BAS-3 // ONLINE
--:--:--
SEARCH // PORTAL BAS-3

ESC aby zamknąć · ↑↓ aby nawigować

Fragment dawnego obrazu – szarża husarii w pasiastych narzutach z pochylonymi kopiami i proporcami
◆ PORTAL BAS-3

Fot. Szymon Boguszowicz / Wikimedia Commons , licencja domena publiczna

Bitwa pod Kłuszynem 1610 – jak hetman Żółkiewski otworzył Polakom drogę na Kreml

Autor: · · 9 min czytania

4 lipca 1610 roku, po nocnym marszu błotnistymi drogami, hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski zaatakował pod Kłuszynem armię moskiewsko-szwedzką kilkukrotnie liczniejszą od własnej. Po pięciu godzinach walki wojska Dymitra Szujskiego uciekały w lasy, a najemnicy Jakuba De la Gardiego skapitulowali. Zwycięstwo pod Kłuszynem obaliło cara Wasyla Szujskiego i otworzyło Polakom drogę do Moskwy – bojarzy uznali carem królewicza Władysława, na przełomie września i października polskie oddziały obsadziły stolicę, a 8 października Żółkiewski wjechał na Kreml. Bitwa uchodzi za jedno z największych zwycięstw husarii w dziejach.

Tło – wojna o Smoleńsk i moskiewski tron

Na początku XVII wieku Rosja pogrążyła się w wielkiej smucie – okresie wojen domowych, samozwańców i walki o tron. Rzeczpospolita wmieszała się w ten konflikt, a w 1609 roku król Zygmunt III Waza otwarcie rozpoczął wojnę i obległ Smoleńsk.

Odsiecz dla Smoleńska

Latem 1610 roku do obozu pod Smoleńskiem dotarła wieść, że pod Kaługą koncentruje się armia, która ma przynieść twierdzy odsiecz. Dowodził nią kniaź Dymitr Szujski, brat cara, a wspierał go korpus najemników pod komendą szwedzkiego generała Jakuba Pontussona De la Gardiego. Szacowano ją na ok. 30 tysięcy Rosjan i 5 tysięcy cudzoziemców.

6 czerwca spod Smoleńska wyruszył hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski, zabierając ok. 1600 jeźdźców i 600 piechurów. Liczył, że po drodze podporządkuje sobie oddziały działające z dala od twierdzy – pułki Marcina Kazanowskiego, Aleksandra Zborowskiego i Ludwika Weyhera oraz Kozaków zaporoskich.

Carewo Zajmiszcze

Przednia straż wojsk moskiewskich, licząca ok. 8 tysięcy żołnierzy pod wodzą Hrehorego Wałujewa i kniazia Fiodora Jeleckiego, umocniła się w Carewym Zajmiszczu, by zatrzymać Żółkiewskiego. 24 czerwca hetman osaczył ją w jej obozie. Za nią jednak nadciągały główne siły Szujskiego i sytuacja Polaków robiła się coraz groźniejsza.

FIG_01 // VISUAL_REF
Fragment dawnego obrazu – szarża husarii w pasiastych narzutach z pochylonymi kopiami i proporcami
Szarża husarii pod Kłuszynem – fragment obrazu Szymona Boguszowicza z ok. 1620 roku.Fot. Szymon Boguszowicz / Wikimedia Commons (domena publiczna)

Nocny marsz na Kłuszyn

3 lipca kilku zbiegłych najemników niemieckich doniosło Żółkiewskiemu, gdzie stoi armia Szujskiego. Hetman zwołał naradę i jeszcze tego samego dnia, na dwie godziny przed zachodem słońca, ruszył w drogę.

2500 jeźdźców przeciwko armii

Pod Carewym Zajmiszczem zostawił 4 tysiące Zaporożców, 700 jeźdźców, 800 piechurów i większość dział, żeby blokowały Wałujewa. Wojsko wymaszerowało w całkowitej ciszy – oblężeni Rosjanie nie zorientowali się, że główne siły polskie odeszły. Żółkiewski zabrał ze sobą:

  • 2500 jeźdźców – głównie husarię,
  • 400 konnych Zaporożców,
  • 200 piechurów,
  • 2 lekkie działa (falkonety).

