Igor „Ice Cold” Wowczanczyn (ukr. Ігор Вовчанчин) to ukraiński pionier mieszanych sztuk walki i jeden z najważniejszych weteranów japońskiej organizacji PRIDE Fighting Championships. Mimo zaledwie 173 cm wzrostu w wadze ciężkiej, budował reputację na chłodnej kalkulacji i miażdżącej sile ciosu – ponad 40 jego zwycięstw zakończyło się nokautem.
Zanim trafił do MMA, w pierwszej połowie lat 90. odnosił sukcesy w amatorskim i zawodowym kickboxingu (m.in. zdobywając mistrzostwo świata). Profesjonalny debiut w MMA zaliczył w 1995 roku w rosyjskiej organizacji IAFC, gdzie szybko zaczął wygrywać turnieje wagi ciężkiej.
Największym osiągnięciem w jego karierze było dotarcie do finału PRIDE Open-Weight Grand Prix 2000, gdzie przegrał z Markiem Colemanem. Po zakończeniu kariery, m.in. po głośnej porażce z Mirko „CroCopem” Filipoviciem, wrócił do Charkowa – a w 2022 roku, podczas rosyjskiej inwazji, zaangażował się w pomoc mieszkańcom miasta.
Korzenie – Charków i Dynamo
Igor Wowczanczyn urodził się 6 sierpnia 1973 roku w obwodzie charkowskim, a wychowywał się w Charkowie – wówczas drugim co do wielkości mieście Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Miasto było silnym ośrodkiem sportu radzieckiego z licznymi klubami zapasów, boksu, judo i kickboxingu. Dorastał w środowisku, gdzie sporty walki były naturalną ścieżką dla młodych chłopców z robotniczych dzielnic.
Od lekkoatletyki do pierwszej sali bokserskiej
Zanim sporty walki stały się jego życiem, mały Igor – urodzony we wsi Fesky około 40 km na północny zachód od Charkowa – uprawiał lekkoatletykę. Jak sam wspominał po latach, był dobrym sprinterem na 60 i 100 metrów, próbował też pchnięcia kulą i rzutu młotem, a zimą jeździł na nartach. Masy nabrał dopiero później – po przejściu do zapasów i kickboxingu oraz po wczesnym ślubie w 1995 roku, gdy miał 22 lata.
W 1988 roku zaczął naukę w technikum na operatora obrabiarek CNC. W tym samym czasie ojciec – elektryk, który sam boksował za młodu – zaprowadził go do sali boksu prowadzonej przez Władimira Kasimowa. Z czasem Igor przerzucił się na kickboxing pod okiem trenera Ołeha Jermakowa, a o jego pierwsze zawodowe starty zadbała menedżerka Żenia Borszczewska, która organizowała mu walki w kolejnych federacjach.
Radziecka szkoła kickboxingu
Pierwszą poważną sztuką walki, którą trenował, był kickboxing pełnokontaktowy w klubie Dynamo Charków – jednym z najlepszych ośrodków sztuk walki w ZSRR drugiej połowy lat 80. Radziecki kickboxing był brutalny i pełnokontaktowy, w przeciwieństwie do amerykańskiego semi-contact, z naciskiem na siłę uderzenia i wytrzymałość. To środowisko ukształtowało Wowczanczyna jako klasycznego specjalistę od nokautu – zawodnika, który wychodzi do walki z planem zakończenia jej jednym mocnym ciosem.
Mistrz świata w kickboxingu
W pierwszej połowie lat 90. Wowczanczyn zdobył tytuły mistrza świata w kickboxingu (m.in. amatorskie mistrzostwo świata WAKO w 1993 roku w Danii). Walczył w cięższych kategoriach wagowych, zawsze opierając się na uderzeniach w stójce, a większość pojedynków kończył przez nokaut.

Przejście do MMA – IAFC i pierwsze tytuły (1995–1997)
W 1995 roku Wowczanczyn zdecydował się na przejście do mieszanych sztuk walki – wówczas nowej dyscypliny, popularnej głównie w Brazylii (vale tudo), USA (UFC od 1993) i Japonii (Pancrase od 1993, Shooto od 1989). W Rosji powstała organizacja IAFC (International Absolute Fighting Council), która organizowała turnieje wagi ciężkiej w stylu wczesnego UFC – bez kategorii wagowych, bez ograniczeń czasowych i z minimalnymi zasadami.
