Rico Verhoeven to holenderski kickbokser wagi ciężkiej, który przez ponad dekadę dominował w dywizji organizacji Glory i przez większość swojej kariery był uznawany za najlepszego zawodnika tej wagi na świecie. Zbudował swoją pozycję nie na pojedynczych, spektakularnych nokautach, lecz na konsekwencji – rekordowej serii obron pasa, żelaznej kondycji i chłodnym kontrolowaniu dystansu, które frustrowało nawet najgroźniejszych rywali. Jego dwie walki z Badrem Harim ściągnęły przed telewizory miliony Holendrów, a ambicje sportowca dawno przekroczyły ring kickbokserski – sięgnął po zawodowy boks, stoczył walkę w MMA i zagrał w kinie.
Kim jest Rico Verhoeven? Holenderskie początki i droga do Glory
Ricardo „Rico” Verhoeven urodził się 10 kwietnia 1989 roku w Bergen op Zoom na południu Holandii. Ze sztukami walki zetknął się wcześniej niż większość rówieśników – wprowadził go w nie ojciec, posiadacz czarnego pasa w karate kyokushin. Ta wczesna baza, połączona z ponadprzeciętnymi warunkami fizycznymi, sprawiła, że jeszcze jako nastolatek zaczął rywalizować z dorosłymi, a w wieku dwudziestu kilku lat zdominował najsilniejszą organizację kickbokserską na świecie.
Dzieciństwo i korzenie w kyokushin
Verhoeven trenował od najmłodszych lat pod okiem ojca, zaczynając od karate kyokushin, a około siódmego roku życia przeszedł do kickboxingu. Już jako szesnastolatek, ze względu na wzrost i tężyznę fizyczną, startował w zawodach, mierząc się z dorosłymi rywalami. Dzięki temu wcześnie skoczył na głęboką wodę, co szybko wyrobiło w nim żelazną odporność psychiczną.
Swoją bazę treningową znalazł w Superpro Sportcenter w Zevenbergen, gdzie od lat pracuje pod okiem trenera Dennisa Krauweela. Holenderska szkoła kickboxingu, z której Verhoeven wyrósł, od dekad słynie z nacisku na kombinacje ciosów, solidną pracę nóg i nieustanną presję – i to właśnie te elementy stały się fundamentem jego stylu. Kontynuuje tym samym tradycję, którą wcześniej tworzyły legendy K-1 z Holandii i całego świata.
Droga na szczyt i pas mistrza wagi ciężkiej
Kariera Verhoevena nie zaczęła się od pasma triumfów. Wczesną, bolesną lekcję odebrał w 2011 roku, gdy przegrał przez nokaut techniczny z Jamalem Ben Saddikiem, a w noc sylwestrową 2012 roku uległ na punkty Semmy’emu Schiltowi, jednemu z największych mistrzów wagi ciężkiej w historii. Te porażki nie złamały młodego Holendra – przeciwnie, wyznaczyły kierunek jego sportowego rozwoju.
Przełom przyszedł wraz z powstaniem organizacji Glory, która skupiła najlepszych kickbokserów globu. Pas mistrza Glory w wadze ciężkiej Verhoeven zdobył 21 czerwca 2014 roku, pokonując jednogłośną decyzją sędziów Rumuna Daniela Ghițę. Od tego momentu rozpoczęła się jego dominacja, która miała trwać ponad dekadę. Z czasem zmienił też swój pseudonim – z „Prince of Kickboxing” na „King of Kickboxing”, co idealnie oddawało jego status w dywizji.

Styl walki Rico Verhoevena
Verhoeven nie jest zawodnikiem, który za wszelką cenę poluje na jeden efektowny cios – jego siła tkwi w systematyczności, kondycji i inteligencji taktycznej. Buduje przewagę runda po rundzie, wywiera presję, obija korpus oraz nogi rywala i czeka, aż przeciwnik załamie się fizycznie lub popełni błąd. To styl trudny do efektownego pokazania w krótkich skrótach walk, ale niezwykle skuteczny na dystansie pięciu rund.