Szujski, pewny przewagi liczebnej, nie wysłał nawet podjazdów – był przekonany, że Żółkiewski wciąż stoi pod Carewym Zajmiszczem. De la Gardie również nie wątpił w zwycięstwo. Wspominał, że gdy kiedyś trafił do polskiej niewoli, dostał od Żółkiewskiego rysią szubę – i zamierzał teraz, w rewanżu, podarować pojmanemu hetmanowi futro z soboli.

„Necessitas in loco, spes in virtute, salus in victoria”

Droga była wąska i błotnista, a armia szła wielokilometrową kolumną. Około trzeciej nad ranem 4 lipca pierwsze polskie oddziały stanęły pod Kłuszynem, przed pogrążonym we śnie obozem przeciwnika. Żółkiewski pisał później, że gdyby reszta wojska zdążyła na czas, można było uderzyć na nieubranych jeszcze żołnierzy.

Kolumnę opóźniły jednak falkonety, które zatarasowały drogę, a piechota została daleko w tyle. Hetman zdecydował, że nie rzuci do walki oddziałów po kolei, w miarę jak docierały, lecz odczeka, aż całe wojsko zajmie pozycje. Objeżdżając chorągwie, zachęcał żołnierzy łacińską sentencją: „Konieczność w położeniu, nadzieja w męstwie, ocalenie w zwycięstwie”.

REKLAMA

Siły obu stron

Obóz przeciwnika leżał za opłotkami wsi Prieczistoje, w dwóch częściach – od północy stały pułki najemne De la Gardiego, od południa wojska rosyjskie. Najemnicy pochodzili z całej Europy: byli wśród nich Szwedzi, Francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Flamandowie, Anglicy i Szkoci.

Zestawienie sił

Poniższa tabela zestawia siły, które starły się pod Kłuszynem, według najczęściej przytaczanych szacunków.

RzeczpospolitaArmia Szujskiego
Dowódcahetman Stanisław Żółkiewskikniaź Dymitr Szujski, gen. Jakub De la Gardie
Siły na polu bitwyok. 2500 jazdy, 400 konnych Zaporożców, 200 piechotyok. 19–20 tys. Rosjan i ok. 3300 najemników
Artyleria2 falkonety11 dział
Stratyponad 100 zabitych towarzyszy husarskich, do tego pocztowiod kilkuset do kilku tysięcy zabitych, zależnie od źródła

Płoty, które zmieniły bitwę

Przed obozem przeciwnika ciągnęły się drewniane płoty, które uniemożliwiały szarżę jazdy. Polacy przez blisko godzinę rozbierali je i palili, a potem podpalili wieś Prieczistoje, która zasłaniała im dostęp do nieprzyjaciela. Pożar zaalarmował Rosjan i Szwedów, którzy zdążyli uformować szyk – najemnicy ustawili piechotę za niedopalonymi płotami.

Przebieg bitwy

Żółkiewski ocenił, że najłatwiej będzie rozbić liczne, ale słabo wyszkolone wojska rosyjskie – złożone w dużej części z pospolitego ruszenia i nieuzbrojonych chłopów przeznaczonych do robót ziemnych. Zakładał, że klęska Rosjan przesądzi o losie najemników.

Husaria szarżuje osiem, dziesięć razy

W centrum polskiego szyku stanęły pułki Mikołaja Strusia i Aleksandra Zborowskiego, złożone głównie z husarii. Jeszcze przed świtem ruszyły na Rosjan. Walka trwała trzy godziny, a chorągwie szarżowały raz za razem – według pamiętnikarza Samuela Maskiewicza niektóre nawet osiem do dziesięciu razy. Żółkiewski celowo rzucał je do ataku wielokrotnie, żeby przeciwnik uwierzył, że atakuje go ogromna kawaleria.

Decydującym momentem okazał się nieudany manewr najemnych rajtarów w służbie rosyjskiej, którzy próbowali ostrzelać Polaków z pistoletów w tzw. karakolu. Szarżująca jazda zmusiła ich do ucieczki, a uciekający rajtarzy rozbili szyk własnej armii. Wkrótce uciekali wszyscy Rosjanie – część w pole i do lasu, część do obozu.