Triumfator turniejów IAFC (1996–1997)
Po pierwszych startach w połowie lat 90. Wowczanczyn zaczął seryjnie wygrywać turnieje wagi ciężkiej – m.in. w 1996 i 1997 roku. Pokonywał zawodników różnych stylów (zapaśników klasycznych, judoków, karateków) jednym wspólnym narzędziem – siłą ciosu. Większość walk kończył w pierwszej rundzie przez KO. To przyniosło mu pierwszą międzynarodową rozpoznawalność i otworzyło drzwi do japońskich gal MMA.
Sambo, samodzielny trening i walki na gołe pięści
Przechodząc do MMA, Wowczanczyn dołożył do uderzeń pracę w parterze – w 1995 roku zaczął trenować sambo pod okiem Aleksandra Subotina. Przygotowania wyglądały jednak zupełnie inaczej niż w dzisiejszych klubach. Jak opowiadał po latach, jego ekipa wszystkiego uczyła się sama: jednego dnia zapasy, drugiego boks, trzeciego ciężary. Nie było zawodowych trenerów MMA, masażystów ani „chemii” – jedyną odżywką, po jaką sięgali, było mleko w proszku dla niemowląt, z którego robili koktajle.
Wiele wczesnych pojedynków toczył na gołe pięści, co przy jego wadze groziło poważnymi urazami. Do najtrudniejszych zaliczał starcie z Michaiłem Iljuchinem z 1995 roku. W listopadzie 1997 roku jego walka z Michaiłem Awietisjanem trwała bez przerwy 35 minut – w epoce, w której nie istniały rundy ani limity czasowe, a kategorie wagowe dopiero zaczynały się pojawiać. Pierwszy pojedynek MMA w rękawicach stoczył w 1996 roku w Kijowie, gdzie tego samego wieczoru pokonał trzech znacznie większych Amerykanów. To właśnie po tej gali – jedyny raz w karierze – nie otrzymał obiecanej gaży; mówiło się o puli 25 000 dolarów.
Era PRIDE FC – pionierski okres (1997–2005)
PRIDE Fighting Championships, japońska organizacja założona w 1997 roku, była dla Wowczanczyna głównym domem zawodniczym przez 8 lat. W tym okresie stoczył 27 walk w PRIDE przeciwko najlepszym zawodnikom wagi ciężkiej i open-weight tamtej ery. Jednym z bardziej dramatycznych wczesnych pojedynków było zwycięstwo nad Ensonem Inoue – lekarz przerwał tę walkę w 10. minucie pierwszej rundy, gdy Ukrainiec ukarał rywala za zbyt brawurowe wejście.
Mark Kerr na PRIDE 7 (12.09.1999)
Pierwsza znacząca walka Wowczanczyna w PRIDE to spotkanie z amerykańskim Markiem Kerrem na PRIDE 7 (12 września 1999 roku w Yokohama Arena). Kerr był wówczas niepokonanym mistrzem turniejów UFC (UFC 14 i UFC 15 w 1997), 191-centymetrowym potworem fizycznym. Wowczanczyn (173 cm) wszedł do walki jako ogromny outsider – 18 cm różnicy wzrostu i kilkanaście kilogramów różnicy masy.
Walka miała dramatyczny przebieg. Kerr dominował w parterze w pierwszej rundzie, ale w drugiej Wowczanczyn zaczął skutecznie kontrować z dystansu – jego trudne do odczytania prawe sierpowe trafiały Kerra ponad standardową gardą.
W pewnym momencie Wowczanczyn znokautował Kerra serią ciężkich uderzeń, a sędzia Yuji Shimada zatrzymał walkę, przyznając mu zwycięstwo. Wynik zmieniono jednak później na No Contest, ponieważ Wowczanczyn zadał ciosy kolanami w głowę leżącego przeciwnika, co zostało zakazane w przepisach PRIDE tuż przed galą. Mimo to walka pokazała światowemu MMA, że Ukrainiec jest ogromnym zagrożeniem.
PRIDE Open-Weight Grand Prix 2000
Najważniejszym wydarzeniem w karierze Wowczanczyna był turniej PRIDE Open-Weight Grand Prix 2000 – pierwszy w historii PRIDE turniej eliminacyjny dla najlepszych zawodników świata. Turniej rozłożono na cały rok, z rundą otwierającą 30 stycznia 2000 roku, a ćwierćfinałami, półfinałami i finałem rozegranymi jednego dnia – 1 maja 2000 roku w Tokyo Dome.