Presja, kondycja i ataki na korpus
Najważniejszym atutem Holendra jest jego niespotykana w tej wadze kondycja. Przy masie przekraczającej 120 kilogramów utrzymuje tempo, które łamie rywali w rundach mistrzowskich. Verhoeven konsekwentnie atakuje korpus przeciwnika kopnięciami i ciosami, pozbawiając go tchu i mobilności, dopóki jego obrona nie zacznie pękać. To metodyczna, wyniszczająca praca, która zamienia jego pojedynki w ostateczną próbę wytrzymałości.
Do tego dochodzi baza wywodząca się z kyokushin, widoczna w twardości i odporności na ciosy. Holender rzadko daje się wyprowadzić z równowagi, a w klinczu potrafi świetnie kontrolować nawet cięższych i silniejszych fizycznie rywali.
Choć ten wyniszczający styl trudno zamknąć w jednym efektownym ujęciu, oficjalna kompilacja Glory zbiera najważniejsze momenty jego panowania w ringu.
Techniczny arsenał i kontrolowanie dystansu
Drugim filarem stylu Verhoevena jest precyzyjne kontrolowanie dystansu. Holender doskonale czuje odległość, z której może trafić, jednocześnie pozostając poza zasięgiem rywala. Jego lewy prosty stał się jedną z najskuteczniejszych broni w dywizji – nad jego techniką pracował z bokserem Tysonem Furym, co wyraźnie widać w wyczuciu czasu (timingu) i celności tego uderzenia.
Uzupełnieniem są potężne kopnięcia w udo, w kickboxingu określane jako low kick – pozbawiają one rywala stabilności i ruchliwości. Całość spina szczelna, dobrze zorganizowana obrona oraz kreatywność w łączeniu technik.
- Żelazna kondycja – utrzymuje wysokie tempo przez pełny dystans, co daje mu przewagę w końcowych rundach.
- Ataki na korpus – kopnięcia i ciosy w tułów systematycznie odbierają rywalowi oddech i mobilność.
- Kontrolowanie dystansu – trafia z bezpiecznej odległości i unika wymian na warunkach przeciwnika.
- Techniczny jab i low kick – lewy prosty oraz niskie kopnięcia stanowią jego podstawowe narzędzia budowania przewagi.
- Szczelna obrona – dobrze zorganizowana defensywa ogranicza liczbę czystych trafień, które przyjmuje.
Najważniejsze walki, Badr Hari i trylogia z Ben Saddikiem
Kariera Verhoevena to przede wszystkim seria udanych obron pasa Glory, ale jej emocjonalnym centrum na zawsze pozostaną starcia z Badrem Harim oraz epicka trylogia z Jamalem Ben Saddikiem. To właśnie te rywalizacje przyciągnęły do kickboxingu miliony widzów spoza kręgu zagorzałych fanów sportów walki.
Rico Verhoeven i Badr Hari to wieloletni rywale, uosabiający dwa zupełnie odmienne podejścia do kickboxingu. Hari, „The Golden Boy" z Amsterdamu, słynął z brawurowego, agresywnego stylu i potężnych nokautów. Verhoeven reprezentuje przeciwną szkołę – chłodną kalkulację, presję i żelazną kondycję. Ich ogromny kontrast osobowości i stylów walki przez lata napędzał całą tę rywalizację.
Dwa starcia z Badrem Harim
Do pierwszego pojedynku doszło 10 grudnia 2016 roku na gali Glory 36 w niemieckim Oberhausen. Przed walką Badr Hari zapowiadał nokaut w pierwszej rundzie i faktycznie zaczął agresywnie – rozciął Verhoevenowi nos i wygrał pierwszą odsłonę na kartach punktowych. W drugiej rundzie Hari doznał jednak kontuzji ręki i nie był w stanie kontynuować starcia, a walkę przerwano, przyznając zwycięstwo Verhoevenowi przez nokaut techniczny. Dla wielu kibiców rozstrzygnięcie było niesatysfakcjonujące i naturalnie otworzyło drogę do rewanżu.