Dawny obraz przedstawiający całe pole bitwy pod Kłuszynem z lotu ptaka – oddziały jazdy, płonąca wieś i obozy z namiotami, u góry łaciński napis
Szymon Boguszowicz, „Bitwa pod Kłuszynem” (ok. 1620) – obraz przedstawia całe pole bitwy, płonącą wieś i obozy armii Szujskiego. U góry napis „Dextera Domini fecit virtutem” – „Prawica Pańska moc okazała”.Fot. Szymon Boguszowicz / Wikimedia Commons, domena publiczna

Piechota i falkonety na lewym skrzydle

Na lewym skrzydle sytuacja była trudniejsza. Jazda księcia Janusza Poryckiego nie mogła przebić się przez płoty bronione przez piechotę najemników. Szarżowała pojedynczymi chorągwiami przez wyrwy, a muszkieterzy strzelali do niej z bliska, pikinierzy kłuli konie. Obie strony straciły tu po ok. 100 żołnierzy.

Przełom nastąpił, gdy dotarła spóźniona polska piechota z dwoma falkonetami. Puszkarze rozbili ogniem większą część płotu, a hajducy po salwach z rusznic ruszyli do ataku wręcz. Najemnicy zostali odparci, a Żółkiewski zawrócił jazdę z pościgu za Rosjanami i rzucił ją na Szwedów, którzy uciekli do swojego obozu.

Kapitulacja najemników i ucieczka Szujskiego

Po pierwszej fazie bitwy przeciwnik był pobity, ale nie rozbity – wciąż przewyższał Polaków liczebnie i bronił się w dwóch umocnionych obozach. Żółkiewski nie szturmował. Postawił na negocjacje.

Przysięga najemników

Hetman liczył, że część najemników przejdzie na jego stronę. Nie pomylił się. Zgodził się wypuścić wojska De la Gardiego pod warunkiem, że ich żołnierze przysięgną nigdy nie walczyć przeciwko Rzeczypospolitej, a kilkuset cudzoziemców zaciągnęło się do armii polskiej. Szujski w tym czasie siedział w obozie biernie, nie próbując nawet wesprzeć własnej piechoty.

Gdy najemnicy się poddali, Szujski potajemnie opuścił obóz i uciekł w lasy w stronę Kaługi. Za nim ruszyli inni dowódcy i reszta wojsk rosyjskich. Większość polskich żołnierzy rzuciła się do łupienia obozu, a jedynie niewielka część ścigała uciekających – i mimo to zadała im większe straty niż w samej bitwie.

Łupy i straty

W obozie Szujskiego Polacy znaleźli złote i srebrne naczynia, szaty, futra sobolowe, setki wozów i pieniądze przeznaczone na żołd dla najemników – 20 tysięcy florenów i 30 tysięcy rubli. Zdobyto kilkadziesiąt chorągwi, w tym złotem obszytą chorągiew Szujskiego, a także jego szyszak, szablę, buławę i karetę.

Bitwa trwała ok. pięciu godzin. Straty przeciwnika są sporne – Żółkiewski pisał o 1200 zabitych w armii szwedzkiej i jeszcze większej liczbie Rosjan, inne relacje mówią o 700 zabitych najemnikach i do 2 tysięcy Rosjan, a szwedzki historyk – o 500 poległych w armii De la Gardiego. Polacy stracili ponad 100 towarzyszy husarskich, a wraz z pocztowymi prawdopodobnie kilkuset ludzi, oraz ok. 400 koni.

Powrót tą samą drogą: jeszcze tego samego dnia Żółkiewski wrócił pod Carewo Zajmiszcze i pokazał Wałujewowi jeńców spod Kłuszyna. Wałujew skapitulował, a jego ok. 8 tysięcy żołnierzy przeszło pod rozkazy hetmana. Polskie wojsko po nieprzespanej nocy i nocnym marszu stoczyło wielogodzinną bitwę, po czym wróciło do punktu wyjścia – rzadki przykład takiej wytrzymałości w dziejach wojen.

Skutki – Polacy na Kremlu

Klęska pod Kłuszynem przesądziła o losie cara. Wystąpili przeciw niemu wszyscy jego wrogowie, a hetman z wojskiem liczącym już ok. 19,5 tysiąca żołnierzy ruszył na Moskwę.