Wowczanczyn przeszedł kwalifikacje, pokonując m.in. Gary’ego Goodridge’a (KO) i ostatecznie dotarł do finału. 1 maja 2000 roku zmierzył się z amerykańskim Markiem Colemanem („The Hammer”) – byłym mistrzem UFC w wadze ciężkiej i jednym z pionierów stylu ground and pound.
Walki turnieju rozgrywano w formacie jednej długiej rundy (zgodnie z ówczesnymi przepisami PRIDE), a nie w późniejszym systemie 3×5 minut znanym z UFC – w starciu z Colemanem rundy trwały aż po 20 minut. Coleman dominował w parterze i rozbijał rywala, by ostatecznie zakończyć finał przez techniczny nokaut serią uderzeń kolanami w drugiej rundzie. Wowczanczyn zajął drugie miejsce w tym prestiżowym turnieju. Po latach sam nazwał ten pojedynek najtrudniejszym w karierze i pierwszą porażką po długiej serii zwycięstw.
Później w PRIDE – rewanż z Kerrem, Herring, CroCop
- PRIDE 12 (23.12.2000) – rewanż z Markiem Kerrem, zwycięstwo na punkty (po dogrywce)
- PRIDE 19 (24.02.2002) – Heath Herring, porażka na punkty
- Brak walki z Nogueirą – Wowczanczyn nigdy nie zmierzył się z Antônio Rodrigo „Minotauro” Nogueirą, choć obaj byli czołowymi zawodnikami wagi ciężkiej
- PRIDE Total Elimination 2003 (10.08.2003) – Mirko „CroCop” Filipović, porażka przez nokaut 1:29 R1 (lewe wysokie kopnięcie)
Walka z CroCopem na PRIDE Total Elimination 2003 była jedną z najgłośniejszych porażek Wowczanczyna w PRIDE. CroCop znokautował go swoim słynnym lewym wysokim kopnięciem w pierwszej rundzie. Po tej porażce Wowczanczyn powoli wycofywał się ze ścisłej czołówki PRIDE. Stoczył jeszcze kilka pojedynków, po czym w 2005 roku zakończył zawodniczą karierę.
Styl walki – siła uderzenia i niski wzrost jako broń
Igor Wowczanczyn reprezentuje wyjątkowy styl walki dla zawodnika niskiego wzrostu (173 cm) w wadze ciężkiej (ok. 104 kg). Trzy główne cechy:
Prawy overhand – główna broń
Z 56 zwycięstw zawodowych Wowczanczyn zakończył ponad 40 przez KO. Większość przez ciężki prawy overhand – cios zadawany z górnym łukiem ruchu, optymalizujący siłę uderzenia. To podobny ruch do „Hendo bomb” Dana Hendersona, ale Wowczanczyn nokautował tym ciosem rywali już w połowie lat 90., zanim Henderson zasłynął z tej techniki. Niski wzrost ułatwiał tę technikę – jego prawy overhand naturalnie kierował się w górę pod brodę wysokich przeciwników.
Siłę jego uderzenia doceniali sami rywale. Gary Goodridge mówił wprost: „Igor bije mocniej niż Fedor. Ten facet jest szalony”. Za jego chłodnym obliczem krył się drapieżnik – nieprzypadkowo porównywano go do młodego Mike’a Tysona. Sam Ukrainiec opisywał to tak, że w walce czuł kontrolowaną furię niczym ciężki kamień staczający się ze wzgórza: z początku powolny, później nie do zatrzymania.
Niski wzrost jako atut taktyczny
Mimo że niski wzrost (173 cm) wydaje się wadą w wadze ciężkiej MMA, Wowczanczyn wykorzystywał go strategicznie. Po pierwsze – stanowił mniejszy cel dla wysokich przeciwników (Mark Kerr 191 cm, CroCop 188 cm). Po drugie – niżej położony środek ciężkości dawał lepszą stabilność w parterze i w zwarciu. Po trzecie – kąt uderzenia w brodę przeciwnika od dołu (w przeciwieństwie do ciosów bitych w poziomie przy równym wzroście) zwiększał siłę nokautu.
Chłodna kalkulacja („Ice Cold”)
Pseudonim „Ice Cold” wziął się od jego chłodnej kalkulacji w trakcie walk. Wowczanczyn nie wykazywał emocji, nie przeklinał, nie krzyczał przed walkami. Wchodził do ringu metodycznie, robił przegląd sytuacji, czekał na okazję. Ten styl działał szczególnie dobrze przeciwko agresywnym przeciwnikom (Mark Coleman w pierwszych minutach PRIDE GP 2000), którzy męczyli się szybciej niż Ukrainiec. Ta powściągliwość była też rysem charakteru – sam przyznawał, że nigdy nie mógłby być showmanem pokroju Conora McGregora, bo część jego zagrań, nawet tych pod publiczkę, była dla niego nie do przyjęcia.
