gdy zakład w Gorzowie Wielkopolskim osiągnie pełne moce wytwórcze, Polska stanie się hubem amunicyjnym dla kilku państw NATO.

Słabe strony i ryzyka programu

Program Homar-K wiąże się również z wyzwaniami technicznymi i logistycznymi, o których w oficjalnych komunikatach wspomina się rzadziej. Żadne z nich nie przekreśla wartości bojowej systemu, jednak każde wpływa na planowanie operacyjne.

Najważniejsze ograniczenia i czynniki ryzyka to:

  • Zależność od zamorskich łańcuchów dostaw – do czasu uruchomienia fabryki w Gorzowie Wielkopolskim zapasy amunicji muszą być transportowane drogą morską z Półwyspu Koreańskiego, a prawa do najnowocześniejszych pocisków balistycznych pozostają w rękach koncernu Hanwha.
  • Odporność odbiorników GPS na zakłócenia – południowokoreańskie pociski wykorzystywały komercyjne odbiorniki nawigacji satelitarnej, pozbawione wojskowego szyfrowania, co czyniło je bardziej podatnymi na środki walki radioelektronicznej (WRE); od 2024 roku trwają prace nad integracją wojskowych odbiorników GPS obsługujących szyfrowany sygnał M-Code.
  • Masa i gabaryty – ośmiokołowy Homar-K jest niemal dwukrotnie cięższy od HIMARS-a (masa bazowego K239 to ok. 31 ton) i nie mieści się w samolocie C-130 Hercules, co ogranicza możliwości szybkiego przerzutu drogą powietrzną.
  • Dwutorowość logistyczna – równoległe utrzymywanie w Wojsku Polskim wyrzutni Homar-K oraz Homar-A (HIMARS) oznacza konieczność finansowania dwóch niekompatybilnych rodzin amunicji, osobnych systemów szkolenia oraz podwójnego zaplecza serwisowego.

Mimo tych wyzwań, w obliczu wniosków płynących z wojny w Ukrainie, Homar-K w krótkim czasie dał Polsce realny potencjał uderzeniowy, na który w przypadku wyłącznie amerykańskich dostaw trzeba by czekać latami. System stanowi naturalne uzupełnienie armatohaubic K9 Thunder oraz Krab, rażąc cele położone daleko poza donośnością artylerii lufowej.

Homar-K – najczęściej zadawane pytania

Ile Polska ma wyrzutni Homar-K?

Polska zamówiła łącznie 290 wyrzutni w dwóch umowach wykonawczych – 218 w 2022 roku i 72 w 2024 roku. Według danych Agencji Uzbrojenia do 19 grudnia 2025 roku do kraju dostarczono 156 modułów wyrzutni, z których skompletowano 108 gotowych pojazdów na podwoziach Jelcz.

Jaką donośność ma Homar-K?

Donośność zależy od zastosowanego pocisku. Kierowane pociski rakietowe CGR-080 kalibru 239 mm rażą cele na dystansie do 80 km, natomiast taktyczne pociski balistyczne CTM-290 kalibru 600 mm – na odległości ponad 290 km. Podczas testu poligonowego w kwietniu 2024 roku pocisk CTM-290 przeleciał 172 km i trafił w odległości 4,5 m od celu.

Czym Homar-K różni się od HIMARS-a?

Homar-K dysponuje dwoma zasobnikami transportowo-startowymi i zabiera dwukrotnie więcej pocisków niż M142 HIMARS wyposażony w jeden zasobnik. HIMARS jest natomiast lżejszy, mieści się w samolocie transportowym C-130 i wykorzystuje amerykańską amunicję, w tym pociski PrSM o donośności ponad 500 km. Homar-K bazuje na polskim podwoziu Jelcz 8×8 i polskim systemie kierowania ogniem ZZKO Topaz.

Dlaczego program Homar-K jest tak drogi?

Głównym składnikiem kosztów nie są same wyrzutnie, lecz precyzyjna amunicja rakietowa – tysiące pocisków CGR-080 oraz pociski balistyczne CTM-290 – a także wozy towarzyszące, pakiety logistyczne, szkoleniowe i transfer technologii. Dwie umowy wykonawcze na wyrzutnie z zapasem amunicji opiewają łącznie na ponad 5 mld dolarów netto, a osobny kontrakt na produkcję rakiet w polskiej fabryce ma wartość około 14 mld zł.

Czy Homar-K będzie produkowany w Polsce?

W znacznym stopniu tak. Podwozia dostarcza polski Jelcz, system kierowania ogniem – Grupa WB, a integracja odbywa się w Hucie Stalowa Wola, gdzie w latach 2026–2029 powstanie też 60 modułów wyrzutni z drugiej umowy wykonawczej. Z kolei pociski rakietowe CGR-080 będzie produkować polsko-koreańska spółka Hanwha WB Advanced Systems w zakładzie budowanym w Gorzowie Wielkopolskim.

Źródła

▸ POWIĄZANE_WPISY