Rewanż odbył się 21 grudnia 2019 roku podczas gali Glory Collision 2 na wypełnionym po brzegi stadionie GelreDome w Arnhem, gdzie zasiadło około trzydziestu tysięcy widzów. Był to jeden z największych wieczorów w historii holenderskiego sportu. Verhoeven upadł na deski w pierwszej rundzie, a w trzeciej ponownie był liczony po wysokim kopnięciu na głowę. Ostatecznie jednak Hari po raz drugi doznał kontuzji (tym razem nogi) przy nieudanym kopnięciu obrotowym. Verhoeven wygrał przez nokaut techniczny, powiększając bilans w tej rywalizacji do 2–0. Transmisję śledziło około 3,5 miliona Holendrów. Oba zwycięstwa nad Harim nastąpiły jednak w wyniku kontuzji rywala, a nie czystego nokautu, co do dziś budzi dyskusje wśród fanów.
Dramatyczna trylogia z Jamalem Ben Saddikiem
Równie ważnym, a pod względem czysto sportowym być może najtrudniejszym wyzwaniem dla Verhoevena, była rywalizacja z mierzącym ponad dwa metry Jamalem Ben Saddikiem. Ich historia rozpoczęła się w 2011 roku, kiedy to młody Rico przegrał przez nokaut techniczny.
Rewanż odbył się w 2017 roku na gali Glory 49. Ben Saddik agresywnie rozpoczął walkę, mocno naruszając Holendra, jednak Verhoeven przetrwał kryzys, zamęczył rywala morderczym tempem i ostatecznie znokautował go w piątej rundzie. Trzecie starcie miało miejsce w październiku 2021 roku (Glory Collision 3). Zbliżony scenariusz powtórzył się ponownie: Rico doznał głębokiego rozcięcia pod okiem na samym początku walki, ale jego żelazna kondycja, technika i ogromna determinacja pozwoliły mu odwrócić losy pojedynku i zwyciężyć przez TKO w czwartej rundzie. Ta trylogia ostatecznie ugruntowała jego pozycję wojownika, który potrafi przetrwać najcięższe chwile w ringu.
Obrony pasa i dominacja w Glory
Verhoeven trzynastokrotnie obronił pas Glory w wadze ciężkiej – to absolutny rekord organizacji – a od 2014 roku niemal nieprzerwanie zajmował pierwsze miejsce w światowych rankingach kickbokserów tej wagi. To skala dominacji, jakiej dywizja ciężka nie widziała od czasów złotej ery K-1. Wśród pokonanych pretendentów znaleźli się m.in. Benjamin Adegbuyi, Mladen Brestovac czy Guto Inocente.
W marcu 2024 roku Verhoeven wygrał turniej Glory Heavyweight Grand Prix, w finale pokonując przez nokaut techniczny Leviego Rigtersa, a w grudniu tego samego roku (na gali Collision 7) ponownie zwyciężył z Rigtersem, tym razem jednogłośną decyzją sędziów. Ostatniej obrony pasa dokonał 14 czerwca 2025 roku na historycznej gali Glory 100 w Rotterdamie, wygrywając jednogłośnie z byłym mistrzem wagi półciężkiej, Artemem Vakhitovem. 20 listopada 2025 roku, po ponad jedenastu latach panowania, Holender zrezygnował z przedłużenia kontraktu z Glory i zwakował tytuł. Pożegnał się wpisem, w którym podsumował dwanaście lat w organizacji i piętnaście zwycięstw w walkach mistrzowskich, kończąc słowami: „to nie jest pożegnanie, to »do zobaczenia«”. Konsekwencja, z jaką przez całą tę dekadę neutralizował kolejne pokolenia rywali, ugruntowała jego status najlepszego kickboksera wagi ciężkiej swojej epoki.