Władysław carem, Szujscy w Warszawie

27 lipca 1610 roku grupa bojarów i dworian obaliła Wasyla Szujskiego i osadziła go w klasztorze. 3 sierpnia Żółkiewski stanął pod Moskwą, a 27 sierpnia zawarto układ, na mocy którego królewicz Władysław, syn Zygmunta III, został uznany carem – pod warunkiem przejścia na prawosławie. W nocy z 30 września na 1 października (20/21 września według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się Rosja) bojarzy wpuścili polskie oddziały do Moskwy i na Kreml, a 8 października przybył tam sam hetman. Car Wasyl Szujski i jego bracia zostali więźniami polskiego wodza.

Żółkiewski przywiózł ich później do Warszawy, gdzie 29 października 1611 roku na Zamku Królewskim ukorzyli się przed Zygmuntem III – wydarzenie to przeszło do historii jako hołd ruski. Wasyl Szujski zmarł w niewoli w Gostyninie, a jego szczątki spoczęły w Kaplicy Moskiewskiej w Warszawie, dopóki w 1635 roku nie wydano ich Rosjanom.

Stracona szansa

Układ z bojarami nie przetrwał. Zygmunt III nie zgodził się, by jego syn przeszedł na prawosławie, i sam chciał carskiej korony – marzył, by połączonymi siłami Rzeczypospolitej i Rosji odzyskać swój dziedziczny tron w Szwecji. Nie odstąpił też od oblężenia Smoleńska. W Rosji narastał opór wobec Polaków, a polska załoga Kremla, oblężona przez powstańców, skapitulowała w listopadzie 1612 roku.

Pamięć o Kłuszynie przetrwała jednak jako symbol potęgi dawnej Rzeczypospolitej. Na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie widnieje napis „KŁUSZYN–MOSKWA 4 VII – 28 VIII 1610”, a bitwę porównuje się z innymi wielkimi zwycięstwami polskiego oręża, od Grunwaldu po Wiedeń. Szczegółowo przebieg starcia omawia popularny materiał kanału Na Szlaku Historii.

Kłuszyn pokazał, co potrafiła husaria prowadzona przez doświadczonego wodza: wielokrotne szarże, współdziałanie z piechotą i artylerią oraz umiejętność zakończenia bitwy rozmowami zamiast rzezi. Dekadę później ten sam Żółkiewski zginął pod Cecorą.

Bitwa pod Kłuszynem – najczęściej zadawane pytania

Kto wygrał bitwę pod Kłuszynem?

Wojska Rzeczypospolitej pod dowództwem hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. 4 lipca 1610 roku rozbiły armię moskiewską kniazia Dymitra Szujskiego i zmusiły do kapitulacji korpus najemny szwedzkiego generała Jakuba De la Gardiego.

Jaka była przewaga liczebna przeciwnika pod Kłuszynem?

Na polu bitwy Żółkiewski miał ok. 2500 jeźdźców, 400 konnych Zaporożców i 200 piechurów. Armia Szujskiego liczyła ok. 19–20 tysięcy Rosjan i ok. 3300 najemników. Przewaga przeciwnika była więc kilkukrotna – starsze szacunki mówiły nawet o 30 tysiącach Rosjan i 5 tysiącach cudzoziemców.

Kiedy Polacy weszli na Kreml?

Bojarzy wpuścili polskie oddziały do Moskwy i na Kreml w nocy z 30 września na 1 października 1610 roku (20/21 września według kalendarza juliańskiego), a hetman Stanisław Żółkiewski uroczyście wjechał na Kreml 8 października. Polska załoga utrzymała się tam do listopada 1612 roku, gdy po oblężeniu skapitulowała przed powstańcami.

Czym był hołd ruski?

To uroczysty akt kornego ukorzenia się, którego 29 października 1611 roku na Zamku Królewskim w Warszawie dokonał przed Zygmuntem III obalony car Wasyl Szujski wraz z braćmi, przywiezionymi do Polski przez hetmana Żółkiewskiego. Wydarzenie to było bezpośrednim następstwem zwycięstwa pod Kłuszynem.

Dlaczego Władysław nie objął carskiego tronu?

Choć bojarzy ogłosili królewicza carem, układ wymagał, by przeszedł on na prawosławie, a Polacy odstąpili od Smoleńska. Król Zygmunt III nie zgodził się na te warunki i sam chciał przejąć władzę w Moskwie. W Rosji narastał opór wobec Polaków i w 1612 roku polska załoga Kremla skapitulowała.

▸ POWIĄZANE_WPISY