Pieniądze w czasach, gdy MMA dopiero stawało się biznesem
Kariera Wowczanczyna przypadła na epokę, w której zawodowe MMA nie miało jeszcze profesjonalnego zaplecza finansowego. Sam zawodnik wspominał, jak wyglądały jego gaże – i jak bardzo różniły się od dzisiejszych kontraktów gwiazd UFC.
- Pierwsze walki – od 3 000 do 10 000 dolarów za pojedynek, podczas gdy dobra pensja na Ukrainie wynosiła wtedy około 100 dolarów miesięcznie
- Nagroda rzeczowa – za wygrany turniej dostał kiedyś samochód Łada (WAZ-2105)
- PRIDE 2000 – za walkę z Garym Goodridge’em organizacja zapłaciła mu 15 000 dolarów, co uznał wówczas za ogromne pieniądze
- Rekordowa gaża – 275 000 dolarów za drugie miejsce w PRIDE Open-Weight Grand Prix 2000 (zwycięzca Mark Coleman dostał 450 000 dolarów)
Jak podkreślał, w latach 90. tak duże pieniądze w ukraińskich sportach walki zarabiał właściwie tylko on i bracia Kłyczko. Brakowało wiedzy, jak obracać takimi sumami – część gaży oddawał federacji wysyłającej go za granicę, resztą dzielił się z zespołem, a reklamowe plakaty trzymał na galach bez żadnej umowy, bo nie przyszło mu wtedy do głowy, że można na tym zarobić.
Igor Wowczanczyn a inni weterani PRIDE FC
Wowczanczyn jest częścią złotej ery PRIDE FC (1997–2007). Główni weterani tej generacji:
- Fedor Emelianenko (Rosja) – mistrz PRIDE w wadze ciężkiej 2003–2007, bez porażki w PRIDE (jedynie no contest z Nogueirą)
- Mirko CroCop Filipović (Chorwacja) – zwycięzca PRIDE Open-Weight GP 2006, słynne wysokie kopnięcie lewą nogą
- Wanderlei Silva (Brazylia) – mistrz PRIDE w wadze średniej 2001–2007
- Mauricio „Shogun” Rua (Brazylia) – zwycięzca PRIDE MW GP 2005
- Antônio Rodrigo „Minotauro” Nogueira (Brazylia) – mistrz PRIDE w wadze ciężkiej 2001–2003
- Mark Coleman (USA) – zwycięzca PRIDE Open-Weight GP 2000 (w finale z Wowczanczynem)
- Dan Henderson (USA) – podwójny mistrz PRIDE (waga półśrednia i średnia)
Z tej grupy Wowczanczyn jest jedynym ukraińskim zawodnikiem. Większość przeszła do UFC po zamknięciu PRIDE w 2007 roku, jednak Wowczanczyn zakończył karierę już w 2005 roku z powodu licznych kontuzji.
Igor Wowczanczyn w filmie „The Smashing Machine” (2025)
W 2025 roku postać Wowczanczyna trafiła na duży ekran. W filmie „The Smashing Machine” studia A24 (reżyseria Benny Safdie), opowiadającym o życiu Marka Kerra granego przez Dwayne’a „The Rocka” Johnsona, w rolę Ukraińca wcielił się ukraiński mistrz świata w boksie wagi ciężkiej Ołeksandr Usyk. Był to aktorski debiut pięściarza – obraz miał premierę na festiwalu w Wenecji, a do amerykańskich kin wszedł 3 października 2025 roku.
Sam Wowczanczyn podchodzi do tytułu filmu z przymrużeniem oka. To przecież on dwukrotnie pokonał Marka Kerra (pierwsza walka zakończyła się unieważnieniem po nielegalnym kolanie, rewanż – jego zwycięstwem na punkty), więc pytanie, kto naprawdę był „maszyną do miażdżenia”, pozostaje dla niego otwarte. Z Usykiem rozmawiał tylko raz, przez telefon, gdy bokser poinformował go, że zagra jego postać.