Skalę tej dominacji najlepiej oddają liczby zebrane przez samą organizację. Pas wagi ciężkiej Verhoeven dzierżył 4220 dni, czyli ponad jedenaście lat, notując w tym czasie 26 zwycięstw z rzędu pod szyldem Glory. Do dziś należą do niego rekordy organizacji w liczbie wygranych walk o tytuł (14), kolejnych obron pasa (13), zwycięstw ogółem (28) oraz najdłuższej serii wygranych (27). Statystyki techniczne tłumaczą, skąd się to wzięło – średnia długość jego pojedynku w Glory to 9 minut i 34 sekundy, celność uderzeń wynosi 52,94 procent, a bilans ciosów zadanych do przyjętych w przeliczeniu na minutę – 9,09 do 5,82. Innymi słowy trafiał o połowę częściej, niż sam obrywał, i robił to niemal w każdej rundzie długiego dystansu.
Bilans i statystyki Verhoevena
Sylwetkę Holendra najlepiej podsumowują liczby – od parametrów fizycznych po zawodowy bilans. Poniższe dane opisują jego pełną karierę kickbokserską, którą zamknęła wygrana z Vakhitovem w czerwcu 2025 roku.
| Kategoria | Dane |
|---|---|
| Pełne imię i nazwisko | Ricardo „Rico" Verhoeven |
| Data i miejsce urodzenia | 10 kwietnia 1989, Bergen op Zoom (Holandia) |
| Wzrost / zasięg ramion | 196 cm / ok. 196 cm |
| Waga startowa | ok. 120 kg |
| Kategoria | waga ciężka |
| Styl / baza | kickboxing, karate kyokushin |
| Klub | Superpro Sportcenter, Zevenbergen |
| Pseudonim | „King of Kickboxing" |
| Pas mistrza | mistrz Glory wagi ciężkiej w latach 2014–2025 (rekordowe 13 obron) |
| Bilans kickbokserski | 66 zwycięstw (21 przez nokaut) i 10 porażek |
Uwagę zwraca przede wszystkim imponująca liczba zwycięstw przy relatywnie niewielkiej liczbie porażek, z których większość Verhoeven zanotował na wczesnym etapie kariery. W złotej erze K-1 korona wagi ciężkiej krążyła między wieloma zawodnikami, takimi jak Mark Hunt czy potężni holenderscy mistrzowie tamtych lat, jednak w epoce Glory to Verhoeven zmonopolizował szczyt dywizji. Poniższa tabela zestawia jego najważniejsze pojedynki w drodze na szczyt.
| Data | Rywal | Wynik | Wydarzenie |
|---|---|---|---|
| 21.06.2014 | Daniel Ghiță | jednogłośna decyzja (wygrana, zdobycie pasa) | Glory 17, Los Angeles |
| 10.12.2016 | Badr Hari | nokaut techniczny w 2. rundzie – kontuzja rywala (wygrana) | Glory 36, Oberhausen |
| 09.12.2017 | Jamal Ben Saddik | nokaut techniczny w 5. rundzie (wygrana, 6. obrona pasa) | Glory 49, Rotterdam |
| 21.12.2019 | Badr Hari | nokaut techniczny w 3. rundzie – kontuzja rywala (wygrana) | Glory Collision 2, Arnhem |
| 23.10.2021 | Jamal Ben Saddik | nokaut techniczny w 4. rundzie (wygrana, 10. obrona pasa) | Glory Collision 3, Arnhem |
| 09.03.2024 | Levi Rigters | nokaut techniczny w 2. rundzie (wygrana, triumf w Grand Prix) | Glory Heavyweight Grand Prix, Arnhem |
| 07.12.2024 | Levi Rigters | jednogłośna decyzja (wygrana, 12. obrona pasa) | Glory Collision 7, Arnhem |
| 14.06.2025 | Artem Vakhitov | jednogłośna decyzja (wygrana, 13. obrona pasa) | Glory 100, Rotterdam |
Zestawienie to doskonale obrazuje kluczowy rys jego kariery – Verhoeven nie tyle błyszczał błyskawicznymi nokautami, ile metodycznie zamykał najważniejsze pojedynki na własnych warunkach w późniejszych rundach.
Verhoeven poza ringiem – film i historyczny crossover
Rico Verhoeven już dawno przestał być wyłącznie sportowcem. Świadomie budował markę osobistą, która zaprowadziła go poza świat kickboxingu – do filmu, mediów i innych sportów walki. To rzadki przypadek zawodnika tej dyscypliny, który rozpoznawalnością skutecznie konkuruje z gwiazdami boksu i mieszanych sztuk walki.
Kariera aktorska i medialna
Verhoeven zadebiutował na dużym ekranie i z czasem skompletował kilka ról filmowych. Zagrał między innymi w produkcji „Kickboxer: Retaliation” z 2018 roku oraz w „Black Lotus” z 2023 roku, a w 2025 roku pojawił się w sensacyjnym „Den of Thieves 2: Pantera”. Trafił też do obsady realizowanego „Road House 2”, kolejnego filmu akcji, w którym wykorzystuje swoje warunki fizyczne i doświadczenie ze sportów walki. Jego aktorskie i biznesowe ambicje przybliżył czteroodcinkowy serial dokumentalny „RICO: Dream Big”, pokazujący kulisy przygotowań do walk i próby wejścia do Hollywood.
Poza kinem Verhoeven prowadzi kanał w serwisie YouTube, gdzie regularnie pojawia się w towarzystwie znanych postaci ze świata sportu. Ta obecność w mediach społecznościowych uczyniła z niego jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy holenderskiego sportu, co pozwala mu wykraczać daleko poza społeczność fanów kickboxingu.
Życie prywatne, rodzina i strata matki
Verhoeven przez trzynaście lat był związany z Jacky Duchenne, z którą ma trójkę dzieci. Później jego partnerką została Naomy van Beem – oświadczył się jej w 2024 roku podczas wakacji na Malediwach, a przez pięć lat tworzyli rodzinę patchworkową, wychowując dzieci z wcześniejszych związków. Ślub zaplanowany na lato 2026 roku ostatecznie się nie odbył. Na początku lipca para wspólnym wpisem w mediach społecznościowych ogłosiła rozstanie, tłumacząc, że z czasem oddalili się od siebie, a Verhoeven potrzebuje spokoju, czasu dla dzieci i przestrzeni na przeżycie żałoby.
Rok 2026 przyniósł mu bowiem stratę, która przyćmiła wszystko, co działo się w ringu. W lutym zmarła jego matka, a majowa walka z Usykiem u stóp piramid miała dla niego wymiar znacznie bardziej osobisty, niż sugerowała stawka mistrzowska. Okazało się, że jego matka stała w tym samym miejscu w Gizie trzydzieści trzy lata wcześniej, w 1993 roku. Verhoeven odtworzył tamte zdjęcia i opublikował je przed walką, pisząc, że czuje jej obecność i dziękuje jej za bycie aniołem stróżem.
Poza sportem i rodziną Holender utrzymuje bliskie relacje z gwiazdami innych dyscyplin – przyjaźni się między innymi z byłym najsilniejszym człowiekiem świata Eddiem Hallem oraz mistrzem UFC wagi ciężkiej Tomem Aspinallem, z którymi regularnie nagrywa materiały na swoje kanały.
Biznes i działalność charytatywna
Verhoeven od lat powtarza, że kariera sportowa trwa krótko, a większość zawodników zaczyna myśleć o drugim zawodzie dopiero wtedy, gdy jest już za późno. Dlatego równolegle z walkami budował markę i wchodził w kolejne przedsięwzięcia biznesowe – od produktów treningowych, przez branżę wellness i regeneracji, po usługi cyfrowe i finansowe. Swoje podejście streszcza prosto – liczy się dyscyplina, przygotowanie i myślenie długoterminowe, a nie szum i szybki zysk. Podkreśla przy tym, że nie firmuje projektów samym nazwiskiem, lecz angażuje się w nie w pełni.