Po karierze – Charków i pomoc humanitarna
Wowczanczyn zakończył zawodową karierę w 2005 roku, mając 33 lata. Złożyły się na to liczne kontuzje – zerwane więzadła, złamany łokieć i złamany nos – oraz zmiana priorytetów po narodzinach córki Złaty w 2003 roku. Ostatnim sygnałem była kontuzja z 2005 roku: szykował się wtedy na turniej grapplingu w Los Angeles, miał już wizę, gdy na treningu zerwał kolejne więzadło. Uznał to za znak i wycofał się z czystym sumieniem.
Po powrocie do Charkowa zajął się biznesem i trenerstwem. W 2006 roku otworzył działającą do dziś restaurację „Champion”, w 2021 roku własną salę treningową, inwestował też w nieruchomości. To w jego klubie ukraińska gwiazda MMA Jarosław Amosow, były mistrz Bellatora, poprowadził w 2021 roku pokazowy trening. Od 2014 roku Wowczanczyn angażuje się w działalność charytatywną, a po 2022 roku jego fundacja zaczęła pomagać wojsku – dostarczając żywność, ubrania, ogrzewacze i generatory.
Inwazja rosyjska i decyzja o pozostaniu w Charkowie
Podczas pełnoskalowej inwazji rosyjskiej na Ukrainę od 24 lutego 2022 roku Charków znalazł się na pierwszej linii frontu – rosyjskie rakiety spadały na miasto, a czołgi podchodziły pod jego przedmieścia. Wowczanczyn chciał wywieźć rodzinę na zachód kraju, ale bliscy oświadczyli, że wyjadą tylko razem z nim – a on postanowił zostać. „To mój dom”, tłumaczył, opisując niemal codzienne wybuchy, drżące ściany oraz częste przerwy w dostawie prądu i wody.
Wojna zweryfikowała też jego dawne znajomości. Jak przyznał po latach, po rosyjskiej agresji urwał się kontakt z braćmi Jemielianenko – choć Aleksander Jemielianenko jedną z pierwszych walk, jeszcze przed zawodową karierą, stoczył w 1999 roku właśnie w charkowskim cyrku. Gdy na Charków spadały rakiety, dzwonili do niego ludzie z całego świata: Amerykanie, Japończycy, Holendrzy – ale nie Rosjanie. Zablokował numery wszystkich rosyjskich znajomych.
Igor Wowczanczyn – najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jaki jest rekord MMA Igora Wowczanczyna?
Igor „Ice Cold” Wowczanczyn zakończył karierę z bilansem 56 zwycięstw, 10 porażek, 1 remisu i 1 pojedynku nieodbytego (56-10-1, 1 NC). Ponad 40 z tych zwycięstw zakończyło się przez nokaut (głównie ciężkim prawym overhandem), reszta przez decyzję sędziów i poddanie. To jeden z najwyższych rekordów wśród pionierów ery PRIDE FC – tylko Fedor Emelianenko ma porównywalny w wadze ciężkiej. Najważniejsze zwycięstwa: Mark Kerr PRIDE 7 (12.09.1999, KO, początkowo zwycięstwo, później No Contest po użyciu kolan), Gary Goodridge (KO), wygrane w turniejach IAFC w połowie i drugiej połowie lat 90., pierwsze rundy PRIDE Open-Weight Grand Prix 2000. Najważniejsze porażki: Mark Coleman w finale PRIDE GP 2000 (TKO), Heath Herring oraz Mirko CroCop na PRIDE Total Elimination 2003 (KO). Warto dodać, że nigdy nie zmierzył się z Antônio Nogueirą.
Skąd pseudonim „Ice Cold”?
Pseudonim „Ice Cold” („Lodowaty”) pochodzi od charakterystycznie chłodnej kalkulacji Igora Wowczanczyna w trakcie walk. W odróżnieniu od emocjonalnych zawodników, którzy wchodzą do ringu z agresją i krzykiem, Wowczanczyn nie wykazywał emocji – nie przeklinał, nie krzyczał, nie reagował na obraźliwe prowokacje przeciwników. Wchodził do walki metodycznie, robił przegląd sytuacji, czekał na okazję. Ten styl działał szczególnie dobrze przeciwko agresywnym przeciwnikom (Mark Coleman w pierwszych minutach finału PRIDE GP 2000), którzy męczyli się szybciej niż Ukrainiec. Według samego zawodnika ksywka narodziła się w Brazylii w 1998 roku: po zwycięstwie całej ukraińskiej ekipy lokalna gazeta napisała, że przyjechali „zabójcy z zimnej północy”. Określenie „Ice Cold” przylgnęło najpierw żartem, a oficjalnie utrwaliło się, gdy o pseudonim zapytali japońscy organizatorzy gal PRIDE FC.