Osobnym rozdziałem jest działalność charytatywna. Od 2017 roku Holender jest ambasadorem holenderskiej fundacji Stichting Voor Sara, wspierającej badania nad MDC1A – ciężką, wrodzoną chorobą mięśni. Jak tłumaczył, historia małej Sary poruszyła go tym mocniej, że sam jest ojcem trójki dzieci i uświadomiła mu, że swobodne poruszanie się nie jest niczym oczywistym.
Boks, MMA i starcie z Ołeksandrem Usykiem
Verhoeven od lat nie ukrywał ambicji sprawdzenia się w innych formułach. Wygrał swój debiut w mieszanych sztukach walki w 2015 roku, a przygotowując się do niego, trenował w renomowanej American Kickboxing Academy w Kalifornii u boku zawodników pokroju Daniela Cormiera. Wcześniej, w 2014 roku, zaliczył też debiutancką walkę w boksie zawodowym, którą wygrał przez nokaut.
Największym przejawem tych ambicji stało się zapowiadane od dawna historyczne przejście (crossover) do boksu na absolutnie najwyższym poziomie. 23 maja 2026 roku, na zjawiskowej gali u stóp piramid w Gizie, Verhoeven zmierzył się z niepokonanym Ołeksandrem Usykiem w walce o pas WBC wagi ciężkiej. Do przygotowań Holender podszedł serio – przez trzy miesiące szkolił go Peter Fury, trener i wuj Tysona Fury’ego, którego zna od kilkunastu lat za pośrednictwem swojego kickbokserskiego szkoleniowca Dennisa Krauweela. Bukmacherzy i tak nie dawali mu żadnych szans – Usyk wchodził do ringu jako faworyt z kursem 1/20, Verhoeven z kursem 8/1.
I właśnie dlatego to, co wydarzyło się w Gizie, wstrząsnęło światem boksu. Kickbokser bez praktycznie żadnego zawodowego doświadczenia pięściarskiego nie tylko przetrwał w ringu z najlepszym technicznie pięściarzem w historii dywizji, ale zaczął go przechytrzać. Po dziesięciu rundach dwaj sędziowie punktowali remisowo 95:95, a trzeci widział 96:94 na korzyść Holendra. W jedenastej rundzie Usyk trafił jednak podbródkowym i posłał rywala na deski. Verhoeven wstał, zasłonił się i próbował odpowiadać, a wtedy sędzia ringowy Mark Lyson przerwał pojedynek – w czasie 2:59, czyli w momencie, w którym gong kończący rundę już zabrzmiał albo brzmiał dokładnie w tej samej sekundzie.
Obóz Verhoevena złożył oficjalny protest jeszcze w drodze na lotnisko, domagając się przeprosin i natychmiastowego rewanżu. Komisja przyznała, że walkę przerwano po gongu i że Holender nie wykazywał oznak dezorientacji, wyniku jednak nie zmieniła – uznano, że sędzia działał w dobrej wierze, kierując się bezpieczeństwem zawodnika.
Sam zainteresowany przyjął to zaskakująco pogodnie. „Oficjalnie może i nie wygrałem, ale czuję się jak niekoronowany król” – powiedział w wywiadzie po walce, dodając, że pokonanie najlepszego boksera świata na punkty jest dla niego samo w sobie spełnieniem. Do rewanżu na razie nie doszło: Usyk skierował się ku obowiązkowej obronie, a Verhoeven, wciąż bez ogłoszonego kolejnego przeciwnika, deklaruje gotowość do walki z czołowymi pięściarzami wagi ciężkiej. Warto zrozumieć, jak bardzo różnią się wymagania obu dyscyplin – dobrym punktem wyjścia do takiej analizy jest porównanie boksu i MMA, pokazujące, jak odmienne umiejętności decydują o sukcesie. Sam Verhoeven udowodnił jednak, że jego kunszt w sportach uderzanych pozwala mu rywalizować z najlepszymi pięściarzami wszech czasów.
Rico Verhoeven – najczęściej zadawane pytania
Czy Rico Verhoeven jest niepokonany?
Nie, Verhoeven ma na koncie porażki, jednak większość z nich zanotował na wczesnym etapie kariery, przed erą swojej dominacji. Uległ między innymi Jamalowi Ben Saddikowi w 2011 roku (którego później dwukrotnie znokautował) oraz Semmy'emu Schiltowi w sylwestra 2012 roku. Późniejsze lata to jednak wieloletnie, niemal nieprzerwane panowanie w wadze ciężkiej organizacji Glory.
Ile obron pasa Glory wykonał Rico Verhoeven?
Verhoeven trzynastokrotnie obronił pas Glory w wadze ciężkiej, co jest rekordem organizacji i czyni go najdłużej panującym mistrzem tej dywizji. Tytuł zdobył 21 czerwca 2014 roku, a zwakował go w listopadzie 2025 roku, po ponad jedenastu latach absolutnej dominacji.
Kto jest najlepszym kickbokserem wagi ciężkiej na świecie?
Przez całą ostatnią dekadę miano najlepszego kickboksera wagi ciężkiej na świecie bezdyskusyjnie przypisywano Rico Verhoevenowi. Od 2014 do 2025 roku nieprzerwanie zajmował pierwsze miejsce w światowych rankingach tej wagi, opierając swoją przewagę na żelaznej kondycji, technice i świetnym kontrolowaniu dystansu.
Czy Rico Verhoeven walczył z Badrem Harim?
Tak, Verhoeven i Badr Hari zmierzyli się dwukrotnie – 10 grudnia 2016 roku na gali Glory 36 oraz 21 grudnia 2019 roku podczas Glory Collision 2 na stadionie GelreDome. Obie walki wygrał Verhoeven przez nokaut techniczny, przy czym za każdym razem pojedynek przedwcześnie kończyła kontuzja Hariego. Bilans tej rywalizacji to 2–0 dla Holendra.
Czy Rico Verhoeven walczył w boksie lub MMA?
Tak, poza kickboxingiem Verhoeven wygrał swój debiut w MMA (2015) oraz w boksie zawodowym (2014). Najważniejszym i najgłośniejszym z tych startów był jednak historyczny bokserski crossover – 23 maja 2026 roku w Gizie zmierzył się z Ołeksandrem Usykiem o pas WBC wagi ciężkiej. Holender uległ mistrzowi przez kontrowersyjny nokaut techniczny na sekundę przed końcem jedenastej rundy, dając niezwykle wyrównaną walkę.
Dlaczego walka Usyk – Verhoeven wzbudziła tyle kontrowersji?
Po dziesięciu rundach Verhoeven prowadził lub remisował na wszystkich kartach punktowych – dwaj sędziowie mieli 95:95, a trzeci 96:94 dla Holendra. W jedenastej rundzie Usyk posłał go na deski, ale Verhoeven wstał i się bronił, a mimo to sędzia Mark Lyson przerwał walkę w czasie 2:59, czyli w chwili gongu kończącego rundę albo tuż po nim. Obóz Holendra złożył protest; komisja potwierdziła, że przerwanie nastąpiło po gongu i że zawodnik nie był zdezorientowany, ale wyniku nie zmieniła, uznając decyzję sędziego za podjętą w trosce o bezpieczeństwo.
Wikipedia (EN): https://en.wikipedia.org/wiki/Rico_Verhoeven
Glory Kickboxing – profil i statystyki: https://glorykickboxing.com/fighters/rico-verhoeven
Beyond Kickboxing – zwakowanie pasa Glory: https://beyondkick.com/rico-verhoeven-vacates-glory-heavyweight-title/
ESPN – Peter Fury trenerem Verhoevena na walkę z Usykiem: https://www.espn.com/boxing/story/_/id/48073061/peter-fury-train-rico-verhoeven-oleksandr-usyk-title-fight-pyramids-giza
Forbes – kontrowersje wokół przerwania walki z Usykiem: https://www.forbes.com/sites/brianmazique/2026/05/26/oleksandr-usyks-controversial-win-over-rico-verhoeven-just-got-even-more-suspicious/
Stichting Voor Sara / GYM-project – Verhoeven o wsparciu badań nad MDC1A: https://www.generateyourmuscle.com/