Czy 173 cm wzrostu nie było wadą w wadze ciężkiej MMA?
Mimo że 173 cm wzrostu wydaje się być znaczącą wadą w MMA wagi ciężkiej (gdzie przeciętny zawodnik ma 188–195 cm), Igor Wowczanczyn wykorzystywał niski wzrost strategicznie. Po pierwsze – stanowił mniejszy cel dla wysokich przeciwników (Mark Kerr 191 cm, Mirko CroCop 188 cm), co utrudniało im trafianie precyzyjnych ciosów. Po drugie – niżej położony środek ciężkości dawał lepszą stabilność w parterze i w zwarciu, co pozwalało Wowczanczynowi przetrwać próby obalenia przez zapaśników (Mark Coleman, Mark Kerr). Po trzecie – kąt uderzenia w brodę przeciwnika od dołu (zamiast w poziomie przy równym wzroście) zwiększał siłę nokautu jego prawego overhandu. Niski wzrost pozwalał mu generować maksymalny moment obrotowy przy uderzeniu pod brodę – stąd ponad 40 nokautów w 56 zwycięstwach. Wowczanczyn nie jest jedynym przykładem niskiego zawodnika wagi ciężkiej skutecznego w MMA – podobnie Mark Hunt (177 cm) wykorzystywał niski wzrost w swoim nieustępliwym, „niezniszczalnym” stylu walki.
Z kim walczył Wowczanczyn w PRIDE Open-Weight Grand Prix 2000?
PRIDE Open-Weight Grand Prix 2000 był pierwszym w historii PRIDE turniejem eliminacyjnym dla najlepszych zawodników świata, rozłożonym na cały rok, z eliminacjami i finałami. Decydująca gala turnieju odbyła się 1 maja 2000 roku w Tokyo Dome. Tego dnia Wowczanczyn pokonał w ćwierćfinale Gary'ego Goodridge'a (KO), a w półfinale Kazushiego Sakurabę (przerwanie przez narożnik), po czym w finale zmierzył się z Markiem Colemanem (USA, były mistrz UFC wagi ciężkiej). Walki rozgrywano w formacie jednej długiej rundy zgodnie z ówczesnymi przepisami PRIDE, a nie w późniejszym systemie 3×5 minut. Coleman dominował w parterze i ostatecznie zakończył finał przez techniczny nokaut serią uderzeń kolanami w drugiej rundzie. Wowczanczyn zajął drugie miejsce w tym prestiżowym turnieju – co było największym osiągnięciem w jego karierze.
Co Wowczanczyn robi po zakończeniu kariery MMA?
Po zakończeniu kariery w 2005 roku Igor Wowczanczyn wrócił do rodzinnego Charkowa i zajął się biznesem oraz trenerstwem. W 2006 roku otworzył działającą do dziś restaurację „Champion”, w 2021 roku własną salę treningową, inwestował również w nieruchomości. Od 2014 roku angażuje się w działalność charytatywną. Podczas pełnoskalowej inwazji rosyjskiej od 24 lutego 2022 roku Charków znalazł się na pierwszej linii frontu, a Wowczanczyn pozostał w mieście – jego fundacja zaczęła pomagać wojsku, dostarczając żywność, ubrania, ogrzewacze i generatory. W wypowiedziach dla mediów apelował o pomoc dla Ukrainy i potępiał rosyjską agresję, podkreślając, że Charków to jego dom, którego nie zamierza opuszczać.
Kto zagrał Igora Wowczanczyna w filmie „The Smashing Machine”?
W filmie „The Smashing Machine” (2025) studia A24, opowiadającym o życiu Marka Kerra granego przez Dwayne’a „The Rocka” Johnsona, w postać Igora Wowczanczyna wcielił się ukraiński mistrz świata w boksie wagi ciężkiej Ołeksandr Usyk. Był to aktorski debiut pięściarza. Obraz miał premierę na festiwalu w Wenecji w 2025 roku, a do amerykańskich kin wszedł 3 października 2025 roku. Co ciekawe, prawdziwy Wowczanczyn dwukrotnie mierzył się z Markiem Kerrem w PRIDE FC – pierwsza walka z 1999 roku zakończyła się unieważnieniem wyniku po nielegalnym kolanie, a rewanż w 2000 roku Ukrainiec wygrał na punkty. Z Usykiem rozmawiał tylko raz, telefonicznie, gdy bokser poinformował go, że zagra jego postać.








